W obliczu pandemii nie wiadomo, co będzie z pomieszczeniami dawnego klubu WIR w Złotowskim Domu Kultury. Choć list intencyjny podpisano. Kino też jest zablokowane
W marcu informowaliśmy, że wraca temat dyskoteki w dawnym klubie WIR.
– Nie ukrywam, że jesteśmy tym zainteresowani – usłyszeliśmy wtedy od jednego z przedsiębiorców, działających w branży rozrywkowej. Potwierdził swe zainteresowanie ponownym ożywieniem miejsca, gdzie przed laty odbywały się złotowskie dyskoteki. W tej sprawie złożono do Złotowskiego Domu Kultury pismo o wynajem pomieszczeń. Wniosek wpłynął, gdy dyrektorem ZDK była jeszcze Marta Lasota. Kiedy funkcję objęła Beata Reszka–Sygiel, rozmowy były kontynuowane, ale pandemia na pewien czas je zablokowała.
– Rozmawiałam z panem kolejny raz telefonicznie. Obiecał, że przyśle list intencyjny, w którym podtrzyma, że są zainteresowani – dyrektor ZDK przyznaje, że strony dokonały już też wstępnych poprawek umowy, natomiast dokumenty nie zostały parafowane. Rozmowy w ostatnich miesiącach toczyły się między nią, władzami miasta i potencjalnym inwestorem. Dopiero kilka dni temu dyrektor potwierdziła nam, że list intencyjny podtrzymujący wolę wynajmu obiektu przez inwestora wpłynął do niej w połowie października.
Sam zainteresowany nie chciał wypowiedzieć się na naszych łamach.
Z kolei przedsiębiorca, który w ubiegłym roku sprawił, że kino wróciło do Złotowa, też ponownie musiał zawiesić projekcje w sali kinowej ZDK. Ponownie, bo po wcześniejszych obostrzeniach z poprzednich miesięcy i po wakacyjnej przerwie, we wrześniu udało się wznowić projekcje.
– W pierwszy weekend września nie było wiele publiczności, ale już w kolejny było lepiej. Sprawy nie ułatwiał fakt, że trudno było o atrakcyjny repertuar, bo zdecydowaną większość premier odwołano. Borykają się z tym zresztą wszystkie kina w kraju. Obowiązywał też limit dotyczący zapełnienia sali w 50%. Seanse odbywały się przez całe weekendy, od soboty do poniedziałku. Później ograniczenie było jeszcze bardziej restrykcyjne, wzrosło do poziomu 25% – podkreśla Beata Reszka–Sygiel.
– Ostatni z zaplanowanych seansów już się właściwie nie odbył. Nie ma co ukrywać, ludzie obawiają się o zdrowie – mówi dyrektor ZDK.
Zapewnia, że dom kultury będzie czynić wszystko, aby kino pozostało w Złotowie. Ponieważ jego organizator nie ma możliwości zarabiania na projekcjach, instytucja kultury nie będzie oczywiście pobierać od niego żadnych opłat.
– Pan Wojciech zastanawia się nad tym, aby działalność czasowo zawiesić – mówi Beata Reszka–Sygiel.
Nam nie udało się z nim porozmawiać w ostatnich dniach.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dziś wszystko schodzi do podziemia.Prl Bis.Dzialaja lewe siłownie,fryzjerzy,małe dyskoteki nawet lewa spowiedź.Jeszcze trochę to każdy taksówkarz będzie wiedział gdzie można coś zjeść nielegalnie a korzystać z tego będą również policjanci i urzędnicy bo oni również nie chcą uczestniczyć w tej paranoji.Ps . Cmentarze też niby były zamknięte a jednak otwarte.To jest polska umiejętność jak oni nas tak to my ich tak
I gitara. A gamonie dalej w maskach niech chodzą.
Słuchaj dziewczynko,a także wszyscy inni zainteresowani urodzeni nie wiadomo kiedy,przestańcie pieprzyć ,że PRL był taki okropny,że stał tylko ocet na półkach,że były kartki,że milicja itd,itd....Zacznę od dyskotek,były w Złotowie co tydzień co najmniej dwie,gdzie było pełno ,wielokrotnie trzeba było jechać do Świętej,Zakrzewa,Krajenki,Radawnicy-wszędzie były imprezy i to super.A knajpy pod Sosną w Zakrzewie,Parkowa,Złotówka,wszędzie pełno wiary.Tylko przestańcie zaraz pisać,że piwo to były szczochy,kto był jebnięty to dostał szczochy połczyńskie.Kto chciał pójść na randkę to szedł do Cechowej,albo w latach 90-tych do Jacka -J@M.W latach 80 kino było zawsze pełne,na każdym seansie,tylko przestańcie mi czasami pisać,że propaganda-były filmy zawsze na bieżąco,światowego kina,których tytuły pamiętam do dzisiaj. Wspomnę jeszcze o zabawach,koncertach,dożynkach a nawet o 22lipca,a pamiętacie budkę z piwem na Kaczym Dołku?Dodam jeszcze,że jak lazło się z takiej imprezy,i ryja nikt nie darł to milicja na pewno się nie czepiała,nikt nie napadł,okradł czy pobił. A teraz co Wy młodzi macie,maseczki na gębach,piwa w ręku nie poniesiesz,nie zapalisz,a idąc z dziewczyną musisz się oglądać za siebie. W zeszłym roku mówię młodym na grillu,dlaczego wy tak co tydzień,tak kiśniecie,ani do kawiarni,ani na zabawę,ani do kina,ani na spacer,na chociażby krótkie wakacje-popatrzyli na mnie 55latka z politowaniem,bo przecież najważniejsza w życiu jest KASA .Młodzi otrząśnijcie się z amoku z tej skrzywionej Waszej rzeczywistości.
A kto tak pięknie wychował naszą młodzież, właśnie ludzie z czasów PRL... Komuna jest i jeszcze długo będziemy leczyć się z tej choroby... Dzięki komu mamy maseczki na twarzach, przecież młodzież nie głosuje na partie rządzącą, głosują głównie ludzie (nie wszyscy) urodzeni w czasach PRL. Masz rację że czasy się zmieniły, może i zabawy za tamtych czasów były lepsze, ale było tak ponieważ my Polacy jednoczymy się w ciężkich chwilach, a czasy PRL to były ciężkie chwilę bo nikt nie miał nic
Masz racje...takie czasy teraz nastaly
Polać Wandzie
Kaczyński ma plan.Jak zniszczyć polske i naród polski!
Całkiem sympatyczna ta blondyna w czerwieni ????
Ale tak było 20 lat temu. Dzisiaj jest gruba z trójką dzieci!
Dziś wszystko schodzi do podziemia.Prl Bis.Dzialaja lewe siłownie,fryzjerzy,małe dyskoteki nawet lewa spowiedź.Jeszcze trochę to każdy taksówkarz będzie wiedział gdzie można coś zjeść nielegalnie a korzystać z tego będą również policjanci i urzędnicy bo oni również nie chcą uczestniczyć w tej paranoji.Ps . Cmentarze też niby były zamknięte a jednak otwarte.To jest polska umiejętność jak oni nas tak to my ich tak
I gitara. A gamonie dalej w maskach niech chodzą.
Słuchaj dziewczynko,a także wszyscy inni zainteresowani urodzeni nie wiadomo kiedy,przestańcie pieprzyć ,że PRL był taki okropny,że stał tylko ocet na półkach,że były kartki,że milicja itd,itd....Zacznę od dyskotek,były w Złotowie co tydzień co najmniej dwie,gdzie było pełno ,wielokrotnie trzeba było jechać do Świętej,Zakrzewa,Krajenki,Radawnicy-wszędzie były imprezy i to super.A knajpy pod Sosną w Zakrzewie,Parkowa,Złotówka,wszędzie pełno wiary.Tylko przestańcie zaraz pisać,że piwo to były szczochy,kto był jebnięty to dostał szczochy połczyńskie.Kto chciał pójść na randkę to szedł do Cechowej,albo w latach 90-tych do Jacka -J@M.W latach 80 kino było zawsze pełne,na każdym seansie,tylko przestańcie mi czasami pisać,że propaganda-były filmy zawsze na bieżąco,światowego kina,których tytuły pamiętam do dzisiaj. Wspomnę jeszcze o zabawach,koncertach,dożynkach a nawet o 22lipca,a pamiętacie budkę z piwem na Kaczym Dołku?Dodam jeszcze,że jak lazło się z takiej imprezy,i ryja nikt nie darł to milicja na pewno się nie czepiała,nikt nie napadł,okradł czy pobił. A teraz co Wy młodzi macie,maseczki na gębach,piwa w ręku nie poniesiesz,nie zapalisz,a idąc z dziewczyną musisz się oglądać za siebie. W zeszłym roku mówię młodym na grillu,dlaczego wy tak co tydzień,tak kiśniecie,ani do kawiarni,ani na zabawę,ani do kina,ani na spacer,na chociażby krótkie wakacje-popatrzyli na mnie 55latka z politowaniem,bo przecież najważniejsza w życiu jest KASA .Młodzi otrząśnijcie się z amoku z tej skrzywionej Waszej rzeczywistości.