Reklama

Napadli Janosika

17/07/2012 00:00
W niedzielę, w środku dnia, kilku mężczyzn weszło do sklepu i zażądało pieniędzy. Spłoszył ich śmiech ekspedientki i niedowierzanie, że to mógł być napad

To był dzień jak każdy w popularnym Janosiku, sklepie spożywczym w Dźwiersznie Małym. Niedziela. Ruch raczej niwielki. Tylko co jakiś czas do sklepu zaglądał klient. Około poludnia do sklepu weszło trzech zamaskowanych kominiarkami mężczyzn. - Widać było tylko ich oczy – opowiada właścicielka sklepu, która całe zdarzenia zna jedynie z relacji kobiety, która wtedy obsługiwała. Mężczyźni od razu skierowali się w stronę kasy i zażądali wydania pieniędzy. Zaskoczenie ekspedientki było ogromne. W pierwszym momencie pomyślała, że ktoś z miejscowych mieszkańców żartuje sobie z niej. Tym bardziej, że między sklepowymi półkami kręcili się klienci i nie była sama. Być może dlatego kobieta nie przestraszyła się, tylko ze zdziwieniem poinformowała napastników, że pieniędzy w kasie nie ma i nie da im utargu, że jest na zastępstwie i nie wie, gdzie są pieniądze.
[[reklama]]
Mężczyźni nie dali za wygraną i jeszcze kilka razy zażądali pieniędzy. Nie dostali ich i po kilku próbach bezskutecznego wyegzekwowania łupu, zdecydowali się opuścić sklep. Z piskiem opon odjechali spod Janosika. O tym, że to mógł być prawdziwy napad dopiero po wyjściu mężczyzn przekonali ekspedientkę klienci, którzy byli świadkami zdarzenia. O ile sam napad mógł wydawać się mało profesjonalny, ucieczka zamaskowanych mężczyzn była już bardzo prawdziwa. Właścicielka sklepu poinformowała o całym zdarzeniu policję. Sporządzono protokół i na tym się skończyło.
[[reklama]]
To co nie udało się w Dźwiersznie Małym, stało się faktem w sąsiednim Borzyszkowie (gmina Więcbork). Sępoleńska policja zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzanych o napad na miejscowy sklep spożywczy. Jeden z nich to 26-letni mieszkaniec Bydgoszczy. Drugi to 29-letni mieszkaniec powiatu sępoleńskiego. Obaj usłyszeli zarzuty. Czy byli to ci sami mężczyźni, którzy próbowali okraść sklep w Dźwiersznie? Policja nie potwierdza tych informacji. Na podstawie zgromadzonych do sprawy materiałów okazało się jednak, że zatrzymani mają na swoim koncie znacznie więcej przestępstw. Mają jeszcze na swoim koncie inny rozbój. W połowie maja w jednej z miejscowości powiatu człuchowskiego mieli napaść na stację paliw. Pracownikowi stacji ukradli telefon komórkowy, ponadto skradli papierosy i utarg. Oprócz tego na podstawie zgromadzonych materiałów funkcjonariusze udowodnili im jeszcze dwa włamania i kradzieże. Niewykluczone, że przestępcza działalność mężczyzn jest znacznie szersza.

A. Głyżewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości