Reklama

Na ratunek Albrechtówce?

05/02/2021 07:00

„Ratunek albo zagłada. Podobno ktoś chce zniszczyć ten zabytek i stworzyć bazę dla ciężarówek”.

Taki wpis pojawił się 10 stycznia na facebook’owym fanpage’u Albrechtówka. W komentarzach pod nim zawrzało. Pojawiły się głosy sprzeciwu wobec takiej wizji. Podobne informacje kilka dni później dotarły także na naszą skrzynkę redakcyjną z prośbą o zainteresowanie sprawą opinii publicznej. Przypomnimy, że chodzi o obiekt położony w Witrogoszczy. Został zbudowany w 1892 roku przez miejscową społeczność religijną, Albrechtanów. Byli to przedstawiciele luterańskiej odmiany metodyzmu. Wyróżniali się surowym przestrzeganiem zasad, głęboką pobożnością, uczciwością i poszanowaniem odmiennych wyznań. Mówiono o nich „dobrzy ewangelicy”. Nazwa tej wspólnoty religijnej pochodzi od nazwiska jej założyciela Jakuba Albrechta. Przed laty w Witrogoszczy podobno także funkcjonowało takie nazwisko. Kościół Albrechtanów był po prostu nazywany kościołem ewangelickim lub stowarzyszeniem ewangelickim. Nawiązywał do duńskiego teologa Jakuba Arminiusa. Wspólnota ta była niemała, bo miała na początku XX wieku liczyć niemal 150.000 wyznawców, nie licząc dzieci. W tym było 1864 duchownych i 2043 kościoły w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Niemczech.

Reklama

...a tak wyglądała kiedyś


Centrum kultury i dialogu?

Dawną kaplicą zainteresował się swego czasu Bartosz Małłek, genealog, podróżnik oraz miłośnik turystyki i sportu. Choć pochodzący z innego regionu Polski, jest rodzinnie związany z Krajną. Planował zakup tego miejsca, jego rewitalizację i stworzenie tam Europejskiego Centrum Genealogii i Dialogu. Uruchomiona została nawet zbiórka publiczna na ten cel. Szczegóły tego pomysłu przedstawialiśmy w numerze 36 „Aktualności” z 2020 roku. Wpisywał się on w oczekiwania władz gminy Łobżenica oraz Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Poznaniu z delegaturą w Pile. Albrechtówka widnieje bowiem w gminnej i wojewódzkiej ewidencji zabytków. Nie jest chroniona tak mocno jak obiekty będące w rejestrze zabytków, ale także w tym przypadku występują liczne ograniczenia. Na przykład wszelkie zmiany, remonty, modernizacje należy konsultować z konserwatorem zabytków Co jeszcze?

Reklama

– W dokumentacji Urzędu Ochrony Zabytków nie ma żadnych wzmianek ani uzgodnień dotyczących jego rozbiórki – mówi Iwona Żerebiło, kierownik pilskiej delegatury WUOZ w Poznaniu. Dodaje, że dawna kaplica stanowi ważne świadectwo mieszkającej kiedyś na tym terenie grupy wyznaniowej i stanowi cenne dziedzictwo kulturowe wsi.

– Gdyby doszło do zburzenia zabytkowego obiektu, sprawa jest kierowana do prokuratury i dalej do sądu. Odpowiedzialna za to osoba może podlegać karze grzywny lub karze pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do nawet ośmiu lat – mówi I. Żerebiło. Dodaje, że z pilskiej delegatury WUOZ wystosowano pismo do gminy Łobżenica z prośbą o pomoc w ustaleniu właściciela dawnej kaplicy.

Reklama

– Nie został jeszcze ustalony. Chcemy go poinformować o tym, jakie w związku z tą nieruchomością występują ograniczenia – stwierdza Iwona Żerebiło.

Sz. Chwaliszewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Przypisy - niezalogowany 2021-02-05 09:24:17

    I mamy to, bo tak pomiędzy niebem a ziemią nie tylko ta Albertówka jest w stanie jakim jest i tylko bryłą może we mgle przypominać zabytek. Z tego co powiedziała pani konserwator do ich prawidłowego utrzymania potrzeba nie twardych przepisów które niszczą zabytki a więcej elastyczności. Skoro budynek stoi na terenie gminy to dlaczego do tej pory gmina nie korzysta z funduszu renowacji zabytków. Pani Żerebiło mówi że jak ktoś rozbierze ten obiekt to będzie prokurator. Jak zatem ta pani widzi utrzymanie tego i innych zabytków nie tylko na wsiach bez funduszy z zewnątrz bo przecież nie ma pani na myśli podatników gminy czy miasta Złotów. Czy to ma wyglądać jak w miastach gdzie prywatny właściciele pożal się Boże zabytku ( budynku ) nie mogą nic zrobić aby poprawić ich stan. Czy zabytek to to co zrobione przez nich wewnątrz budynku a sypie się zewnątrz do tego stopnia że było nie było trzeba go opuścić aby uległ samozniszczeniu. To w przypadku fizycznych właścicieli budynków a co z budynkami zabytkowymi lub wpisanymi w rejestr zabytków będące własnością miasta które latami niszczeją by w końcu ktoś wyraził zgodę na ich zburzenie przez dewelopera i w jego miejscu powstawienie nowego obiektu który w niczym nie przypomina zabytku. Takim sytuacjom można też pomóc przez tzw. samozapłon co nie jest odosobnieniem, gdzie potencjalny zabytek ulega spaleniu i znów deweloper ma otwartą drogę. Czy pani konserwator nie uważa że nadal stosując zaporowe przepisy niemocy dla użytkowników lub potencjalnych właścicieli budynków wpisanych w rejestr budynków skończą one w deweloperskiej przebudowie. Albertówka, sprawa gminy a nie Złotowa miasta w którym w ciągu ostatnich lat zniknęło wiele budynków właśnie wpisanych w wspomnianym rejestrze. Kto temu jest winien, nie wiadomo bo ponoć wszystko zgodnie z prawem, pytanie tylko, Jakim. Pani Żerebiło, dlaczego jest tak że od jednych właścicieli budynków przy termoizolacji budynków żąda się odtworzenia ścian frontowych z wszelkimi ozdobami a od innych nie. Od czego to zależy?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    benedykt - niezalogowany 2021-02-05 11:42:39

    Przy okazji . Ciekawe , jaki status ma kamienica , a szczególnie jej fronton w Jastrowiu , uż obok ,,czerwonego ,, Kościoła / na dole apteka ! Fronton niegdyś piękny obecnie zaniedbany , paskudny , sypiący się ! To samo dotyczy budynku k/ poczty z tablicą poświęconą Kruczkowskiemu , wyklętemu przez PIS ! Bardzo wstydliwy obraz ! Czy ochrona zabytków nie ma w tych przypadkach nic do powiedzenia ! Ktoś wspomniał , że wymagane jest odtworzenie elewacji po ociepleniu zabytku . A dlaczego nie , jeśli ktoś kupuje zabytek , to musi zgadzać się na wyznaczone warunki ! Jednak fundusz na utrzymanie budowli zabytkowych musi przewidywać stosowną pomoc dla właścicieli !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Z obserwacji - niezalogowany 2021-02-05 15:53:53

    No i właśnie o to chodzi w pytaniu, czy konserwatorzy zabytków są tylko od rejestracji i wymazywania z rejestracji zabytków i niby zabytków. Dlaczego nie ma żadnej współpracy z właścicielami kamienic w tym z miastem. Co mogło by pomóc w tak ważnym temacie jak termoizolacja budynków szczegolnie tych wpisanych w rejestr zabytków. Pomóc nie przez zakazy i utrudnienia a przez akceptację i dofinansowanie z funduszu ochrony zabytków. Dzisiaj termoizolacja, fotovoltaika ponoć stanowi dobro które jest na pierwszym miejscu w walce ze smogiem w obronie środowiska naturalnego. Proszę popatrzeć na miasto Złotów, Jastrowie ile kamienic nadal dymi i co z tym oprócz, biegów, marszów, i protestów o czyste powietrze robią samorządy i urzędnicy. Każdy wie że właściciele takich budynków nie są w stanie nic zrobić bez wsparcia z Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków. Z obecnymi przepisami i dotacjami to los zabytków jest przesądzony. Taka ocena staje się faktem o czym co rusz informują nas lokalne media. Media które zaskakują choćby informacjami że w miejsce jednego, drugiego itd podobnego zabytku do tego który powyżej opisuje mieszkaniec Jastrowia, powstanie nowy kilkupiętrowy zabytek kostka z suporexu. Widać to wszędzie gdzie w ogromnej ilości w miejsca zabytkowej przestrzeni na siłę wciska się nowoczesne tzw. plomby deweloperskie. Przykładem nich będzie ściśnięty w tej zabudowie i przez to zatłoczony Złotów. To przykładowe miasto które może stać się wzorcem naukowym o tym, co trzeba zrobić aby zniszczyć świetność miasta w kilka lat. Co zrobić aby z zielonego przestrzennego i przyjaznego miasta pięciu jezior zrobic w wielkie betonowe osiedle włącznie z zabudowanymi brzegami jezior asfaltowo polbrukowymi spacerniakami z zabudową domów jednorodzinnych tuż przy brzegu jezior. Jezior które dzisiaj przypominają śmierdzące sadzawki jako pozostałosci po naturalnych akwenach w których tętniło życie. Jeziorach których pozostałości naturalnego środowiska fauny i flory już niedługo w okresie wiosennym, letnim i jesiennym dobijać bedzie motorowodna turystyka. Turystyka na która nie godzą się takie miasta jak Chojnice, Sępólno Krajeńskie czy Chodzież a zgadza się Złotów który aspiruje do miana ,,Fabryki czystego powietrza". Jeśli ten sposób postępowania z zabytkami i środowiskiem naturalnym ma być wyznacznikiem Złotowskich Zdrojów z Sanatorium w którym pensjonariusze będą zachwycali się betonowym efektem cieplarnianym miasta to wszystkim którzy przykładają do tego rękę należą się gratulacje. Jednak nie napiszę czego.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama