Wyremontowaliśmy obiekt, dostosowaliśmy do naszych potrzeb, choć nie mogę powiedzieć, że do końca jesteśmy zadowoleni z tej zmiany. Co by nie powiedzieć, tamta lokalizacja była lepsza, przede wszystkim pod kątem dostępności dla wychowanków. Dlatego na początku mieliśmy obawy, że będzie tu problem z frekwencją na zajęciach. Nie jest oczywiście tak, że jeśli chodzi o tę placówkę mamy dużo chętnych na zajęciach pozaszkolne. To tutaj mieszczą się wszystkie pomieszczenia, które pełnią funkcję pracowni artystycznych, tutaj odbywają się zajęcia z rękodzieła, plastyki, zajęcia teatralne, zdrowego żywienia, zajęcia wokalne czy wokalno-instrumentalne, choć zdecydowana większość zajęć jest w szkołach ponadgimnazjalnych powiatu złotowskiego i Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym nr 2 w Jastrowiu, Młodzieżowym Ośrodku Socjoterapii w Krajence i Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Jastrowiu.
Około pięciuset. Mówię o wszystkich, nie tylko o osobach korzystających z tych pomieszczeń, ale też o uczniach, którzy korzystają z naszej oferty w szkołach, a tam odbywa się większość zajęć. Prosili mnie o to dyrektorzy i nauczyciele. Chodziło o łatwiejszy dostęp dla dojeżdżającej młodzieży.
Reklama
Pomimo obaw, które początkowo również miałam, obecnie widzę to w kolorowych barwach. Zarówno przed tą zmianą, jak i po niej liczba naszych podopiecznych jest zbliżona. Owszem, od września funkcjonuje nowa koncepcja pracy Powiatowego Ogniska Pracy Pozaszkolnej w Złotowie, zgodnie z którą z naszej działalności wyłączone są młodsze dzieci, a mieliśmy ich pod sobą bardzo dużo, powiedziałabym nawet, że większość stanowili uczniowie szkół podstawowych. Tę ilość udało się jednak zrównoważyć. Naszą działalnością są objęte nie tylko szkoły ponadgimnazjalne, ale też Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy nr 2 w Jastrowiu, Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii w Krajence i Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Jastrowiu. Myślę, że ilość naszych podopiecznych będzie jeszcze rosła, dlatego iż oferujemy obecnie więcej zajęć niż dotychczas. Zatrudnionych mamy też więcej nauczycieli i instruktorów: było ich szesnastu, a jest dwudziestu dziewięciu. Nasza oferta jest bardzo bogata, nasze zajęcia to: teatralno-kabaretowe, drama, koło recytatorskie, zajęcia sportowe, śpiew, zajęcia wokalno-instrumentalne, koło teatralne, zajęcia rękodzieła artystycznego, taneczne, zajęcia logiczne – z których szczególnie chętnie korzystają maturzyści, zajęcia matematyczne, informatyka, gry i zabawy w języku niemieckim, zajęcia języka rosyjskiego, język francuski, koło teatralne w języku angielskim, zespół zdrowego żywienia, gra w przyrodę – zabawa w teatr przyrodniczy, zajęcia grafiki komputerowej i reklamy, warsztat do arteterapii, a także warsztaty z zakresu elektroniki, które od początku są bardzo oblegane. Uważam, że oferta jest naprawdę szeroka, łącznie z tym, że od stycznia dołączył do nas zespół teatralny „Matysarek”, który teraz będzie występował również pod egidą POPP. Warto dodać, że bardzo dużym zainteresowaniem cieszą się też zajęcia językowe, zwłaszcza język rosyjski i francuski. Proszę nie myśleć, że to są lekcje czy korepetycje. To zupełnie inny charakter zajęć grupowych.
To co dzieje się od września do końca obecnego roku szkolnego traktujemy trochę na zasadzie próby. Przede wszystkim w kontekście tego, jakie zajęcia trafią w gust młodzieży, a jakie nie. Dlatego bardzo obserwujemy frekwencję.
Nie ma takiej możliwości. Wszyscy, którzy uczęszczają, czynią to dobrowolnie. Jeśli są to osoby pełnoletnie, podpisują deklarację, że chcą chodzić na zajęcia, a jeśli są to młodsi uczniowie, podpisy składają rodzice. Uważam, że jeśli nauczyciel odpowiednio zachęci wychowanków, będzie odpowiednie zainteresowanie. Również miałam obawy o frekwencję i jestem mile zaskoczona. Zwłaszcza tym, że zainteresowanie jest tak duże, iż niektóre zajęcia trzeba dzielić na grupy. Oczywiście jeśli jest taka możliwość.
Reklama
Zajęcia są tak organizowane, że przy ich podobnej ilości obsługuje je większa ilość nauczycieli i instruktorów.
Około 450 tys. zł. Większa część kwoty to wynagrodzenia, a pozostała to wydatki związane z funkcjonowaniem placówki. Pracownicy administracji
i obsługi oraz dwoje nauczycieli są zatrudnieni na pełnych etatach, a pozostali na umowach zlecenie.
Wiem, że w Jastrowiu ośrodek kultury przejął grupę dzieci. Nie mam jednak informacji, jak sytuacja wygląda w innych gminach.
Oczywiście, że było mi szkoda tych dzieci. Od lat miałam zajęcia z maluchami
i z trudem przyszła mi konieczność rezygnacji z tej pracy, tym bardziej, że to wszystko bardzo dobrze funkcjonowało. Niektóre dzieci pewnie do nas niebawem wrócą, bo pójdą do szkół ponadgimnazjalnych. Inne pojawią się u nas za kilka lat. Naturalnie jest obawa, że w tym czasie nikt się nimi nie zajmie bądź że te zajęcia pójdą w innym kierunku i lata naszej pracy w pewnym sensie zostaną zaprzepaszczone. Na zajęciach z rękodzieła te małe ręce były już wyrobione i nagle pani musiała powiedzieć: „Więcej zajęć nie będzie”. Dla tych dzieci to też był trochę szok. Z moimi wokalnymi zajęciami było podobnie: dzieci były już rozśpiewane, zbudowaliśmy fajny materiał, a na dobrą sprawę dopiero na etapie gimnazjum przychodzą efekty i dzieciaki fajnie śpiewają na wysokim poziomie, a trzeba było już zrezygnować. Bardzo żałujemy, że trzeba było to uciąć. Mamy jednak nadzieję, że te dzieci wrócą i dalej będzie można z nimi pracować. Z drugiej strony doskonale rozumiem to, co postanowiono w powiecie: dajemy pieniądze na zajęcia, fajnie, że to robicie, ale to jakby nie są jednak nasze dzieci i powinniśmy skupić się na młodzieży ze szkół ponadgimnazjalnych.Reklama
Poniekąd można wyciągnąć z tego taki wniosek, chociaż z drugiej strony nie zgodzę się z opinią, że przez lata zaniedbywaliśmy młodzież ze szkół ponadgimnazjalnych. Najbliższe miesiące pokażą, w jakim kierunku to wszystko powinno pójść. To jest rok próby, przyglądania się temu, jak to wszystko funkcjonuje u nas, w szkołach, przede wszystkim pod kątem frekwencji. Za kilka miesięcy będziemy wiedzieć, co trzeba zmienić, co udoskonalić, z czego ewentualnie zrezygnować, a być może pojawią się również pomysły na inne zajęcia.
[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mama zaje....a...córcia też...pokochałbym jedna z nich:)...och ach...:)
Erzyk miał ma myśli co innego....
Pani Aldona jest zachwycająca i zjawiskowa... Subtelna , elegancka, urzekająca. Kwintesencja kobiecości...
Aldona jak ty pieknie wygladasz...ach...ta czerwień i Ty...cudo:*
No cóż, jak sama nazwa wskazuje -na zajęciach rękodzieła, wykonujesz ręczne prace, w tym piękne makramy, które młodzież bardzo lubi wyplatać, na wokalnych śpiewasz, na plastycznych wykonujesz rzeczy artystyczne i tak dalej, więc w czym jest problem?
Odbywają się tam zajęcia z ,,rękodzieła"" no cóż każdy kto chodzi na takie zajęcia może robić tylko to.
Oj szkoda mi pani...
Starosta żąda opłat od gmin za korzystanie przez nie z terenu będącego własnością powiatu ale w zamian nic.
Czyli idąc tym tokiem rozumowania. Rodzice uczniów podstawówek i gimnazjów nie głosujcie na państwa radnych, starostów i wszelkiej maści przewodniczących. Po co? skoro nasze dzieci nie mogą korzystać z pieniędzy "powiatu" przecież my na ich terenie jesteśmy tylko gośćmi. Od zawsze wiedziałem , że ten nasz "powiat" to jedna wielka h,,,nia. W piz--u ten sztuczny twór rozwiązać! Nas przyłączyć do kogoś normalnego, do kogoś, kto dba o całe podwórko a nie tylko swoją klatkę schodową. Tam przynajmniej wiedzą za co biorą pieniądze a u nas? szkoda gadać i pisać. Czekam teraz na klakierów obecnej władzy powiatowej! no słucham? co macie do napisania w tej kwestii?
Mama zaje....a...córcia też...pokochałbym jedna z nich:)...och ach...:)
Erzyk miał ma myśli co innego....
Pani Aldona jest zachwycająca i zjawiskowa... Subtelna , elegancka, urzekająca. Kwintesencja kobiecości...