Reklama

Może się zawalić

04/09/2020 18:00

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nie ma wątpliwości – uszkodzony budynek przy Zamkowej trzeba rozebrać

– Proszę zainteresować się tym budynkiem. Tam naprawdę jest tragicznie. Przyjdzie większy wiatr, zerwie dachówki i kogoś zabije. Albo tego człowieka, który tam mieszka. Wtedy dopiero będzie awantura, kto jest winny, a kto nie jest – taką telefoniczną informację odebraliśmy od naszego czytelnika przed kilkoma tygodniami. W opublikowanym zaraz po tym materiale Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego zapowiedział, że już wcześniej miał zaplanowaną kontrolę w tym budynku. Termin wyznaczono na 19 sierpnia i tego dnia przeprowadzono oględziny budynku.

Zastępczy lokal

– Zakazaliśmy jego użytkowania. Częściowo zawaleniu uległa konstrukcja dachu zarówno w części mieszkalnej jak i gospodarczej. Elementy drewniane są bardzo mocno dotknięte korozją biologiczną, w środku częściowo zapadły się stropy. Obiekt całkowicie nie nadaje się do użytkowania w związku z czym wydałem decyzję nakazującą opróżnienie budynku, nadając jej rygor natychmiastowej wykonalności – mówi Mateusz Szweda, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego.

Reklama

– W związku z faktem, iż do obiektu nadal podłączona jest instalacja elektryczna, nakazaliśmy mu ją odłączyć. W tej sprawie również zostało wystosowane pismo do ENEI – dodaje.

– Tam nie ma warunków do życia. Woda zacieka, wszystko jest zawilgotniałe, a konstrukcja dachu oraz stropów jest w tak opłakanym stanie, że w każdej chwili może się zawalić – uzmysławia inspektor powiatowy. Zgodnie z przepisami, decyzję nakazującą opróżnienie budynku PINB przekazał do Gminy Miasta Złotów, która zgodnie z odrębnymi przepisami powinna zapewnić właścicielowi zamienny lokal.

Reklama

Rozebrać za materiał

Co z rozbiórką budynku?

– Musimy jeszcze zbadać sytuację z konserwatorem zabytków, gdyż budynek prawdopodobnie jest w ewidencji zabytków. Dlatego wystosowaliśmy pismo z zapytaniem w tej sprawie – podkreśla inspektor. Jeżeli dojdzie do decyzji nakazującej rozbiórkę, zobowiązany do jej wykonania będzie właściciel. Co jeśli nie będzie go stać na jej przeprowadzenie?

– Jeżeli taki nakaz wydamy, a prace nie będą realizowane, będziemy zobowiązani egzekwować nakazy i przymuszać do ich wykonania. Ostatecznością byłoby wykonanie zastępcze. Jednak zasada jest taka, że to zobowiązany ponosi odpowiedzialność za powstałe koszty egzekucji, albowiem całe postępowanie egzekucyjne i wynikające z niego koszty są następstwem uchylania się zobowiązanego od wykonania nałożonych na niego obowiązków.  Jeżeli dojdzie do decyzji nakazującej rozbiórkę, to liczymy na pomoc zarówno ze strony miasta jak i lokalnych firm, które mogłyby wykonać prace rozbiórkowe za pozyskany z rozbiórki materiał. O tym wszystkim jednak decyduje właściciel – podkreśla Mateusz Szweda.

Reklama

Piotr Steffen

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-09-04 18:05:41

    A za jakis czas zobaczymy tam blok developera...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-09-04 19:32:15

    Dobrze piszesz.ktos się tym miejscem zainteresował .takich budynków w powiecie jest wiele i nikt ich nie rozbiera.

    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-09-04 19:47:57

    No i jest, znalazł się sposób na walkę z właścicielem i jego własnością. Kary, nakazy, przejęcie to tylko w demokratycznym państwie w ,,granicach prawa". Jeżeli wszyscy wiedzą że właściciela nie stać na remont ani budowę to dlaczego nie proponuje się mu innej, nawet mniejszej własności choćby tej deweloperskiej. Tak to prawda co napisano powyżej że wszystko wskazuje na przejęcie własności za grosze w imię bezpieczeństwa właściciela ale rzeczywistość jest zupełnie inna o czym może świadczyć ingerencją PINB. Inspekcja która nie przejmuje się tym że w wielu kamienicach w Złotowie są właściciele którzy wewnątrz budynku w swoich mieszkaniach wykonując remonty usuwają ściany nośne, sufity bez pozwoleń na budowę co może skutkować tragedia dla wielu rodzin w budynku. No ale tam nie da się zabrać własności w zgodzie z prawem dlatego inspektorzy nawet po takich doniesieniach nie stwierdzają zagrożeń pomimo że na własne oczy widzą iż mury kamienic pękają z coraz większą mocą. Cóż ten budynek a raczej działka to dobry kąsek dla inwestycji postawienia kolejnego apartamentowca w pobliżu wody. Niby jesteśmy wolnym krajem lecz nie możemy w nim nic zrobić bez urzędniczej decyzji. Co to za wolność kiedy na własnym podwórku chcemy zbić z desek szopę , musimy uzyskać pozwolenie na budowę a jeśli chcemy postawić murowany garaż to bez znajomości w odpowiednich urzędach takiej zgody nie uzyskamy. Co to za wolność za którą musimy płacić nie tylko pieniędzmi które jak widać nie wszyscy mamy a nieraz zdrowiem a nawet życiem. Co to za wolność?

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama