Bywają słabi, na ich opinie czeka się latami, a i tak trzeba im płacić. Niedużo, dlatego wśród biegłych tak niewielu fachowców. Rozmowa z Sebastianem Drewiczem, prokuratorem rejonowym w Złotowie
Kiedy najbardziej zawiódł się Pan na biegłych powołanych do wydania opinii w sprawie?
Były sytuacje, w których otwierałem szeroko oczy, kiedy na przykład jeden z powołanych biegłych zwracał uwagę na rzeczy, o których inny w ogóle nie pomyślał.
Co Pan wtedy czuł? Prokuratura czy sąd płacą powołanym biegłym, którzy mają być specjalistami w danych dziedzinach, a z jakością ich pracy bywa różnie.
Czułem zawód i złość. Biegły jest z zasady powoływany wówczas, gdy w sprawie zachodzi potrzeba uzyskania wiadomości specjalnych. Korzystając z usług biegłych opieramy się na ich szczególnej wiedzy w określonym przedmiocie. Kiedy taka opinia jest w sądzie skutecznie podważana i jest to wynikiem błędu bądź rzetelności biegłego, nie jest to przyjemne dla tych, którzy biegłemu zaufali powołując go do sprawy.
Reklama
Przegrał Pan sprawę przez kiepską opinię biegłego?

To tylko fragment artykułu.
Cały znajdziesz w tygodniku Aktualności Lokalne.
Jeśli chcesz czytać cały artykuł
napisz na redakcja@zlotowskie.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zachęcam do przeczytania ciekawego artykułu pn. "Biegli-przebiegli, najsłabsze ogniwo polskiego wymiaru sprawiedliwości".
Umarzam wszystko jak mi szczubła karze
Nieomylnych się boję - Komenda opowiada o pracy sędziów i prokuratorów.
czerwony Mustang....!!!!!
Rzeczą ludzką jest się mylić ale ......... Pan Minister Sprawiedliwości Czuma powiedział w telewizji, że mylić się mogą tylko obywatele, to jest ich cecha nabyta zaś Sądy, Prokuratura i Policja - NIGDY nie powinni się mylić i słowo pomyłka nie powinno w ich instytucji występować bo to są ludzie NAJLEPSI z NAJLEPSZYCH. Dodał przy tym, że martwi go tylko fakt , że jest kompletnie odwrotnie. Na pytanie dziennikarza co ma na myśli? odpowiedział, że ludzie zatrudnieni w tych urzędach, formacjach to wielka pomyłka. Po tych słowach stało się jasne, że wielu zatrudnionych ludzi w/w urzędach to wielka pomyłka a Pan Minister wie o czym mówi. Pomijając upodobania polityczne, inni ministrowie też wypowiadali podobne opinie potem przepraszali , że to pomyłka.
Pewnie, i to nie jedną.
Zachęcam do przeczytania ciekawego artykułu pn. "Biegli-przebiegli, najsłabsze ogniwo polskiego wymiaru sprawiedliwości".
Umarzam wszystko jak mi szczubła karze
Nieomylnych się boję - Komenda opowiada o pracy sędziów i prokuratorów.