Pochodzi z Lędyczka, w Złotowie chodziła do I LO. Obecnie studiuje dziennikarstwo w Warszawie, ma własny rockowy zespół, dorabia jako modelka, była w szkole aktorskiej. Kamila Apryas ma 23 lata i nie zamierza osiąść na laurach
Dzieciństwo
Jej przygoda z pisaniem rozpoczęła się, gdy mama (polonistka) zaraziła ją miłością do książek. Uwielbiała czytać, a gdy nauczyła się pisać, nic nie stało na przeszkodzie, by zaczęła przelewać swoje myśli i wizje na papier. Do tej pory ma w domu zeszyty z pierwszymi opowiadaniami i wierszami. W Szkole Podstawowej w Lędyczku chciała założyć własną gazetkę szkolną. Marzenie to spełniło się w gimnazjum w Okonku, gdy dołączyła do redakcji „Szkolnego Dzwonka” prowadzonego przez jej ówczesną wychowawczynię Elżbietę Miłoszewicz, za którą przepadała. To tu pierwszy raz posmakowała czym jest dziennikarstwo. - Pani Elżbieta jest wspaniałą nauczycielką i wychowawczynią, umie zarazić wrażliwością na poezję i miłością do gramatyki. Jest konkretna i nie uznaje lenistwa, więc jeśli się chce, można się od niej wiele nauczyć. To przecież dzięki niej „Szkolny Dzwonek” zdobywa ogólnopolskie nagrody - mówi.
Pierwsze próby
W I Liceum Ogólnokształcącym im. Marii Skłodowskiej-Curie w Złotowie, za przykładem swojej siostry poszła na casting do Matysarka i dostała się. Wtedy skupiła się na występach i wyjazdach z teatrem założonym i prowadzonym przez Andrzeja Motaka – kolejnego wspaniałego człowieka – świetnego wychowawcę i reżysera z niezwykłymi pomysłami. Tam poznała podstawy warsztatu aktorskiego, zasady tworzenia przedstawienia. -Nigdy nie zapomnę wyjazdu do San Remo z Matysarkiem, gdzie zdobyliśmy wyróżnienie na Festiwalu Teatrów. To była niezwykła przygoda, ale także nauka, że jeśli się chce, można osiągnąć bardzo wiele, a może nawet i wszystko - wspomina. Nie zapomniała w tym czasie o pisaniu. Kilka jej artykułów o zdobytych wyróżnieniach i nagrodach Matysarka, ukazało się, między innymi, w „Aktualnościach Lokalnych”. [[reklama]]
Gdy była w klasie maturalnej, jej tata znalazł w prasie ogłoszenie o całorocznych Międzyszkolnych Warsztatach Dziennikarskich w Bydgoszczy. By się na nie dostać trzeba było zdać test kwalifikacyjny, czyli napisać dwa eseje na zadany temat. -To było zupełnie nowe doświadczenie, a prowadzący warsztaty Mirosław Twaróg potrafił zarazić miłością do rzetelnego dziennikarstwa – twierdzi Kamila. Dojeżdżała na nie co drugi weekend. Zajęcia, które odbywały się, między innymi, w bydgoskim radiu PiK ostatecznie utwierdziły ją w przekonaniu, że powinna iść na studia dziennikarskie.
Tylko stolica
Po maturze, dostała się na na Uniwersytet Gdański, Poznański UAM i Uniwersytet Warszawski. Zdecydowała się studiować na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, kierunek: Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna. Nie miała dylematu, którą uczelnię wybrać, ponieważ jak twierdzi: „Gdzie studiować dziennikarstwo, jeśli nie w stolicy, w której znajduje się najwięcej siedzib ogólnopolskich redakcji?”. Podczas studiów licencjackich jej specjalizacją było radio. W pracy licencjackiej, której promotorem był prof. Bralczyk, a następnie dr Wasilewski, skupiła się na retoryce i muzyce. Temat pracy brzmiał: „Anarcho-punkowa retoryka na podstawie analizy tekstów zespołu Włochaty”. Na studiach magisterskich jako specjalizację wybrała dokumentalistykę, która związana jest z dziennikarstwem reportażowym. Na zajęciach, oprócz reportaży pisemnych, tworzy także krótkie filmy dokumentalne, reportaże radiowe . W tym roku akademickim ma zamiar obronić pracę magisterską. [[nowa_strona]]
Pracowała już jako redaktorka strony internetowej ogólnopolskiego miesięcznika Oliwia, pisała o modzie i urodzie na Wieszjak.pl, a także relacjonowała dla telewizji KulisyKultury.pl wydarzenia takie jak: pokaz Macieja Zienia, pokaz Roberta Kupisza, Designeria Trendy Show, podczas których rozmawiała m.in. z Mają Sablewską, Moniką Olejnik, Michałem Pirogiem, Magdaleną Mielcarz, Anią Wyszkoni i innymi gwiazdami. Poprowadziła także Festiwal Kobiet, gdzie czuwała nad przebiegiem imprezy jako konferansjerka.
Aktorstwo i śpiew
- Śpiewałam, zanim chyba jeszcze nauczyłam się chodzić – śmieje się. W 6 klasie podstawówki wygrała gminny konkurs wokalny. W gimnazjum śpiewała w chórze, a także w zespole kameralnym prowadzonym przez Beatę Anderman. Jednocześnie uczęszczała na kółko teatralne Danuty Matuszczak. - Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że będzie się to wiązać z czymś poważniejszym - mówi. Przygoda z teatrem Matysarek zaowocowała późniejszymi przedstawieniami w Teatrze Akademickim Uniwersytetu Warszawskiego, z którym wyjechała na warsztaty aktorskie do Kołobrzegu już podczas studiowania dziennikarstwa.- Gdy byłam na trzecim roku studiów, przypomniały mi się słowa Motaka, że powinnam spróbować swoich sił w szkole aktorskiej. Zdecydowałam, że pójdę na egzaminy - wspomina. I tak dostała się do Szkoły Aktorskiej Jana i Haliny Machulskich. - Nie było łatwo, studiowałam dwa kierunki, wychodziłam z domu o 7, a wracałam o 23.- Ale było warto chociażby dlatego, że zajęcia Dramy były prowadzone przez samą Halinę Machulską. – oświadcza.
Od zawsze chciała śpiewać, ale to właśnie w szkole aktorskiej, na zajęciach emisji głosu z Markiem Ravskim ostatecznie upewniła się, że nie aktorstwem, lecz śpiewem powinna zajmować się na poważnie. Do tej pory wystąpiła solo lub z zespołem zarówno na scenach warszawskich: Piwnica pod Harendą, Radio Luxemburg, Saturator, Traffic Club, jak i poza Warszawą: Hel, Skierniewice. Obecnie jest wokalistką i liderką kapeli rockowej - Crimson Rockets. Na portalu youtube.pl można zobaczyć jej występy solowe i z zespołem (wersje koncertowe), a już za kilka dni będzie można posłuchać dema.
Modeling
Koleżanka ze studiów powiedziała jej o castingu na Miss Polonia Warszawy i przekonała, żeby poszła, tak po prostu, dla zabawy. - Nie miałam nic do stracenia... A zawsze jestem otwarta na nowe doświadczenia i poznawanie ludzi – twierdzi Kamila. Wyjazd na zgrupowanie, pierwsze profesjonalne zdjęcia i tytuł I wicemiss 2010 sprawiły, że poważniej pomyślała o modelingu. Tytuł I wicemiss automatycznie umożliwiał jej wzięcie udziału w finale Miss Polonia na szczeblu wojewódzkim, lecz w tym samym dniu jej siostra brała ślub. - Nie żałuję, że zrezygnowałam z finału. Widocznie nie miało mnie tam być, wychodzę z założenia, że wszystko jest po coś. [[reklama]]
Później na jej drodze pojawiła się początkująca wtedy projektantka – Agata Krajewska. Zdjęcia w jej projektach pojawiły się na Kimono.pl. - Zaczęłam poznawać coraz więcej osób, to wszystko zaczęło się samo nakręcać. Ktoś mnie poznał na pokazie, spodobałam się - zaprosił na kolejny, zobaczył moje zdjęcia w internecie – zaprosił na sesję- mówi skromnie. Do tej pory chodziła w pokazach: Agaty Krajewskiej, Hanny Bieńkowskiej, Katarzyny Miciak, Sebastiana Szczepańskiego, Off Fashion Kielce, Designeria Trendy Show, która promuje młodych projektantów, SGH Fashion Days, Reading is a fashion, Design by Young, Matrix Global Show, a także na gali Luksusowa Marka Roku.
Czas wolny
Mimo tylu zajęć nie narzeka na brak czasu. Potrafi wygospodarować go trochę na spotkanie ze znajomymi, imprezę. - Jestem trochę taką hedonistką. Często przedkładam pasje nad obowiązki, dlatego muszę zachowywać równowagę między pracą, a czasem wolnym, a w pracy muszę robić to, co kocham, inaczej to wszystko nie miałoby sensu. Na razie mi się to udaje -oświadcza. Uwielbia ćwiczyć jogę, pilates, zumbę, jest wegetarianką. Prowadzi bloga o zdrowym stylu życia. - Nie mam tylko czasu, by przyjechać do rodzinnego domu, podróż zajmuje siedem godzin w jedną stronę. Ale na szczęście rodzice wspierają mnie telefonicznie lub przez Facebooka” –śmieje się.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze