Reklama

Niepewność, niewiadoma

06/11/2020 18:20

W obliczu pandemii nie wiadomo, co będzie z pomieszczeniami dawnego klubu WIR w Złotowskim Domu Kultury. Choć list intencyjny podpisano. Kino też jest zablokowane

W marcu informowaliśmy, że wraca temat dyskoteki w dawnym klubie WIR.

– Nie ukrywam, że jesteśmy tym zainteresowani – usłyszeliśmy wtedy od jednego z przedsiębiorców, działających w branży rozrywkowej. Potwierdził swe zainteresowanie ponownym ożywieniem miejsca, gdzie przed laty odbywały się złotowskie dyskoteki. W tej sprawie złożono do Złotowskiego Domu Kultury pismo o wynajem pomieszczeń. Wniosek wpłynął, gdy dyrektorem ZDK była jeszcze Marta Lasota. Kiedy funkcję objęła Beata Reszka–Sygiel, rozmowy były kontynuowane, ale pandemia na pewien czas je zablokowała.

Reklama

– Rozmawiałam z panem kolejny raz telefonicznie. Obiecał, że przyśle list intencyjny, w którym podtrzyma, że są zainteresowani – dyrektor ZDK przyznaje, że strony dokonały już też wstępnych poprawek umowy, natomiast dokumenty nie zostały parafowane. Rozmowy w ostatnich miesiącach toczyły się między nią, władzami miasta i potencjalnym inwestorem. Dopiero kilka dni temu dyrektor potwierdziła nam, że list intencyjny podtrzymujący wolę wynajmu obiektu przez inwestora wpłynął do niej w połowie października.
Sam zainteresowany nie chciał wypowiedzieć się na naszych łamach.

Kino ruszyło, znowu stanęło

Z kolei przedsiębiorca, który w ubiegłym roku sprawił, że kino wróciło do Złotowa, też ponownie musiał zawiesić projekcje w sali kinowej ZDK. Ponownie, bo po wcześniejszych obostrzeniach z poprzednich miesięcy i po wakacyjnej przerwie, we wrześniu udało się wznowić projekcje.
– W pierwszy weekend września nie było wiele publiczności, ale już w kolejny było lepiej. Sprawy nie ułatwiał fakt, że trudno było o atrakcyjny repertuar, bo zdecydowaną większość premier odwołano. Borykają się z tym zresztą wszystkie kina w kraju. Obowiązywał też limit dotyczący zapełnienia sali w 50%. Seanse odbywały się przez całe weekendy, od soboty do poniedziałku. Później ograniczenie było jeszcze bardziej restrykcyjne, wzrosło do poziomu 25% – podkreśla Beata Reszka–Sygiel.

Reklama

– Ostatni z zaplanowanych seansów już się właściwie nie odbył. Nie ma co ukrywać, ludzie obawiają się o zdrowie – mówi dyrektor ZDK.
Zapewnia, że dom kultury będzie czynić wszystko, aby kino pozostało w Złotowie. Ponieważ jego organizator nie ma możliwości zarabiania na projekcjach, instytucja kultury nie będzie oczywiście pobierać od niego żadnych opłat.

– Pan Wojciech zastanawia się nad tym, aby działalność czasowo zawiesić – mówi Beata Reszka–Sygiel.

Nam nie udało się z nim porozmawiać w ostatnich dniach.

Reklama

Piotr Steffen

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Marzanna - niezalogowany 2020-11-06 19:42:58

    Dziś wszystko schodzi do podziemia.Prl Bis.Dzialaja lewe siłownie,fryzjerzy,małe dyskoteki nawet lewa spowiedź.Jeszcze trochę to każdy taksówkarz będzie wiedział gdzie można coś zjeść nielegalnie a korzystać z tego będą również policjanci i urzędnicy bo oni również nie chcą uczestniczyć w tej paranoji.Ps . Cmentarze też niby były zamknięte a jednak otwarte.To jest polska umiejętność jak oni nas tak to my ich tak

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Skoda elektryczna eko - niezalogowany 2020-11-06 21:46:35

    I gitara. A gamonie dalej w maskach niech chodzą.

    • Zgłoś wpis
  • mario - niezalogowany 2020-11-06 23:36:11

    Słuchaj dziewczynko,a także wszyscy inni zainteresowani urodzeni nie wiadomo kiedy,przestańcie pieprzyć ,że PRL był taki okropny,że stał tylko ocet na półkach,że były kartki,że milicja itd,itd....Zacznę od dyskotek,były w Złotowie co tydzień co najmniej dwie,gdzie było pełno ,wielokrotnie trzeba było jechać do Świętej,Zakrzewa,Krajenki,Radawnicy-wszędzie były imprezy i to super.A knajpy pod Sosną w Zakrzewie,Parkowa,Złotówka,wszędzie pełno wiary.Tylko przestańcie zaraz pisać,że piwo to były szczochy,kto był jebnięty to dostał szczochy połczyńskie.Kto chciał pójść na randkę to szedł do Cechowej,albo w latach 90-tych do Jacka -J@M.W latach 80 kino było zawsze pełne,na każdym seansie,tylko przestańcie mi czasami pisać,że propaganda-były filmy zawsze na bieżąco,światowego kina,których tytuły pamiętam do dzisiaj. Wspomnę jeszcze o zabawach,koncertach,dożynkach a nawet o 22lipca,a pamiętacie budkę z piwem na Kaczym Dołku?Dodam jeszcze,że jak lazło się z takiej imprezy,i ryja nikt nie darł to milicja na pewno się nie czepiała,nikt nie napadł,okradł czy pobił. A teraz co Wy młodzi macie,maseczki na gębach,piwa w ręku nie poniesiesz,nie zapalisz,a idąc z dziewczyną musisz się oglądać za siebie. W zeszłym roku mówię młodym na grillu,dlaczego wy tak co tydzień,tak kiśniecie,ani do kawiarni,ani na zabawę,ani do kina,ani na spacer,na chociażby krótkie wakacje-popatrzyli na mnie 55latka z politowaniem,bo przecież najważniejsza w życiu jest KASA .Młodzi otrząśnijcie się z amoku z tej skrzywionej Waszej rzeczywistości.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama