Zamiast Powiatowych Inspektoratów Nadzoru Budowlanego powstać miałyby urzędy okręgowe. Dla Złotowa w Pile. Przeciw rządowym planom protestują radni powiatu
O reorganizacji nadzorów budowlanych mówi się od kilku lat. Pomysł likwidacji Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Złotowie i utworzenie inspektoratu okręgowego w Pile zaniepokoił radnych Rady Powiatu Złotowskiego. „W takich warunkach niemożliwe będzie skuteczne wypełnianie zadań ustawowych Inspektoratów Nadzoru Budowlanego w terenie, a dotarcie inspektorów NB do mieszkańców będzie znacznie utrudnione” – czytamy w stanowisku przyjętym 30 grudnia przez radę.
[[reklama]]
Zdaniem rajców, złotowski nadzór budowlany doskonale wywiązuje się z powierzonych mu zadań, a jego współpraca z policją czy strażą pożarną „pozwala na PINB niezwłocznie reagować na sygnały o zagrożeniach i zapobiegać katastrofom budowlanym”. Na terenie powiatu złotowskiego w ostatnich latach nie było katastrof budowlanych. Po ewentualnej zmianie organizacyjnej nadzoru poziom bezpieczeństwa w powiecie może zmaleć. „Uważamy propozycje rządowe za chybione, ponieważ ich naturalną konsekwencją będzie spadek aktywności inspekcji budowlanej i zniesienie stałego nadzoru nad inwestycjami i obiektami budowlanymi w wielu miejscowościach powiatu złotowskiego, szczególnie tych położonych najdalej od okręgów NB. Wycofanie Inspektorów Nadzoru Budowlanego z powiatów stworzy realne zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi i mienia w sektorze budowlanym” – uznali radni powiatowi.
Likwidacja za likwidacją
Niepokój, jaki ogarnął władze powiatu, nie dziwi w kontekście ostatnich zmian w powiatach: likwidowanie posterunków policji, pogłoski o likwidacji Powiatowych Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych, reorganizacja sądów. - Może to będzie tak nietrafiony pomysł jak z sądami – liczy inspektor nadzoru budowlanego w Złotowie Ewa Radeberg. Radni powiatu boją się powrotu do poprzedniego podziału administracyjnego kraju.
Również Ewa Radeberg uważa, że reorganizacja nadzoru budowlanego może utrudnić mieszkańcom kontakt z inspektorami. Zwłaszcza, że ci mają co robić. Pracownicy miejscowego inspektoratu w 2013 roku przeprowadzili dwieście dziewięćdziesiąt kontroli. Sto dwa razy prowadzili je po skargach mieszkańców powiatu. Do ich obowiązków należy także sprawdzanie stanu utrzymania budynków, kontrola budów i wydawanie pozwoleń na użytkowanie.
Zarówno radni powiatów (podobne stanowiska jak rajcy powiatu złotowskiego opracowują władze innych powiatów), jak i inspektora Ewa Radeberg liczą, że do zmiany nie dojdzie.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze