W Muzeum Ziemi Złotowskiej jest dostępna najnowsza publikacja prof. Joachima Zdrenki: "Złotów 1370-2020. 650-lecie miasta"
W książce, która ukazuje się z okazji jubileuszu 650-lecia miasta Złotowa, ujęte zostały dzieje regionu i miasta od czasów najdawniejszych aż do dziś. Przyjęta forma prezentacji ma wszystkim - bardziej lub mniej - zoorientowanym w przeszłości regionu i miasta umożliwić szybkie dotarcie do poszukiwanego tematu. Stąd część pierwsza zawiera narracyjnie przedstawiony przebieg dziejów od starożytności do współczesności, zaś część druga składa się z haseł w formie encyklopedycznej ujmujących wszystkie najważniejsze dziedziny życia miasta - poczynając od instytucji państwowych i miejskich oraz zakładów produkcyjnych, handlowych, rzemieślniczych, usługowych, szkół, organizacji, stowarzyszeń itd., a kończąc na osobach zasłużonych (lub też nie), które odegrały znaczącą rolę w życiu miasta.
Przy tym uwzględnieni zostali również złotowianie, których osiągnięciami zawodowymi o skali krajowej i europejskiej miasto może się szczycić. Dwujęzyczne odnośniki umożliwiają poruszanie się po materiale osobom nieznającym języka polskiego. Całość jest ilustrowana ponad 760 zdjęciami, widokówkami, reklamami, tabelami, wykazami, planami i innymi artefaktami związanymi z przeszłością Złotowa. Ich zadaniem jest ukazanie bogatej, jakże pięknej i skomplikowanej przeszłości miasta. Prezentowana książka ma nie tylko przybliżyć mieszkańcom przeszłość ich rodzinnego grodu, ale również pobudzić ich do refleksji nad przyszłością miasta.
Muzeum Ziemi Złotowskiej
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chętnie przeczytam pańską książkę i porównam z opisami historycznymi Józefa Ignacego Kraszewskiego,który rzetelnie,bezstronnie, opisywał całą prawdę,nie zatajając żadnych faktów a profesorowie-historycy,podpisujący się jednogłośnie, pochwalali rzeczowość powieści,na których wzorował się Henryk Sienkiewicz ,dodając fikcję. Jeżeli pan opisuje autentyczne fakty,nic nie zatajając to będzie się dobrze czytało,począwszy od Króla Kazimierza Wielkiego,syna Króla Władysława Łokietka (wspaniałych królów,którzy gospodarczo rozwinęli Rzeczpospolitą i strzegli granic przed wrogami a nawet powiększając nasz ukochany kraj.Dzięki Wam Królowie za to) do dzisiejszych czasów. Przeczytamy,zobaczymy jaka będzie recenzja.
Czyli według ciebie tylko Pan Kraszewski głosi prawdę całą prawdę i tylko prawdę wszelkie inne wersje i osoby będą niewiarygodne historycznie ?
No to się dowiesz, że Złotów był niemiecki, niestety nie jest niemiecki, a najlepiej jakby znowu był niemiecki. Bo to byli prawdziwi gospodarze. A Polaków tu jak na lekarstwo wg p. Zdrenki.
Dla każdego rodowitego Złotowianina jasnym jest że Złotów był niemiecki lecz po wojnie odbudowany i rozbudowany jako nasz Polski. Obecnie wskutek osiedlenia się napływowych mieszkańców jako miasto nim jest ale już innym miastem. Tym samym nie jest też spadkobiercą swojej kultury sprzed lat co widzimy na ulicach niszczonego miasta. Tak jak wszędzie zdarzają się okresy prosperiity rozwoju miast tak i są okresy ich upadków. My obecnie mamy do czynienia z tym drugim a więc znoszeniem wartości miasta, jego kultury zarówno chrześcijańskiej jak i świeckiej. Obecne czasy niechybnie zostaną zauważone przez historyków którym pozostanie tylko potwierdzić zmianę Złotowa jako miasta w Złotowski Gród. Dzieje się tak w wyniku nieudolnych, najgorszych rządów władzy miejskiej jakiej nikt z rdzennych mieszkańców nie pamięta i której nigdy nie zapomni. Cóż można innego powiedzieć czy napisać skoro w regionie z rodowodem niemieckimi z zielonego, przestrzennego miasta pięciu jezior, zrobiono miasto deweloperskiego ścisku i betonowego ucisku. Takich zniszczeń nie dokonano w żadnym mieście w Polsce z takimi tradycjami jak Złotów. Nikt nie bronił po wielu latach zastoju budowlanego dopuścić do rozwoju deweloperka ale z jednym ale, mianowicie na obrzeżach miasta powiększając jego granice bez niszczenia jego ładu i kultury. Można powiedzieć że jeszcze przed sześciu laty mieliśmy na to szansę na swój Sandomierz. Teraz mamy miasto wizjonera, marzyciela w którym wielu z miejskiej ciasnoty bierze jasna ch.......
Chętnie przeczytam pańską książkę i porównam z opisami historycznymi Józefa Ignacego Kraszewskiego,który rzetelnie,bezstronnie, opisywał całą prawdę,nie zatajając żadnych faktów a profesorowie-historycy,podpisujący się jednogłośnie, pochwalali rzeczowość powieści,na których wzorował się Henryk Sienkiewicz ,dodając fikcję. Jeżeli pan opisuje autentyczne fakty,nic nie zatajając to będzie się dobrze czytało,począwszy od Króla Kazimierza Wielkiego,syna Króla Władysława Łokietka (wspaniałych królów,którzy gospodarczo rozwinęli Rzeczpospolitą i strzegli granic przed wrogami a nawet powiększając nasz ukochany kraj.Dzięki Wam Królowie za to) do dzisiejszych czasów. Przeczytamy,zobaczymy jaka będzie recenzja.
Czyli według ciebie tylko Pan Kraszewski głosi prawdę całą prawdę i tylko prawdę wszelkie inne wersje i osoby będą niewiarygodne historycznie ?
No to się dowiesz, że Złotów był niemiecki, niestety nie jest niemiecki, a najlepiej jakby znowu był niemiecki. Bo to byli prawdziwi gospodarze. A Polaków tu jak na lekarstwo wg p. Zdrenki.