Reklama

Nowy Dwór w ogniu

09/09/2012 00:00
Zdarzenie losowe, pechowy zbieg okoliczności, a może podpalacz? W ciągu minionego tygodnia w Nowym Dworze spłonęły dwa budynki w jednym gospodarstwie

Do pierwszego z pożarów doszło w czwartek 30 sierpnia. Ogień, który zaczął rozprzestrzeniać się w drewnianym budynku inwentarskim, przeznaczonym do rozbiórki, zauważono około godziny 15:00. Podjęta przez właściciela samodzielna próba gaszenia okazała się nieskuteczna. Płomienie objęły całość konstrukcji - pojawiło się ryzyko zajęcia kolejnych zabudowań. Przybyłe na miejsce jednostki straży pożarnej natychmiast przystąpiły do ich zabezpieczania, dogaszając jednocześnie strawione ogniem zgliszcza. W sumie w czwartkowej akcji uczestniczyło aż osiem zastępów - pięć jednostek z OSP: Radawnica, Święta, Lędyczek, Blękwit, Krajenka oraz trzy pojazdy ratunkowe z KP PSP w Złotowie. Wstępne ustalenia wskazują na to, że drewniany budynek zapalił się na skutek prowadzonych w nim prac rozbiórkowych. W momencie pożaru nie było w nim inwentarza. Akcja trwała około 3 godzin.


[[reklama]]

[[nowa_strona]]
Drugi pożar zauważono wczesnym rankiem w miniony wtorek, 4 września. Ponownie w Nowym Dworze, znowu w tym samym gospodarstwie. Kiedy straż przyjechała na miejsce, pożar obejmował już trzy boksy, w których znajdowały się materiały łatwopalne, m.in. opony.



Pod wpływem wysokiej temperatury popękały szyby w oknach. Dym zaczął rozprzestrzeniać się po całym obiekcie. Strażacy z OSP Radawnica, Blękwit oraz JRG Złotów po zabezpieczeniu zagrożonego miejsca wkroczyli do budynku i szybko zlokalizowali właściwe miejsce pożaru. Kiedy już udało się opanować sytuację, z użyciem dwóch wentylatorów osiowych oddymiono wnętrze budynku.



Obie akcje ratownicze przebiegły sprawnie, jednak nasuwa się pytanie: dlaczego w ogóle do tego doszło? Czy przypadkiem jest, że w ciągu zaledwie kilku dni w tej samej wsi, w tym samym gospodarstwie spaliły się dwa budynki? Fakty ustala KP PSP Złotów. Wstępnie, jeżeli chodzi o drugi pożar, nie wyklucza się podpalenia. Właściciele posesji, na terenie której doszło do zdarzeń, odmówili komentarza w tej sprawie.

Na podst. KP PSP Złotów Agnieszka Piec i Szymon Chwaliszewski
foto: AL i PSP Złotów
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości