Iskra Krajenka wywalczyła pierwszy komplet ligowych punktów w tym sezonie. Podopieczni Łukasza Cyruka na własne życzenie mieli jednak bardzo nerwową końcówkę spotkania
Od samego początku pojedynku z Sokołem Mieścisko to gospodarze mieli zdecydowaną przewagę na boisku. Zawodnicy Iskry zdecydowanie częściej gościli pod bramką niż ich przeciwnicy, jednak nawet w niemal stuprocentowych sytuacjach brakowało zimnej krwi i wykończenia. Na szczęście w składzie Krajenki tego dnia w dobrej dyspozycji strzeleckiej był Paweł Kwiatkowski, który otworzył wynik spotkania w 26 min., a drugiego gola dorzucił w 42 min.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, a Iskra miała kilka znakomitych sytuacji do podwyższenia prowadzenia. Nieskuteczność gospodarzy niemal nie zemściła się na nich w ostatnich minutach spotkania. W doliczonym czasie gry drogę do bramki Iskry znalazł Kacper Urbański i widać było, że u zawodników z Krajenki pojawiła się nerwowość. Sokół starał się przycisnąć i doprowadzić do wyrównania, jednak gościom zabrakło już czasu i ponieśli trzecią porażkę z rzędu.
Iskra Krajenka 2-1 Sokół Mieścisko
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze