Reklama

Niepopularne poglądy kosztują. Rozmowa z radnym Rady Gminy Złotów Adamem Tomaszewskim

18/02/2016 18:30
- Na szczerości najczęściej się traci. Może nie w oczach radnych, ale w oczach mieszkańców, którzy komentują każdą naszą decyzję, na pewno – w rozmowie z Patrycją Kajewską mówi radny Rady Gminy Złotów Adam Tomaszewski

Udało się. Kilkuletnia aktywność poparta regularnym udziałem w sesjach przyniosła owoce. Został Pan radnym.

Owszem, aktywność się opłaciła, ale muszę zaznaczyć, że nie chodziłem na sesje z myślą o starcie w wyborach do rady gminy. Uczestniczyłem w nich, bo chciałem być ze sprawami samorządu na bieżąco, chciałem też wiedzieć, jakie są plany w stosunku do mojej wsi. Dzięki tym wizytom w gminie poznałem pracowników urzędu, radnych, przez co łatwiej było mi omawiać z nimi różne kwestie. Uznałem, że strategia wpadania do urzędu z krzykiem, jak po dziś dzień robią niektórzy sołtysi, nie skutkuje. Najlepiej jest spokojnie rozmawiać twarzą w twarz. W takiej formie łatwiej jest pewne rzeczy wyłuszczyć, dlatego w telefonowanie rzadko kiedy się bawię. A co do startu – pomysł, bym spróbował swoich sił podczas wyborów, pojawił się dopiero w końcu poprzedniej kadencji rady gminy.

Propozycję startu złożył Panu wójt?

Też, ale wyszli z nią przede wszystkim mieszkańcy Międzybłocia. Wójt zaproponował mi start ze swojego komitetu.

Reklama

[[pay]]

Między innymi dzięki wsparciu, jakiego udzielił Panu Stanisław Małaczek, poprzedni radny z tego okręgu, pokonał Pan w wyborach Karola Lisiaka - człowieka z mocnym charakterem, znanego w swoim środowisku.

Poparcie pana Stanisława z pewnością zaprocentowało, najwięcej głosów otrzymałem jednak od ludzi ze swojej wsi, z Międzybłocia, za co im dziękuję. Co do mojego kontrkandydata – myślę, że startując do takiej funkcji człowiek powinien wcześniej się interesować działaniami samorządu. Młodym ludziom wydaje się, że jak tylko zostaną radnymi to zawładną światem, ustawią wójta, przewodniczącego i załatwią wszystko, czego oczekują mieszkańcy. To nie jest tak – takie wyobrażenia życie mocno weryfikuje. Owszem, można wyjść z inicjatywą, można mieć jakiś pomysł, ale bez poparcia pozostałych radnych wszystkie plany spalą na panewce. Działać można tylko wspólnie i przekonawszy innych, że to, co się proponuje, będzie służyć dobru całej gminy.

Reklama

Więc konieczna jest odpowiednia taktyka.

Powiedzmy, że tak (uśmiech).

Pan jest w radzie bardzo widoczny. I to nie dlatego, że mówi dużo, ale dlatego, że mówi szczerze.

Bywam kontrowersyjny, ale muszę zaznaczyć, że ku ostrym wypowiedziom zawsze mam podstawy. Wszystkie dokumenty, jakie spływają do mnie z gminy, dokładnie w domu analizuję, a najważniejsze fragmenty podkreślam różnymi kolorami. Koledzy czasami śmieją się z tej mojej „obróbki graficznej”, ale najważniejsze, że pozwala mi ona na dobrą orientację w materiałach (uśmiech). Co do wypowiedzi – jeśli jakaś kwestia, jakieś rozwiązanie mi się nie podoba, to mówię o tym wprost. Nie boję się wyrazić swojej opinii. Jeśli nie mam słuszności, to w porządku, potrafię przyjąć racje kolegów i koleżanek radnych.

Reklama

W przypadku sali wiejskiej w Stawnicy to koledzy przyjęli Pańskie racje.

Byłem pierwszemu projektowi przeciwny, ponieważ moim zdaniem wyrysowano w nim obiekt o zbyt małej powierzchni. Wiem, co mówię, ponieważ moja sala główna w obiekcie jest tylko 20 m² mniejsza od tej, która miała powstać w Stawnicy, a mieści się w niej maksymalnie 70 osób. Tam mieszkańcy wnioskowali o miejsce dla 120 osób. Gdyby przeszedł pierwszy projekt mogli by o tym zapomnieć. Ostatecznie usiedliśmy do rozmów i zdecydowaliśmy się na poprawki. Powstał nowy projekt i za nim rękę podniosłem.

Teoretycznie szczerość nic nie kosztuje, praktycznie stracił już Pan coś na niej?

Na szczerości najczęściej się traci. Może nie w oczach radnych, ale w oczach mieszkańców, którzy komentują każdą naszą decyzję, na pewno. Straciłem na tym, że byłem przeciwny budowie ścieżki do Stawnicy, a może i na tym, że nie dość agresywnie podszedłem do tematu dokończenia ścieżki z Nowin do Złotowa, w efekcie czego tego zadania wśród planowanych na ten rok inwestycji nie ma. Przeszła koncepcja budowy kanalizacji. Zagłosowałem za nią, ponieważ po twarzach radnych widziałem, że w tym konkretnym przypadku za Nowinami nie będą. Generalnie krytycznych sygnałów z zewnątrz nie mam, ale docierają do mnie głosy, że nie zawsze podejmujemy trafne decyzje. Ludziom niezorientowanym w sprawach samorządu ciężko jest wytłumaczyć, dlaczego czasami działamy tak, a nie inaczej. Gdy jeszcze nie byłem radnym też nie wszystko rozumiałem. Teraz doskonale widzę, jaki mamy budżet na inwestycje, ile gmina ma sołectw i wiem, że nie da się go podzielić absolutnie sprawiedliwie. Remont drogi w Międzybłociu, o którym przypominam już do znudzenia, ma kosztować 2,5 mln zł. To zadanie wciąż odkładane jest w czasie, dlatego ludzie czasami przestają już wierzyć, że uda się je wykonać. Ja mogę zapewnić, że prędzej czy później zrobi się tę drogę – trzeba wyczekać odpowiedni moment i zaaplikować być może o zewnętrzne pieniądze.

Reklama

Pozostając przy temacie Stawnicy. Wywołał Pan, a następnie skrytykował pomysł budowy ścieżki rowerowej przy trasie Złotów - Stawnica.

Ten pomysł nie pasował mi z kilku względów. Po pierwsze, 340 tys. zł, które mieliśmy zabezpieczyć na ten cel i tak nie starczyłoby na wykonanie całej ścieżki, a kiedy znalazłyby się pieniądze na drugą część – nie wiadomo. Po drugie, uznałem, że jeśli już mamy pakować pieniądze w ten temat, to należałoby najpierw dokończyć budowę wspomnianej ścieżki do Nowin. Kolejna rzecz – w Stawnicy na ten rok planujemy przecież budowę sali, więc chyba lepiej byłoby, gdybyśmy te 340 tys. zł przesunęli na ten właśnie cel. Zresztą od początku otwarcie mówiłem, że ścieżki nie powinny być priorytetami gminy. Nie mówię, by całkowicie odejść od ich budowy, ale by nie zajmować się tym tematem akurat teraz, kiedy mamy szereg innych, w moim przekonaniu ważniejszych potrzeb.

Przeanalizowałam sobie Pana wypowiedzi i wie Pan, co mnie uderzyło? Najczęściej używa Pan dwóch słów: oszczędność i gospodarność.

Bo z gminą powinno się postępować jak z własnym gospodarstwem. Trzeba być oszczędnym, trzeba planować i przewidywać. Samorządowcy, jak każdy z nas, mają marzenia. Ja całe życie marzyłem o domu, o samochodzie itd. Udało się, ale nic nie przyszło od razu. Trzeba było pracować i czekać. Tak samo jest w samorządzie.

Reklama

Co do oszczędności – szczególnie mocno apelował Pan o nie podczas dyskusji nad uposażeniami sołtysów. Pan, mimo że również pełni tę funkcję, zaproponował najmniej korzystną stawkę: po 200 zł dla wszystkich.

Złożyłem taką propozycję, ponieważ uważam, że sołtysi powinni działać społecznie, a nie zarobkowo. Owszem, jakieś pieniądze im się należą, w końcu ponoszą koszty swojej działalności takie jak dojazdy czy telefony, ale one nie powinny być celem samym w sobie. Tak uważam. Ostatecznie moja propozycja nie przeszła, uchwaliliśmy inny, też dobry model wynagradzania.

Inny z tematów, które Pana rozdrażniły, to wydatki na rzecz OSP Święta.

W tym akurat aspekcie nie tylko ja byłem rozdrażniony, a to dlatego, że zmianę dotyczącą przesunięcia na rozbudowę garażu 140 tys. zł podsunięto nam 5 minut przed sesją. Może jeszcze inaczej podszedłbym do tej kwestii, gdyby nie to, że podczas dalszych rozmów okazało się, że strażacy wiedzieli, że ich nowy wóz do starego garażu się nie zmieści, a mimo to nie powiedzieli nam o tym. To teraz tak, jakbym wykopał ogromny dół w swojej drodze i powiedział, że nikt nie będzie nią jeździł dopóki gmina nie położy asfaltu. Dla mnie to czysty szantaż. Nie dziwne więc, że kolejne prośby o pieniądze, tym razem potrzebne na wykonanie wjazdu do remizy, irytowały mnie. Nie tylko mnie. Wiele osób pytało mnie, kto taki ważny mieszka w Świętej, że tyle pieniędzy kierowanych jest do tej właśnie wsi. Tłumaczyłem im, że to splot pewnych wydarzeń, ale nie do każdego to dotarło. Między innymi dlatego byłem negatywnie nastawiony do tych wniosków. Skoro tak z nami zagrali, to uznałem, że mojej zgody na przekazanie pieniędzy na wspomniane inwestycje nie będzie.

Reklama

Zastanawiam się, co myśli Pan o nowym nabytku OSP Zakrzewo. Do zakupu auta o wartości ponad miliona złotych gmina dołożyła około 300 tys. zł.

Dla mnie to jest przesada. Taki samochód powinien trafić do zawodowych strażaków, a nie do ochotników. Strażacy OSP działają w ramach hobby. Do mojego hobby nikt nie dokłada. Jak chcę zorganizować strzelanie dla sołtysów, muszę się postarać o środki, poszukać sponsorów, bo LOK jest organizacją niezarobkową. Rozumiem, że gmina ma obowiązek utrzymywać straże, ale musimy go realizować biorąc pod uwagę właśnie wspomnianą wcześniej oszczędność.

Wie Pan, że strażacy to potężne grono wyborców.

To brzmi już jak szantaż, współczuję bycia radnym np. w Świętej i nie mieć własnego zdania. Wiem i muszę zaznaczyć, że nie jestem im przeciwny, po prostu uważam, że w przypadku OSP nie powinniśmy brnąć w przesadę. Czytałem teraz w gazecie, że strażacy ze Świętej myślą o drugim wozie. Mam nadzieję, że taki wniosek nie padnie w tej kadencji, a jeśli tak to na pewno będę mu przeciwny.

Reklama

Każdy ma swoje cele, strażacy – wóz, mieszkańcy Stawnicy – salę wiejską. Co dla Pana jest priorytetem?

Właśnie ta nasza droga w Międzybłociu i inne drogi w okręgu. Myślę też o zakończeniu budowy ścieżki w Nowinach, ale najbardziej interesuje mnie ogół prac prowadzonych w gminie. Moim priorytetem jest wydawanie pieniędzy z głową, racjonalnie, niekoniecznie na moim terenie, choć oczywiście o takie inwestycje będę zabiegać.

Za Panem ponad rok pracy w radzie. Rozczarował się nią Pan?

Nie, ta praca podoba mi się tym bardziej, że nie mam kłopotu z relacjami. Czasami mam spięcia słowne np. z wójtem, ale wiem, że utarczka podczas obrad nie przełoży się na relacje poza salą sesyjną. Każdy ma prawo do swojego zdania i nie można się o to obrażać. Takiego podejścia nauczył mnie mój były dowódca dywizjonu.

Reklama

Widzę, że samorząd pochłonął Pana całkowicie.

Można tak powiedzieć. Żona nie raz mi mówi, że teraz pracuję więcej niż kiedy jeszcze byłem aktywny zawodowo (uśmiech). 

[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości