Reklama

Nieoszlifowany diament

09/10/2011 00:00
Dwunastoletni Jaś Bruski, zawodnik Pogoni Łobżenica w przyszłym roku chce zacząć na poważnie przygodę z piłką nożną. Dostał propozycję przeprowadzki i szkolenia w Warszawie

W piłkę nożną gra od piątego roku życia. Dzisiaj nie wyobraża sobie życia bez piłki, ale zaznacza, że sport zajmuje u niego drugie miejsce zaraz po szkole. Dzisiaj jest jeszcze napastnikiem Pogoni Łobżenica, ale już w przyszłym roku zmienia klubowe barwy.

Od dłuższego czasu trwały rozmowy między przedstawicielami Delty Warszawa a rodzicami dwunastolatka. Propozycja była jasna: szkolenie i gra w warszawskiej drużynie, w zamian za przeprowadzkę i zmianę otoczenia i szkoły. Decyzja należała do nastolatka, rodzice najbardziej liczyli się z jego zdaniem. – Chcę grać w piłkę, to jest ryzyko, ale trzeba spróbować – mówi Jaś Bruski, pewny, że jest to jego życiowa szansa, której nie może zmarnować.
Jest dopiero w szóstej klasie szkoły podstawowej i nie ukrywa, że obawia się zmiany szkoły i kolegów, a także rozłąki z rodzicami, a mimo to chce podjąć duże, jak na jego wiek, wyzwanie.

Młody zawodnik Pogoni doskonale zna swoją nową drużynę. W ubiegłym sezonie był testowany przez Deltę, rozegrał z nimi już sporo spotkań, zaliczył nawet kilka bramek, uczestniczył również w obozach przygotowawczych. – Koledzy z drużyny bardzo dobrze mnie przyjęli. Nie spodziewałem się, że tak szybko się zaaklimatyzuję w drużynie – przyznaje napastnik.
[[reklama]]
Lubię zdobywać gole

W piłce nożnej Jaś najbardziej lubi zdobywać bramki, nie trudno więc odgadnąć, że jego ulubionym piłkarzem jest Messi, a drużyną Barcelona. I jest to jedyna sprawa w piłce nożnej, w której nie zgadza się ze swoim tatą, największym kibicem, a czasami nawet trenerem Grzegorzem Bruskim, który stawia na Real Madryt.

Marzenia Jasia sięgają wysoko, chciałby zagrać kiedyś w reprezentacji Polski z białym orłem na piersi. Jeszcze wszystko przed nim. Tym bardziej, że ten utalentowany chłopak doskonale zdaje sobie sprawę, że najważniejszy jest nie talent, ale ciężka praca na treningach. – Gram dzięki trenerowi Andrzejowi Mrotkowi i moim kolegom, bez nich nie byłoby drużyny. Wielkie dzięki za to, że mogę się rozwijać – dodaje chłopak.

Kto wie, może za kilka lat jeszcze usłyszymy o zawodniku z Łobżenicy. My z całego z całego życzymy Jasiowi powodzenia.

Talent młodego zawodnika dostrzegli również trenerzy okręgu pilskiego i wielkopolskiego. Dostał powołanie i z powodzeniem reprezentował kadrę okręgu pilskiego na turnieju w Błażejewku. Był autorem dwóch z trzech bramek strzelonych na tym turnieju przez młodą reprezentację. Na dniach Jaś ma otrzymać powołanie do kadry wielkopolski rocznika 1999.

A. Głyżewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama