Reklama

Moralność i wina. Ciąg dalszy afery ściekowej.

09/12/2015 17:15
W nawiązaniu do sprawy ze ściekami przewodniczącego rady, Dariusz Leszczyński odwoływał się do jego sumienia, a Marcin Nowosielski do zasad prawa

Piątkowy maraton obrad gminnych radnych rozpoczął się w południe od wspólnego posiedzenia wszystkich komisji. Radni zgodnie ustalili, że nazwa dla ulicy, która wstępnie miała się nazywać ulicą księdza Jana Jasińskiego bądź Porzeczkową (chodzi o drogę na wybudowaniu, przy budynku byłej piekarni), będzie nosić nazwę Ogrodowa. Potwierdzili to kilka godzin później, podczas głosowania już na sesji. W głosowaniu podczas sesji zadecydowali też o wysokości przyszłorocznych podatków. Tym dotyczącym największej liczby mieszkańców jest oczywiście podatek od nieruchomości. Średnio jego stawki pójdą w górę w 2016 roku o 1,70%. Jeszcze podczas posiedzenia komisji rozgorzała dyskusja na temat uchwalonego kilka tygodni wcześniej podatku rolnego. Przypomnijmy, że został on podtrzymany na poziomie propozycji GUS-owskiej stawki. Radny Przemysław Wiśniewski sugerował, żeby przed uchwaleniem pod koniec roku projektu przyszłorocznego budżetu, jeszcze zmniejszyć podatek rolny. Większość radnych nie przystała na taki pomysł, przeciwny takiej propozycji był m.in. Tadeusz Wiśniewski. Radni uznali, że gmina ma tyle potrzeb, że nie należy jeszcze bardziej uszczuplać przyszłorocznego budżetu.

Riposty, czyli my i wy

Podczas komisji radni spoza komitetu wójta wypomnieli Jackowi Mościckiemu, że on i „jego” rajcowie sami zadecydowali o tym, że pozyskane niedawno z UM w Poznaniu 70 tys. zł będzie przeznaczone na remont drogi między przedszkolem, a cmentarzem w Tarnówce oraz na trakt w Piecewie. Zastrzegli, że nie mają pretensji do samego wykonania inwestycji, ale do sposobu wyboru drogi, bez konsultacji przy pełnym gronie radnych. Wójt wyjaśnił, że nie było czasu na szersze rozmowy, że informacja o możliwości pozyskania pieniędzy była niespodziewana i szybko trzeba było podejmować decyzje. Przemysław Wiśniewski i Dariusz Leszczyński uznali, że taka sytuacja to konsekwencja tego, iż do teraz nie została podjęta uchwała o nowych dietach radnych, a konkretnie o wprowadzeniu ryczałtu, który umożliwiałby swobodne zwoływanie posiedzeń rady, bez oglądania się na koszty pracy radnych. – Później tak jest, że skarbnik musi liczyć, czy stać gminę na zwołanie posiedzeń – wtórował Leszczyńskiemu Przemysław Wiśniewski. Wójt nie był dłużny w ripostach, podkreślając, że pozytywem jest już to, że w ogóle udało się pozyskać pieniądze i wykonać zadanie. – W czasach poprzedniego wójta ani razu nie skorzystaliście z takiego dofinansowania – Mościcki odpowiedział Leszczyńskiemu, radnemu również poprzedniej kadencji, wypominając to, że uzurpuje sobie teraz prawo do takich uwag. – Już dawno można było pozyskiwać pieniądze i przeprowadzać takie inwestycji – dodał Mościcki, z zażenowaniem podkreślając, że dzisiaj doraźne działania łatania wieloletnich zaległości natrafiają jeszcze na takie uwagi.

Reklama

Ile za dożynki?

Na sesji, gorąca momentami temperatura komisji, wyraźnie opadła. Obrady przebiegały sprawnie, a jedynym momentem, kiedy atmosfera ponownie zgęstniała były wolne wnioski. Do mównicy podszedł Dariusz Leszczyński, który zwrócił się do przewodniczącego rady. Powołał się na artykuł opublikowany na naszych łamach o aferze dotyczącej ścieków Marcina Nowosielskiego. Leszczyński pytał przewodniczącego, czy prowadząc sesję, moralnie nie czuje winy w związku z tamtą sytuacją. – Uważam, że tutaj powinien być radny, który cieszy się dobrą opinią, nieposzlakowaną. A nie osoba, która dopuściła się takich niecnych czynów.

Reklama

... a M. Nowosielski odpowiedział na jego uwagi

Marcin Nowosielski spokojnym głosem przypomniał radnemu, że dopóki kogoś się nie oskarży i nie udowodni winy, obowiązuje – o czym mówi zresztą Konstytucja RP – zasada domniemania niewinności. Przewodniczący poprosił radnego o to, aby ten nie nadinterpretował wydarzeń związanych z tą historią. – Złożyłem pewne wyjaśnienia... – podkreślił przewodniczący, dodając, że jeśli sprawa nabierze określonego biegu, sam podejmie odpowiednie kroki.

Podczas sesji odczytano też odpowiedzi wójta na interpelacje-pytania radnego Leszczyńskiego z poprzednich posiedzeń, m.in. dotyczące organizacji tegorocznych gminnych dożynek. Padło wśród niech m.in. pytanie o to, jakie wynagrodzenie otrzymała od gminy Paulina Kłundukowska za to, że była główną organizatorką święta plonów. Jak podano w odpowiedzi, samorząd zapłacił mieszkance Tarnówki 2.100 zł brutto.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    znowu - niezalogowany 2016-01-11 16:09:07

    Ileż prawdy w Pana, Panie Zygmuncie komentarzu. Najważniejsze co zauważam ( ale nie wszyscy "decydenci" to widzą ) to niekompetencja URZĘDASÓW, jak to Pan określił "Tu mi wisizm ". Tak jest w każdym przypadku dotyczącym naszej???? GMINY. Fakt, który Pan podał o wysyłaniu wezwań do osób, które od pewnego czasu są u "BOZI" jednoznacznie wskazuje KOMPETENCJE NASZYCH ???? Urzędasów. Wstyd, wstyd, wstyd. Pan Panie Szczepański pisze o tym, że pana okłamał RADNY. Proszę podać dowody na tym forum, albo na sesji Rady i ciekawe co też ten Pan odpowie????????????????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Zygmunt Starzyński - niezalogowany 2016-01-10 17:39:18

    Miałem na ten temat się nie wypowiadać, jednak powtórzę za klasykiem "nie chcem, ale muszem". Z przykrością muszę stwierdzić, że zarówno przygotowanie jak i przeprowadzenie kontroli gospodarki ściekami przez właścicieli nieruchomości w naszej gminie przez obecną władzę to delikatnie sprawę nazywając totalna porażka i powtórka z niechlubnej aktywności poprzednika. Mieszkańcy Płytnicy w generalnej większości korzystają ze studni kopanych, czerpią do picia wodę tzw. podskórną, wszyscy zatem powinni być zainteresowani tym aby w końcu sprawę jakości posiadanych szamb, jak i sposobu pozbywania się nieczystości raz na zawsze uporządkować. Niewiele trzeba do skażenia wody pitnej i co wtedy gmina zrobi? Wodociągu natychmiast nie zbuduje, więc co? - wodę pitną strażacy będą dowozić. Czy gminę na to stać? Nie jest dla mnie obojętne jakie szambo mają moi sąsiedzi i co robią ze ściekami jednak w stosunku do sąsiadów jesteśmy zupełnie bezradni. Z praktyki wynika, że ci którzy posiadają uprawnienia kontrolne niestety mają to w nosie. Tak zwany "tu mi wisizm" był cechą poprzedniego wójta ale także na krytykę tego co zrobiono za obecnej władzy trudno znaleźć słowa inne niż powszechnie uznawane za wulgarne. Był to obraz kompletnej niekompetencji urzędniczej i zupełny, ale to zupełny brak przygotowania do tej kontroli. Obraz tragedii dopełnia fakt, wysyłania wezwań do przedstawienia faktur z wywozu ścieków do osób, które od pewnego czasu (w jednym przypadku powyżej 10 lat) przeniosły swoje miejsce zamieszkania w stan wiecznego spoczynku i jedyną nieruchomością którą dysponują jest miejsce na cmentarzu - wiem o dwóch takich przypadkach. Czy można jeszcze bardziej się kompromitować. Inny przykład to wezwanie o przedstawienie faktur dla osoby, która posiada formalną umowę z firmą koncesjonowaną przez gminę. Pytanie jakie się nasuwa to - jakimi danymi dysponuje urząd, co robią urzędnicy gminni, że dane którymi się posługują nie są aktualne, kto sprawuje i czy w ogóle sprawuje nadzór nad właściwą pracą urzędu. Jeżeli jeszcze usłyszę, że komisja w wyniku swego działania odniosła jakikolwiek sukces i przyczyniła się w wyniku swojego działania do jakiejkolwiek poprawy, to chyba z wrażenia trafi mnie szlag i jasna krew zaleje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Szczepański Ryszard - niezalogowany 2016-01-10 14:38:08

    O kurczę jakże to dawno nie byłem na stronie zlotowskie.pl ( wydawco, a raczej właścicielu zmień ten sposób kontaktowania się z Wami, bo robi to wiele złego i jak widzę zbyt dużo wpisów na waszej stronie nie ma, a szkoda!!!!!!!!!!!!!!!!! ) DO XXX ( 19 grudnia 21,42,04.) , odpowiadając Tobie, ja w dalszym ciągu jestem skrzywiony, zniesmaczony i w dalszym ciągu wiecznie coś tam mi nie pasuje. Chciałby mimo wszystko żyć i przebywać w środowisku na miarę XXI wieku, a tu co? a tu kicha. Starałem się o kanalizację Sokolnej, zadecydowano HALĘ SPORTOWĄ - ( przy okazji informuję ekologów i etnografów, że w dalszym ciągu na drodze gminnej istnieje wychodek - kiedyś mówiono -SŁAWOJKA , proponowałem pozyskiwanie środków unijnych, to stwierdzano, że są to pieniądze wirtualne. Nie będę wspominał jaki stosunek miałem do sprzedaży szkoły i do wiele innych spraw bieżących a jakże istotnych dla ogółu - nie dla mnie, nie dla moich dzieci, ale dla społeczności SOKOLNEJ. I dziwne XXX w dalszym ciągu zauważam złe działania władzy, że wspomnę tylko o remoncie Kościoła, inne budynki kościelne w gminie Tarnówka wspomagane były środkami z zewnątrz, w SOKOLNEJ nie parafianie muszą wpłać odpowiednią kwotę na ten remont. Pytając się radnego ZBYLUTA stwierdził on, że wystąpiono o dotacje, sprawdziłem to i OŚWIADCZAM PANIE ZBYLUT OKŁAMAŁ MNIE PAN, czy to licuje z praktykującym i deklarującym się chrześcijaninem??????????????????????? XXX pozdrawiam, jeśli stwierdzisz, że była by potrzeba podyskutowania o powyższym zapraszam do dyskusji. Z poważaniem R. Szczepański

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama