Co mecz Sparty w IV lidze to inne przeżycia, warto podkreślić, że ekstremalne. To co zgotowali w sobotę swym sympatykom piłkarze złotowskiego klubu Sparta, to autentyczne mistrzostwo świata. To mogła być największa niespodzianka kolejki, a może i całej rundy jesiennej IV ligi, a skończyło się blamażem.
Sparta Złotów – Luboński FC 3:4
1:0 M. Chudziński (‘38); 2:0 P. Wrzeszcz (‘43); 3:0 P. Wrzeszcz (‘50); 3:1 M. Nowaczyk (‘53 karny); 3:2 Ł. Kubiak (‘60); 3:3 M. Nowaczyk (‘64); 3:4 M. Nowaczyk (‘82)
Skład Sparty: P. Hernik - T. Wiese (‘65 T. Malczewski), J. Kosecki, M. Pinkowski, W. Gray - K. Szweda (‘55 M. Ankudowicz), K. Biźnia (‘65 S. Kraczkowski), P. Jaworski, P. Wrzeszcz - M. Chudziński, K. Wojciechowski
Co mecz Sparty w IV lidze to inne przeżycia, warto podkreślić, że ekstremalne. To co zgotowali w sobotę swym sympatykom piłkarze złotowskiego klubu Sparta, to autentyczne mistrzostwo świata. To mogła być największa niespodzianka kolejki, a może i całej rundy jesiennej IV ligi, a skończyło się blamażem. Niestety... W pierwszej połowie Sparta grała świetnie z kontry, zdobywając dwa gole po strzałach Mateusza Chudzińskiego i Piotra Wrzeszcza. I jeszcze dziesięć minut drugiej połowy to dominacja Sparty, udokumentowana trzecim golem, autorstwa P. Wrzeszcza. Zaraz potem goście zdobyli bramkę z rzutu karnego i od tego momentu coś się stało ze Spartą. Pojawiły się błędy w obronie, zginęła gdzieś siła ataku…
Goście skwapliwie wykorzystali słabość gospodarzy, zdobywając jeszcze trzy gole, co dało zwycięstwo Luboniowi 4:3. Kibice Sparty nie mogli uwierzyć w porażkę swojej drużyny, to rzadkość, by przegrać po tak wysokim prowadzeniu. Po meczu piłkarze Sparty przyznawali, że zgubiła ich pewność siebie, ale z trybun było widać też brak kondycji.
- Ten gol z karnego – mówi trener Sparty Adam Ziółkowski – sprawił, że moim podopiecznym zajrzał strach w oczy, a Luboński to doświadczona drużyna, nie na darmo lider. Pokazali nam jak się gra w piłkę, dając surową lekcję futbolu. Gra Sparty pogorszyła się także po zejściu z placu gry świetniej spisującego się Karola Szwedy, ale to była zmiana wymuszona.
Trener Ziółkowski zgadza się także z opinią, że z być może najładniejszego meczu w historii klubu zrobił się frajersko przegrany pojedynek. Oby już ostatni… Odnotujmy w Sparcie występ Marcina Ankudowicza, który w ostatnim czasie trenował w Lechu Poznań.
Liga wojewódzka juniorów Unia Swarzędz - Sparta Złotów 1:0
Klasa okręgowa
Wełna Skoki – Iskra Krajenka 11:1
Wełna to kandydat do końcowego triumfu w bieżącym sezonie pilskiej okręgówki, ale mimo tego porażka Iskry wydaje się być zbyt wysoka. Gospodarze już do przerwy prowadzili 4:1, dorzucając po przerwie jeszcze siedem trafień, jedno było samobójcze.
– Moim zdaniem nasi piłkarze odczuwali trudy środowego meczu ze Spartą w Pucharze Polski – mówi trener Iskry, Roman Michalski – z kolei Wełna prezentuje futbol na miarę III ligi, co razem dało naszą tak wysoką porażkę. W mojej 29-letniej karierze trenera to najwyższa przegrana. Mam nadzieję, że w następnej kolejce zrehabilitujemy się w oczach kibiców. Jeśli przegramy z Wyszynami, to mam zamiar oddać się do dyspozycji zarządu klubu, nie wykluczając mojego odejścia od pracy z seniorami, poświęcając się juniorom.
Pogoń Łobżenica – Sokół Damasławek 4:1 Dobry mecz Pogoni w starciu ze spadkowiczem z IV ligi, który przynajmniej w pierwszej połowie zaprezentował się z niezłej strony. Na listę strzelców po stronie gospodarzy wpisywali się: Paweł Wachowiak 2, Fabian Paluszkiewicz i Jarosław Stefaniak. [[reklama]] Pozostałe wyniki: Sokół Szamocin – GLKS Wysoka 1:1 Nielba Wągrowiec – Drawa Krzyż 3:4 Płomień Połajewo – Radwan Lubasz 3:1 WKS Wyszyny – TP Piła 1:6 Fortuna Wieleń – Unia Wapno 1:1 Korona Stróżewo – Unia Ujście przełożony
Puchar Polski Iskra Krajenka – Sparta Złotów 2:2 rz. k. 2:3 Krajna Sławianowo - Tarnovia Tarnówka 4:2 Do kolejne rundy PP, zaplanowanej na październik awansowały Sparta i Krajna.
Komentarze