Piotr, Ewa, Cezary i Jakub, czyli ojciec, córka, syn i zięć zakochani w motocyklach oraz wszystkim, co ich dotyczy, skupieni wokół łobżenickiego stowarzyszenia Krajna Motors Team
Zamiłowanie do jednośladów zapoczątkowała głowa rodziny Orłów, czyli pan Piotr. Wychował się w domu, gdzie motocykl stanowił coś więcej niż tylko środek transportu. Był ściśle związany ze sposobem życia.
– Mój ojciec, Marian Orzeł, był oficerem Wojska Polskiego. Motocykle były wpisane w jego służbę. Dużo nimi podróżował. Lubił to. Razem z nim jeździłem m.in. na Junaku. Zrobiliśmy np. trasę Wieluń – Chrzanów. Miał także IŻ–a i MZ–tę. Jako młody chłopak miałem Pegaza, na którym uczyłem się nie tylko jeździć, ale naprawiać pojazdy. To była też inspiracja, by uczyć się w technikum mechanicznym – z błyskiem w oku wspomina pan Piotr.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 86% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!