Auto ma trafić do zakrzewskiej remizy do końca grudnia, najdalej na początku 2016 roku. – Ma to być taki pojazd, jaki sobie wymarzyliśmy – mówi prezes jednostki Franciszek Tomke. Do Zakrzewa ma przyjechać scania. Wóz ma mieć napęd na sześć kół, wyposażony ma być w zbiornik liczący osiem tysięcy litrów. Auto jest minimalnie większe niż jest w stanie pomieścić garaż jednostki, stąd strażacy będą musieli obniżyć nieco posadzkę jednego z boksów w remizie. Dodatkowo posadzka będzie wzmocniona. – Żeby nie ugrząźć w terenie i zabrać jak największą ilość wody – prezes jednostki mówi o tym, dlaczego dla strażaków tak istotne są najbardziej kluczowe parametry wozu dotyczące pojemności zbiornika i napędu. – W powiecie będzie to najnowocześniejszy i największy tego typu wóz – mówi prezes.
Franciszek Tomke przyznaje, że bardzo długo trwało finalizowanie formalności. Strażakom zależało na czasie, bo od nowego roku zakup wozu byłby obarczony koniecznością opłacenia 23-procentowego VATu, a załatwienie sprawy do końca tego roku pozwoli na płatność 8-procentowego podatku.
Najbardziej gorące były ostatnie tygodnie, strażacy gdzie tylko mogli szukali brakujących pieniędzy na zakup pojazdu, który ma kosztować około milion złotych. Wcześniej mieli zagwarantowaną największą część zakupu – 300 tys. zł z budżetu gminy Zakrzewo. Pozostałe źródła finansowania to: Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Poznaniu – 230 tys. zł; Krajowy System Ratowniczo-Gaśniczy – 180 tys. zł; Wojewódzki Zarząd Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w Poznaniu – 150 tys. zł oraz Zarząd Główny OSP w Warszawie – 150 tys. zł.
Właśnie z tego ostatniego źródła strażakom udało się zdobyć pieniądze rzutem na taśmę. Prezes Tomke nie kryje, że było to możliwe dzięki osobistemu zaangażowaniu generała Marka Kowalskiego. – Tym ludziom wszelkie ukłony za wsparcie dla nas – mówi Tomke, obok generała wymieniając osoby starosty Goławskiego i radnego Sejmiku Województwa Wielkopolskiego Henryka Szopińskiego. – Jak nie drzwiami, to oknem trzeba było wchodzić – prezes podkreśla, jak trudno było w ostatnich tygodniach zamknąć kwestie finansowania zakupu. Franciszek Tomke przyznaje, że istniało spore ryzyko, iż zakup w tym roku może się nie udać. – O te pieniądze staraliśmy się latami – podkreśla.
W najbliższym czasie ma się odbyć przetarg na dostarczenie wozu.
Gdy nowy pojazd trafi już do zakrzewskiej remizy, żaden ze stojących tutaj pojazdów nie opuści garażu. Star-man, który posiada już jednostka, to typowo techniczne auto (ze zbiornikiem 2,5 tys. litrów), natomiast nowy wóz bojowy ma zastąpić blisko 50-letniego, zabytkowego, ale wciąż służącego do akcji magirusa. Wiekowy pojazd także pozostanie w taborze OSP Zakrzewo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze