Reklama

Nasze dzieci na tym zarobią

30/09/2019 07:00

Jastrowie współtworzy nową markę – Wał Pomorski 1945. Chce się na niej promować i zarabiać.

– Oczyma wyobraźni, za parę lat, widzę, że wjeżdżam do Jastrowia i widzę, że to miasto, które działa na terenie Wału Pomorskiego, bo jest wyraźne logo. Widzę mapę i usytuowanie Jastrowia na Wale Pomorskim. Widzę restaurację, która informuje, że ma smakołyki Wału Pomorskiego. Widzę sklep, który sprzedaje pamiątki i samochód terenowy, który wiezie turystów... – to wizja Artura Gnata, prezesa „Domu Marki Max von Jastrov” ze Szczecina. Autora takich pomysłów jak „Barlinek. To mnie rusza!” czy – najbliżej nas – „Złotów. Wielkopolskie Zdroje”. Artur Gnat pochodzi z Jastrowia. Swoją wizję miasta i marki „Wał Pomorski 1945” przedstawił 10 września w jastrowskim magistracie.

Nową markę Jastrowie zaczęło budować w czerwcu. Wspólnie z gminami Biały Bór, Borne Sulinowo, Człopa, Mirosławiec, Szczecinek, Tuczno, Wałcz. Ich celem jest stworzenie wspólnej atrakcji turystycznej.

Reklama

– W przyszłości będziemy bardziej zauważalni, wzbogacimy i uzupełnimy kalendarz wydarzeń, rozszerzymy grupę docelową, będziemy integrować i dawać powody do dumy – pomysł ten reklamują władze Jastrowia. Ich wzorem są takie marki jak Tyrol, włoska Garda czy Magiczne Miasta Meksyku.

Liczą na siłę historii. Na to, że przez lata na Wał Pomorski przyjeżdżały wycieczki z całej Polski.

– To są żywi ambasadorzy tej marki. Można ją promować, odwołując się do sentymentu – mówił Artur Gnat. Jego skojarzenia z Wałem Pomorskim to patriotyzm, odwaga, przygoda, szacunek dla historii. To siła, która nie pozwoli rządzącym zabrać Jastrowiu „Mieczy grunwaldzkich”.

Reklama

– Nikt nie lubi, gdy ktoś go odziera z historii. Więcej, [rządzący – red.] próbują nas zawstydzić – twierdził.

Koszulki z logo marki można zdobyć w Urzędzie Miejskim w Jastrowiu. Noszą je już urzędniczki


Lody „moro”?

Na spotkanie w sprawie marki, której znakiem graficznym są „Miecze grunwaldzkie” zaproszeni zostali radni, dyrektorzy szkół, działacze społeczni i przedsiębiorcy. Zdaniem A. Gnata wszyscy oni mają szansę skorzystać na rozwoju tego pomysłu. Szkoły mogą organizować wycieczki szlakiem Wału Pomorskiego. Miłośnicy historii wcielić się w rolę przewodników. Przedsiębiorcy przyjmować, karmić i przenocowywać turystów. Pomysłami sypał jak z rękawa:

Reklama

– piekarnia może piec długoterminowy chleb poligonowy
– restauracje podawać menu Wału Pomorskiego
– cukiernia serwować lody „w barwach ochronnych, nawiązujące smakiem do czegoś, co rośnie na poligonie”
– sklepy sprzedawać pamiątki, koszulki, gadżety, a także ekwipunek kempingowy, obandowany marką Wału Pomorskiego.

Poza tym w mieście powinny stanąć gabloty z informacjami na temat działań wojennych na tym terenie. Powstać też mogłaby izba pamięci z pamiątkami o mieszkańcach Jastrowia i okolic, którzy walczyli na Wale Pomorskim. Wszystko to miałoby nastąpić po wypromowaniu marki.

Reklama

– Szczytna idea – stwierdziła radna Monika Ruta–Zygiel.

– Były już u nas zapytania o przewodnika po Wale Pomorskim – podkreślała wiceburmistrz Agnieszka Głyżewska–Klofik.

– Stwórzmy modę na tożsamość, a skutek dla przedsiębiorców będzie na etapie późniejszym – prezes Zakładu Energetyki Cieplnej i Usług Komunalnych w Jastrowiu, Grzegorz Białas, mówił, że z efektów tego pomysłu skorzystają pewnie jego dzieci. Uczestnicy spotkania zgodzili się, że budowa marki to proces długofalowy. Jeśli jednak on wypali, to mieszkańcy na tym zyskają.

Reklama

– Widzę, że jest na to autentyczne zapotrzebowanie społeczne. To tak oczywiste, że dziwię się, że to jeszcze nie powstało – stwierdził Artur Gnat. Jego zdaniem marka Wału Pomorskiego powinna być promowana w Polsce i Europie.

– Samą siłą wspólnego działania po kilku latach sukces jest murowany – roztaczał swoją wizję.

Póki co samorządy, które współtworzą ten projekt, zawiązują stowarzyszenie. To ono odpowiadać będzie za prace nad wspólną marką. Jego siedziba mieścić ma się w Wałczu.

Burmistrz Piotr Wojtuk zapowiada cykl spotkań z mieszkańcami, podczas których określone zostaną zasady i formy promowania marki. Odbyć się one mają jeszcze we wrześniu.

Reklama

Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-09-30 08:09:17

    Lepiej oprzeć się na historii niż na zdrojach, których u nas BRAK, po prostu nie ma warunków dla marki Złotów-zdrój. Kicha, którą komuś wcisnął pan von Jastrow.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-09-30 10:50:22

    Jastrowie chcą zamieni na skansen militarny? Chleb poligonowy długoterminowy (tydzień czy miesiąc?), w restauracjach grochówka podawana w menażkach, lody w kolorze khaki o smaku ,,papierzaka\'\', w sklepach tylko towar z logo Wał Pomorski (od gaci po parówki), przy każdym wjeździe do miasta czołg. Gnat wam poprzewracał w głowach? ,,von Jastrov\'\' nawiązuje do czasów gdy te tereny były pod administracją III Rzeszy. Ma stworzyć markę na równi z marką Tyrol, włoską Gardą czy Magicznymi Miastami Meksyku znaną na całą Polskę, Europę, Świat i Wszechświat? Totalny odlot.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-09-30 11:23:31

    Spotkania i spotkania, a może pofatygujecie się do przedsiębiorców, jak to robią przedstawiciele handlowi i powiecie im jakie otrzymają korzyści z wejścia do wspólnego worka promocyjnego. Jak ludzie zobaczą zysk to wejdą w temat, a tak możecie mieć tylko wała z tego. Urzędnicy i burmistrzu, Wystarczy wyjść do ludzi , a nie czekać na nich w swoim bunkrze.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama