Większość radnych uważa, że w warunkach pandemii, a także w sytuacji, gdy o planach dotyczących imprezy nic nie wiadomo, rezerwowanie na nią pieniędzy jest bezcelowe. Podobnie na turniej rycerski.
Kolejny rok z rzędu dochodzi do sytuacji, kiedy na kilka dni przed uchwaleniem przyszłorocznego budżetu, nie ma ustaleń między burmistrzem a radnymi, jak ten budżet ma wyglądać, szczególnie w kwestii inwestycji (obszernie piszemy o tym w ostatnich wydaniach „AL”). Radni będą głosować nad uchwałą budżetową na najbliższej sesji. Posiedzenia komisji, jakie odbyły się w ostatnich tygodniach (w żadnym nie uczestniczył Adam Pulit) już pokazały, że większość radnych jest zgodna, iż rezerwowanie pieniędzy na kolejny Euro Eco Festiwal w tej sytuacji mija się z celem. Zwłaszcza, że między większością rady a burmistrzem trwa spór o to, ile i na jakie inwestycje przeznaczyć pieniądze. Dlatego, aby móc realizować ich jak najwięcej, radni proponują nie przeznaczać zwyczajowych około 300 tys. zł na największą w Złotowie, coroczną imprezę.
– Na przyszły rok z pandemią raczej sobie nie poradzimy – mówił podczas komisji radny Henryk Golla, pytając, czy taki wydatek będzie w ogóle konieczny i celowy?
W jednym z posiedzeń komisji uczestniczyła skarbnik Jadwiga Skórcz, która oceniła, że można planować pulę na Euro Eco, bo nawet jeśli się nie odbędzie, podobnie jak w tym roku, pieniądze pozostaną do wykorzystania (wyjaśniła, że w tym roku, z zaplanowanej puli, kwotę 40 tys. zł przeznaczono na kino objazdowe).
– Być może do lata sytuacja się zmieni – uznała, że może się okazać, że EEF będzie mógł się odbyć.
W głosowaniach podczas komisji (które nie są wiążące, decydujące są dopiero te podczas sesji) większość radnych oceniła jednak, żeby pieniędzy na EEF nie planować (radne Agnieszka Jęsiek–Barabasz i Aldona Chamarczuk wstrzymały się od głosu). Przeciwni zdejmowaniu tej imprezy z przyszłorocznego budżetu byli natomiast w tych głosowaniach Janusz Justyna i Stanisław Wojtuń. Poprzedni przewodniczący rady stwierdził, że w ten sposób to rada zdejmuje to zadanie spośród przyszłorocznych.
– I tak Euro Eco by nie było – skomentował Krzysztof Żelichowski, który funkcję przewodniczącego rady sprawował w poprzedniej kadencji.
Krzysztof Koronkiewicz i Roman Głyżewski wyjaśniali, że jeśli okaże się, że impreza może się odbyć, nie będzie większego problemu, żeby w ciągu roku przywrócić potrzebne do jej organizacji pieniądze. Koronkiewicz odniósł się też do kwoty, jaka była zaplanowana na tegoroczną imprezę, a z której – jak wspomniała skarbnik Skórcz – 40 tys. zł przeznaczono na letnie kino objazdowe. Co ze znaczącą większością? – Nie wiadomo, co się stało z tymi pieniędzmi, gdzie są ulokowane. Jest już dosyć późno, żebyśmy coś fajnego zorganizowali i podpisali umowę z jakimś wykonawcą – ocenił, że rzutem na taśmę można zorganizować co najwyżej przysłowiowe „łupu tupu”.
Dyskutowano nie tylko o kolejnej edycji Euro Eco, ale też o nowej imprezie, jaką chce zorganizować Muzeum Ziemi Złotowskiej. Miałby to być turniej husarski, na który muzeum wnioskuje o 44 tys. zł, a który miałby być zorganizowany przy współpracy z Chorągwią Husarską Województwa Kujawsko–Pomorskiego (dwudniowe wydarzenie o charakterze rycersko–historycznym, z odniesieniami do historii miasta, szczególnie dziejów Złotowa z okresu wojny polsko–szwedzkiej).
Skarbnik Jadwiga Skórcz także w tym przypadku oceniła, że być może imprezę uda się zorganizować, choć z uwagi na pandemię większość radnych nie podzieliła jej optymizmu. Radni Justyna i Wojtuń ponownie byli przeciwko temu, żeby nie planować pieniędzy na to wydarzenie, a obok radnych Jęsiek–Barabasz i Chamarczuk od głosu wstrzymał się także Roman Głyżewski.
O tym, jak przebiegnie ostateczne, wiążące głosowanie w tych sprawach przekonamy się podczas sesji. Na ten moment większość radnych jest przekonana o tym, że obie imprezy nie powinny być brane pod uwagę w przyszłorocznym kalendarzu.
Jak sytuację komentuje dyrektor Złotowskiego Domu Kultury? – Jeśli w połowie grudnia okaże się, że nie otrzymamy pieniędzy na Euro Eco, będziemy mieć związane ręce. Jeżeli radni liczą na to, że sytuacja z pandemią wyjaśni się w lutym bądź w marcu i wtedy powiedzą, że możemy zrobić Euro Eco, to nie będziemy w stanie zrealizować wydarzenia na odpowiednim poziomie. To jest bardzo gorący termin jeśli chodzi o rezerwowanie ewentualnych gwiazd. Już w tej chwili powinno się ustalać kalendarz, więc jeśli o tym, że możemy organizować wydarzenie, dowiemy się w marcu, najprawdopodobniej nie wydarzy się nic takiego, czym moglibyśmy się pochwalić, a z czego mieszkańcy byliby zadowoleni. Prawdę mówiąc, jeśli teraz nie otrzymamy pieniędzy, w marcu raczej nie podejmę się organizacji czegoś, co byłoby wyłącznie wyrzuceniem pieniędzy. Praca nad takim przedsięwzięciem jest długa i żmudna, trwa przynajmniej pół roku – mówi Beata Reszka–Sygiel.
Czy ZDK w jakikolwiek sposób rozpoczęło już przygotowania do przyszłorocznej edycji imprezy? – Nie, ponieważ nie mamy przyznanych przez radę miejską pieniędzy. Dopóki nie są przydzielone, nie jestem w stanie wiążąco z nikim rozmawiać – wyjaśnia dyrektor ZDK B. Reszka–Sygiel.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W Złotowie to tylko przykryć się pierzyną i spać. Budzić się nie warto, bo wyjście na ulice tego smutnego, zadymionego miasteczka, gdzie brak jakichkolwiek wydarzeń, sprowadza tylko przygnębienie.
Ale możesz iść na największe wydarzenie w zlotowie czyli zakupy w Biedronce
Tak, to jedyna atrakcja, której jednak w niedziele rządzący zakazali, pomijając handlowe niedziele w grudniu.
Jak komuś nie pasuje to droga wolna wokół tyle miejscowości ,które aż huczą od rozrywek ,także dziękujemy za miły komentarz.
Brawo radni!!!! Nareszcie zauważono że wydawane pieniądze na huk imprezy to bardzo ulotne pieniądze które służą chwili a nie mieszkańcom. W to miejsce można przebudować, odrestaurować, odnowić i przygotować do dużych imprez kulturalnych o których usłyszy cała Polska i na których miasto będzie też zarabiało a nie tylko wydawało pieniądze z budżetu miasta. Promocja miasta tak ale nie dla zaspokojenia swojego Ego i lokalnego chlania. Kultura tak ale ta właściwa i w odpowiednim czasie oraz warunkach. To powinno mieć rozgraniczenie w którym dzieci nie były by świadkami przechylania kubków z alkoholem pomijając kto występuje na scenie. Każdy kto uczestniczę w zbiorowej imprezie FEEM wie jak to wygląda i jak wyglądają powroty z tej imprezy. Czy mieszkańcy wiedzą ile po tej imprezie pracy mają sądy rodzinne. Tak rezygnacja z tej imprezy w pandemia to bardzo dobra decyzja która wszystkim wyjdzie na dobre.
A skąd wiecie że pandemia będzie jeszcze w czerwcu, lub w lipcu?
Sami siebie nie wybierają
Pani dyr ZDK mówi, że jak nie ma kasy, to "nie może z nikim wiążąco rozmawiać". Za dużą kasę to każdy głupi może zrobić wielką imprezę. Zapłacić drogiego, modnego wykonawcę i jest koncert. Tylko nie nazywajmy tego ekologiczną imprezą, festiwalem, zwłaszcza z przymiotnikiem "europejski" (euro). A może zrobić po prostu święto miasta, ruszyć tyłki i coś samemu zorganizować, we własnym zakresie, własnymi siłami (chyba są jacyś instruktorzy w ZDK, jakieś zespoły artystyczne może działają, dziecięce, młodzieżowe, dorosłych). Zaprosić młodych ludzi z miast partnerskich, coś wspólnie zrobić. Tylko to eco.... Bo w Złotowie ekologia pasuje jak pięść do nosa.
Smutno że ani burmistrz ani radni nie przewidzieli wydatków na ochronę środowiska. Czemu wójt Lach potrafił załatwić dofinansowanie dla gminy a władze Złotówa nie. Zwłaszcza teraz odczuwa się mocno smog w Zlotowie. Nawet ludziom którzy bez pomocy finansowej sami założyli instalację PV nie obniża się np podatków od gruntu jak to dzieje się w Polsce. Źle jak burmistrz i zastępca mieszkają poza Złotów em.
Edward, wójt mógł bo nie jest w totalnej opozycji. Natomiast para Złotowskich uciekinierów mieszkając poza miastem robi wszystko aby mieszkańcom żyło się coraz gorzej. Ekologia w Złotowie w Złotowskich Zdrojach tylko jaka i gdzie, w parku. Wyobraźmy sobie co się będzie w mieście działo po oddaniu deweloperskich bloków na 200 rodzin przy ul Alei Piasta czy 8 Marca za nowo budowaną myjnią. O jakiej ekologi, o jakich Złotowskich Zdrojach mowa, 400 mieszkań daje ok. 700 samochodów w mieście więcej. Tak więc co tu w walce ze smogiem daje roczna wymiana 50ciu pieców palących w sezonie grzewczym kiedy ta ogromna ilość samochodów będzie truła to małe obszarem miasto codziennie. Pewnie, państwo władzy które nie myśli o mieszkańcach mają wokół swoich domów zieleń i las a więc świeże powietrze więc co tam mieszkańcy Złotowa. Trzeba będzie im w ramach walki smogowej i EKO powietrza, zamknąć wjazd do miasta. Szanowni burmistrzowie totalnej opozycji mają gdzieś trudności mieszkańców miasta tym bardziej że oni tu tylko przyjeżdżają do pracy i po zakupy a tam akurat to parkingi są bezpłatne. Tak więc im tylko żyć, nie umierać i z oddali myśleć co by tu jeszcze w mieście zablokować podnosząc podatki i opłaty umęczonym mieszkańcom.
Nie będzie niczego niech żyje Kononowicz
Jak to nie będzie euro eco? Będzie euro eco nie tylko w kilka dni lipca , bedzie dożywotnio albo aż zmieni się władza :D euro eco w Złotowie powstanie z dniem płatnych parkingów :D
Na żadnej komisji burmistrz.....że wsi..........nie był obecny. Może przygotowuje nawet wizje a może chory a może zmęczony demontażem miasta a może już nie chce być burmistrzem? Kto to wie, dobrze że Rada Miasta myśli nad tym co i gdzie należy wydać. Być może po Nowym Roku większy w tym udział będą mieli mieszkańcy Złotowa i nie chodzi tu o zabawę w budżet obywatelski kilku osób tylko lecz o prawdziwe konsultacje w tym co dla nich lub okolicy jest najpotrzebniejsze. Budżet musi zostać uchwalony więc powinien być tak przemyślany aby wydatki na sezonowe pierdoły nie były przyczyną podnoszenia opłat i podatków. Skoro ten burmistrz przez sześć lat nie może porozumieć się z Radnymi Miasta to może dla mieszkańców lepiej będzie jak poda się do dymisji. W obecnej sytuacji gdzie w ciasnym mieście coraz trudniej się żyje czas na szybką zmianę. Można tylko żałować że PiS przedłużył kadencje burmistrzów do pięciu lat i to też tym którzy sabotują wszystkie założenia i programy rządowe.
Nie jestem mieszkańcem Złotowa, ale uczestnikiem Festiwalu i owszem. Regularnie biorę udział wraz z rodziną. SUPER FAJNA IMPREZA. Jest mnóstwo atrakcji dla dzieci jak i dorosłych. Bardzo fajne są konkursy ekologiczne jak ,,koło fortuny,, , czy zbiórka zużytego elektrosprzętu, gdzie nagrodami są sadzonki roślin. Można także zostawić po sobie jakiś ,,trwały ślad,, : galeria na drzewie,, czy malowane kamienie na promenadzie. Jest to impreza ,,z przesłaniem,, i do tego bardzo udana. Jednorazowy koncert typu Zenek M. czy innej podobnej gwiazdy byłoby bezcelowym wydaniem publicznych pieniędzy Wielka szkoda, że w tym roku tego zabraknie, ale rozumiem. Jestem także pewna, że Panie od Kultury coś wymyślą w zastępstwie, równie fajnego. MIMO TO DZIĘKUJĘ ZA ,,JUŻ,, I PROSZĘ O JESZCZE. Może tylko więcej pamiątek z logo festiwalu
W Złotowie to tylko przykryć się pierzyną i spać. Budzić się nie warto, bo wyjście na ulice tego smutnego, zadymionego miasteczka, gdzie brak jakichkolwiek wydarzeń, sprowadza tylko przygnębienie.
Ale możesz iść na największe wydarzenie w zlotowie czyli zakupy w Biedronce
Tak, to jedyna atrakcja, której jednak w niedziele rządzący zakazali, pomijając handlowe niedziele w grudniu.