Kundle i te z rodowodem, chomiki, króliki, żółwie, kogut z kurką - czyli pupile i pupilki na zlocie w Liszkowie
Na corocznym spotkaniu dominowały psy, a wśród nich kundle. Było też kilku przedstawicieli psiej arystokracji: owczarek niemiecki, posokowiec bawarski (burmistrza Eugeniusza Cerlaka), doberman, amstaff, beagle. Poza tym dwa chomiki, dwa króliki, dwa żółwie, kucyk Basia, kocięta, gołębie, gąsior i kogut, przywiezione przez sołtysa Walentynowa, a nawet kurka ozdobna. Spotkanie otworzył burmistrz, następnie parę słów wygłosił i rozdał obrazki ze św. Franciszkiem ks. Stanisław Bezler z parafii w Fanianowie. Wszyscy uczestnicy spotkania otrzymali pamiątkowe znaczki.
W spotkaniu uczestniczyli sołtysi z Walentynowa, Wiktorówka, Luchowa, Ferdynandowa, no i oczywiście gospodarz Edmund Szcześniak z Liszkowa. [[reklama]] Jury w składzie Franciszek Kapeja, Eleonora Pufal i Małgorzata Szcześniak wybrało najsympatyczniejszą mordkę (wśród zwierzęcych panienek) i mordziaka (wśród panów). W tej pierwszej kategorii wygrała nieśmiała Tina, własność sołtysa Liszkowa, którego godnie reprezentowali syn i wnuczka Natalia, a w drugiej beagle Figo, którego opiekunką jest Dominika Niemczewska z Łobżenicy. Właściciele wyróżnionych za „sympatyczny wyraz mordki” otrzymali pamiątkowe pucharki.
O oprawę muzyczną imprezy zadbała Marta Pufal z Luchowa, siedmioletnia laureatka festiwalu o Zielony Liść Lata.
Ryszard Mikietyński oprac. na podst. Inf. GCK w Łobżenicy
[[gal=797]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze