Strażacy podsumowali kończący się rok i planowali przyszły. Poruszono m.in. dyskusyjny w ostatnim czasie temat dysponowania jednostek do akcji
W piątek 21 listopada w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Lipce odbyła się roczna narada szkoleniowo-operacyjna z udziałem prezesów i naczelników jednostek OSP z całego powiatu. Spotkanie odbyło się z inicjatywy prezesa Oddziału Powiatowego ZOSP RP druha Andrzeja Kacprzaka, przy współpracy z Komendą Powiatową PSP w Złotowie. W piątkowy wieczór do Lipki przyjechali przedstawiciele 33 powiatowych jednostek, w obradach uczestniczył także wójt gminy Lipka. Strażacy-ochotnicy dyskutowali nad najistotniejszymi zagadnieniami z zakresu ochrony przeciwpożarowej, wynikającymi z doświadczeń i działań przeprowadzonych w 2014 roku oraz nakreślili wstępne plany i zamierzenia na 2015 rok.
Jeden organizm
W pierwszym rzędzie ocenie podlegały jednostki działające w ramach Krajowego Systemu Ratowniczo Gaśniczego, ale ogólne podsumowanie dotyczyło oczywiście wszystkich jednostek. Analiza ubiegłorocznych działań, także ćwiczeń i manewrów, pozwoliła Andrzejowi Kacprzakowi ocenić strażaków: – Pięć z minusem – wystawił uśrednioną notę prezes Oddziału Powiatowego ZOSP.
[[reklama]]
Podczas narady omawiano też kwestie dotyczące współpracy jednostek. Nawiązano do artykułu, jaki zamieściliśmy na naszych łamach przed trzema tygodniami „Przelała się czara goryczy”. Przypomnijmy, że poruszyliśmy w nim kwestie – dyskusyjne nawet dla samych strażaków – związane z dysponowaniem jednostek do akcji. Po przedstawieniu argumentów przez wszystkie zainteresowane strony dyskusję podsumował prezes Kacprzak. Apelował, ażeby w trakcie dysponowania jednostek do akcji nie pomijać tych spoza krajowego systemu. – Strażacy muszą działać jak jeden organizm – podkreślił.
Piotr Steffen, fot. OSP Lipka
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze