Reklama

Nie zostali sami

25/02/2014 00:00
Pożar komina postawił państwa Sobek w trudnej sytuacji - kuchnię, dosłownie, trzeba było przenieść do korytarza. Tam się teraz gotuje, parzy herbatę i kawę - na szczęście zmiany są coraz bliżej. Gmina wyciągnęła rękę

Życie państwa Sobek i ich dzieci przeorganizował pożar komina, w którym 31 stycznia zapaliła się sadza – konieczna była interwencja strażaków. Ta poskutkowała jednak nie tylko zażegnaniem niebezpieczeństwa, ale i nałożeniem zakazu użytkowania przewodu kominowego.

Państwo Beata i Stanisław, wypełniając to postanowienie, życie ograniczyli do pokoju, w którym mieszkają z dziećmi: czternastoletnim Kacprem, czteroletnią Michaliną i półtorarocznym Filipem.

Kuchnia została zorganizowana natomiast w korytarzu – westfalkę zastąpiła kuchenka gazowa, szafki – różnego rodzaju stoliki i taborety. Na szczęście – jak podkreślają małżonkowie – jest to stan przejściowy, wszak pomocną dłoń wyciągnęła do nich gmina Złotów.

W ubiegłym tygodniu w Rudnej pojawił się wójt Piotr Lach, którego zresztą państwo Sobek chwalą, dzień później przyjechali natomiast pracownicy oddelegowani przez niego do usunięcia skutków pożaru (estetyka pomieszczania ma zostać poprawiona przez malowanie).

[[reklama]]

Co z nadpaloną westfalką? Samorząd albo doprowadzi ją do stanu użyteczności, albo postara się o inną. Do rozstrzygnięcia pozostała kwestia mebli – te, z których korzystano przed pożarem, przesiąknęły dymem. Pani Beata byłaby wdzięczna, gdyby ktoś mógł jej zaoferować inne, oczywiście używane. Nie ukrywa, że ucieszyłaby się również z lodówko-zamrażarki i drobnego sprzętu AGD, z którego mogłaby korzystać w odnowionej już kuchni.

Jak twierdzą małżonkowie, utrzymujący się ze środków przekazywanych przez Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej, nie stać ich na zakup wspomnianych mebli i sprzętów.


Jak informuje oficer prasowy KP PSP Złotów Kazimierz Wiebskowski, pożar miał szczególnie niebezpieczny charakter z uwagi na wadliwą konstrukcję komina – przewód dymowy połączony był z wentylacyjnym, przez który sadza wydobywała się na zewnątrz. Tląc się, osiadała na drewnianych łatach, do których przytwierdzone były płyty gipsowo-kartonowe


Można korzystać

Jak wyjaśnia oficer prasowy złotowskiej Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej, by znieść zakaz użytkowania przewodu kominowego należy doprowadzić go do stanu będącego gwarantem bezpieczeństwa.

Wykonanie naprawy i modernizacji pozostających w zgodzie ze sztuką budowlaną w protokole z przeglądu technicznego potwierdza kominiarz – ten pracował już w Rudnej. Orzekł, że komin może już być użytkowany – pozostaje zatem kwestia wyposażenia kuchni.

Jeśli ktoś z Państwa zechciałby się czymś podzielić – prosimy o kontakt pod numerem 519-789-506.

Patrycja Koplin




Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama