Poczekalnia została zamknięta. Na autobus trzeba czekać na mrozie i deszczu. Czy przetarg na wydzierżawienie przystanku rozwiąże problem?
1 lutego, po dwudziestu niemal latach, Henryk Antoniak zrezygnował z prowadzenia kiosku na przystanku autobusowym. Zamknął sklep, poczekalnia również została zamknięta. Oczekujący na autobusy muszą czekać teraz na zewnątrz, a w tych warunkach pogodowych nie należy to raczej do przyjemności. Szczególnie odczuli to uczniowie, którzy dojeżdżają do szkół z przesiadkami. Nie lepiej jest z oczekującymi na autobusy dalekobieżne, bo te bardzo często się spóźniają. W związku z rezygnacją H. Antoniaka gmina ogłosiła przetarg na wydzierżawienie przystanku. W ogłoszeniu zaznaczono, że forma działalności będzie zależeć od tego, kto go wygra, jednak poczekalnia i toalety muszą być dostępne dla ogółu. Termin zgłaszania ofert minął 12 lutego. [[reklama]] Burmistrz Mieczysław Rapta podkreśla, że termin rezygnacji Henryka Antoniaka z prowadzenia kiosku a zarazem poczekalni nie był najszczęśliwszy, ale gmina nie miała na to żadnego wpływu; każdy może zrezygnować z działalności, kiedy zechce. Jedyna nadzieja w tym, że aura zacznie sprzyjać i będzie coraz cieplej. Na razie oczekujący muszą stać na deszczu i mrozie.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze