Do nietypowych interwencji byli w środę kierowani policjanci z powiatu złotowskiego. W kilku miejscach na drogach znajdowały się łabędzie, które stwarzały niebezpieczeństwo w ruchu samochodowym
W środę policjanci z powiatu złotowskiego zostali skierowani do 5. interwencji na terenie całego powiatu, w których musieli zająć się... łabędziami. Zwierzęta te chodziły zdezorientowane po jezdniach stwarzając zagrożenie zarówno dla siebie, jak i dla uczestników ruchu. Interweniujący funkcjonariusze skutecznie kierowali je z dróg daleko na pobocza.
Z czego wynikała taka nietypowa sytuacja? Jak mówi Przemysław Szczawiński, rzecznik prasowy okoneckiego Nadleśnictwa, gęsta mgła i opady spowodowały, że łabędzie myliły wilgotną nawierzchnię dróg z rzekami. Zmęczone podróżą na południe, do ciepłych krajów, chciały wylądować i chwilę odpocząć, jednak narażały się tym samym na niebezpieczeństwo. Lądując na śliskiej i twardej nawierzchni były narażone na kontuzje i ślizgając się nie mogły znowu poderwać do lotu.
Jak dodaje P. Szczawiński, jest w kontakcie z ornitologiem, który szacuje, że w okolicach Lędyczka może być obecnie nawet 1400 sztuk łabędzi krzykliwych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No widzicie, nawet łabędzie mylą drogę z rzeką to co dopiero czepiać się kierowców którzy już nie wiedzą czy jeszcze jadą drogą, czy już ślizgawką.
No widzicie, nawet łabędzie mylą drogę z rzeką to co dopiero czepiać się kierowców którzy już nie wiedzą czy jeszcze jadą drogą, czy już ślizgawką.