Reklama

Nie będę kandydować

18/04/2018 07:00
Małgorzata Sameć przerywa milczenie. Nie wystartuje w wyborach na burmistrza, ale...

Coraz głośniejsze są plotki, że nie będzie się Pani ubiegać o drugą kadencję na fotelu burmistrza Okonka.

Potwierdzam, nie będę się ubiegała o kolejną kadencję na tym urzędzie.

Dlaczego?

Z powodów osobistych. Decyzję o tym, że nie będę kandydowała w tych wyborach podjęłam około półtora roku temu.

I nikt Pani nie odwodził od tego pomysłu?

Cały czas są głosy żebym zmieniła swoje zdanie i ponownie wystartowała. Natomiast ja już podjęłam decyzję i się z tego nie wycofam.

Będzie więc Pani popierać Andrzeja Jasiłka?

Na temat poparcia jeszcze z żadnym z kandydatów nie rozmawiałam. Chcę pozostać zresztą neutralna, żeby nie wskazywać wyborcom nikogo. Myślę, że programy kandydatów na burmistrza na pewno obronią się same i poparcie dla pana Andrzeja z mojej strony chyba nawet nie będzie potrzebne.

Reklama

Z powiązań z Andrzejem Jasiłkiem tłumaczyć się Pani musi już od poprzednich wyborów. Teraz natomiast wspomniał on, że gdyby był pewny, że Pani zwycięży to by nie startował.


Czytasz artykuł premium. Pozostało jeszcze 87% tekstu
Zostań stałym Czytelnikiem.
Zaloguj się i subskrybuj wszystkie treści portalu [[pay]]

Rzeczywiście w poprzednich wyborach startowałam z ramienia Porozumienia Samorządowego, którego pan Andrzej Jasiłek jest liderem i miałam pełne jego poparcie.  Mowa też była o tym, że po czterech latach będę się ubiegać o reelekcję. Natomiast jako lider pan Andrzej miał prawo teraz  zmienić zdanie. Myślę, że mamy inną wizję rozwoju naszej gminy i mamy do tego prawo.

Będzie Pani chciała kiedyś wrócić do samorządu gminnego, żeby tę wizję dalej realizować?

Nie zastanawiałam się jeszcze czy kiedykolwiek będę chciała do tego wrócić.

Ale Pani decyzja nie jest podyktowana tym, że się Pani zraziła do polityki samorządowej?

Nie, absolutnie,  nic podobnego. Wręcz powiedziałabym, że jestem zadowolona z tego co udało się osiągnąć do tej pory, choć na podsumowanie całej kadencji jest chyba jeszcze za wcześnie, w końcu przed nami jest jeszcze ponad pół roku wytężonej pracy…

Reklama

Zobaczymy Panią na liście kandydatów do rady powiatu?

Myślę, że tak. Prawdopodobnie wystartuję do rady powiatu. Prowadzę już nawet rozmowy na ten temat.

Można by podejrzewać, że wystartuje pani z szeregów Porozumienia Samorządowego.

Mam kilka propozycji i ostatecznej decyzji w tym zakresie nie podjęłam, ale na pewno będę chciała uczestniczyć w pracach samorządu powiatowego. Czy mi się uda zdobyć mandat radnego? Mam nadzieję, że tak. Inaczej bym przecież nie startowała.

Co chce Pani zdziałać jako radna powiatowa?

Na pewno zabiegać o poprawę jakości dróg powiatowych  na terenie naszej gminy. To jest według mnie największa bolączka. Południową część gminy, jeśli chodzi o drogi powiatowe, mamy już wyremontowaną, poza drogą pomiędzy Ciosańcem a Pniewem. Natomiast pozostaje nam cały czas północna część gminy. Nie ukrywam też, że zależałoby mi na modernizacji drogi powiatowej w samym mieście. Mówię o ul. Kolejowej oraz Niepodległości.

Reklama

A co dalej  jeśli chodzi o życie zawodowe?

Funkcja radnego to funkcja społeczna i nigdy nie stanowi jedynego zajęcia i źródła utrzymania, więc nawet jeśli zostanę radną, to zamierzam dalej pracować zawodowo.

Wróci Pani na stanowisko dyrektora? Po tylu latach pełnienia funkcji kierowniczych można by się spodziewać, że będzie chciała Pani to doświadczenie wykorzystać.

I sądzę, że w przyszłości tak może być. Oczywiście nie na samym początku, bo wybory są w trakcie roku szkolnego. Natomiast z pewnością będę się ubiegała o takie stanowisko jeśli tylko będzie ogłoszony konkurs na dyrektora, co w naszej gminie w najbliższej przyszłości nie jest planowane. Myślę, że posiadam potrzebną wiedzę i doświadczenie.

Reklama

Mówi Pani, że jest za wcześnie na podsumowanie kadencji, co więc jest jeszcze do zrobienia przed wyborami?

Przed nami wiele zadań do realizacji. Mój start w wyborach czy też jego brak w żaden sposób nie wpływa na działania moje czy pracowników Urzędu Miejskiego w Okonku. Tak jak wspomniałam, decyzję podjęłam dużo wcześniej i nie wpłynęło to na moje zaangażowanie w realizację bieżących zadań. Pracujemy pełną parą - aktualizujemy kosztorysy, składamy wnioski na projekty, zabiegamy o kolejne dofinansowania ze środków zewnętrznych. Grzechem byłoby nie skorzystać z tych możliwości. Wiele jeszcze będzie się działo do końca tej kadencji, na przykład modernizacja centrum miasta, remont budynku urzędu miejskiego i szatni na stadionie miejskim, remonty  kolejnych świetlic wiejskich i dróg gminnych…

Z perspektywy tego co już było co Pani uznałaby za osiągnięcie?

Myślę, że na wielu płaszczyznach możemy mówić o sukcesach. Najważniejszy to wykonanie inwestycji na kilkanaście milionów złotych bez wzrostu zadłużenia gminy. Udało się przez minione lata wykonać nowe nawierzchnie na drogach gminnych, parkingi w mieście oraz kilka kilometrów  dróg i chodników we współpracy z powiatem. Kolejna warta odnotowania inwestycja to  rozbudowa sieci wodnej i kanalizacji sanitarnej oraz remont kanalizacji deszczowej wschodniej części miasta. Dokumentacyjnie jesteśmy przygotowani na dalszą część inwestycji wodno-kanalizacyjnej w mieście i będziemy starać się o pozyskanie dofinansowania z WRPO, ale realizacja zadania będzie możliwa dopiero w przyszłym roku. W ubiegłym roku zmagaliśmy się z zamkniętymi mostami i ich remontem. Udało się uporządkować także te sprawy, m.in. z pomocą Nadleśnictw w Okonku i Czarnem Człuchowskim, choć remonty są kontynuowane jeszcze w bieżącym roku. Na pewno sukcesem jest obiecywane przeze mnie w programie wyborczym powstanie i dobre funkcjonowanie Domu Dziennego Pobytu Senior-Wigor, który cieszy się wśród seniorów niesłabnącym powodzeniem. Kilka świetlic wiejskich zyskało nowe oblicze dzięki remontom, a we wszystkich zostały uruchomione zajęcia artystyczne prowadzone przez instruktora Okoneckiego Centrum Kultury. I całe mnóstwo mniejszych inwestycji, o których mogę mówić jeszcze bardzo długo.

Reklama

Zostając burmistrzem była Pani nową osobą w samorządzie. Były sytuacje, w których rzeczywistość weryfikowała wcześniejsze założenia i plany?

To co mnie tutaj zaskoczyło to po pierwsze szybkość działań. Niektóre decyzje, także te bardzo ważne, trzeba podejmować niemal natychmiast. Nie zawsze jest czas na dogłębną analizę. Dużą niespodzianką są także w ostatnim czasie zmiany w przepisach prawa oraz sposób ich wprowadzania, ale to chyba zaskoczyło także te osoby, które dłużej ode mnie działają w samorządzie.

À propos zmian w prawie. Cieszy się Pani, że wróci do szkoły ośmio- a nie sześcioklasowej?

Każdy z tych sposobów organizacji szkoły ma swoje plusy i minusy. Udało nam się wdrożyć tę reformę oświatową w miarę spokojnie. Nie ukrywam jednak, że bardziej oczekiwałam reformy programowej niż strukturalnej i w dalszym ciągu uważam, że zmiany programowe są konieczne.

Reklama

Co będzie Pani czuła opuszczając w listopadzie to biuro? Ulgę?

Z pewnością nie. Na pewno będę cieszyć się z tego, że, mam nadzieję, wygospodaruję więcej czasu dla siebie i dla rodziny. W dalszym ciągu będę śledziła rozwój naszej gminy i będę angażowała się w działalność społeczną. Praca tutaj, służba na rzecz mieszkańców to nie jest ciężar. Ja nie zrzucam z siebie balastu. Praca z ludźmi, których wielu poznałam podczas pracy na stanowisku burmistrza, to jest naprawdę wielki zaszczyt i przyjemność.

Rozmawiał Tomasz Guhs[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec - niezalogowany 2018-04-22 21:39:59

    Popieram Pana Węglowskiego. Jest świetnym...hmm był świetnym włodarzem szkoły i będzie równie świetnym reprezantem gminy. Popieram Pana

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Smutas - niezalogowany 2018-04-22 13:46:38

    Smutne jest to, że nie ma na kogo głosować. Za każdym razem to samo. Obecanki, wsadzanie swoich ludzi (np dyr.z ZGKIM -> koleżanki (księgowa i wredna ruda)... Nikt nie myśli o mieszkających tu ludziach. Brak ginekologa,brak dentysty, brak rehabilitacji, brak "policjantów" w niebezpiecznych miejscach, na okoneckich krzesłach ludzie z poza gminy. Wychodzi na to, że trzeba Okonek zaorać, ludzi wypędzić. Nie ma szans dla młodych wykształconych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    chrabia_monte_christo - niezalogowany 2018-04-20 01:49:51

    i okonecki "BOLEK" czyli tw "CEZAR" nabiera rozpedu. Smutne to bo dopuki do wladzy beda pchac sie komuchy i ich poplecznicy nigdy nie bedzie dobrze. Minusem okonka jest too ze znajduje sie na skraju 2 wojewodztw . Czyli kazdy ma go w dupie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama