Reklama

Obelgi i przemoc

17/07/2012 00:00
Niewiarygodne, ale nawet lód może być przyczyną agresji. Policjanci zatrzymali napastnika, a sąd zadecyduje o tym, w jaki sposób 50-latek odpowie za czyn, którego się dopuścił

Właśnie od loda zaczęło się niecodzienne zdarzenie, do którego doszło w Lipce w niedzielę 1 lipca. W godzinach popołudniowych do lodziarni wszedł mężczyzna, który oznajmił ekspedientce, że chce dostać loda. Ta jednoznacznie oznajmiła, że jak klient nie ma pieniędzy za darmo nic nie dostanie, po czym agresywny 50-latek (wedle relacji sprzedawczyni wyraźnie wstawiony) zaczął ją wyzywać i grozić.
[[reklama]]
Myliłby się ten, kto sądził, że natarczywy mężczyzna odpuści. Gonił wystraszoną kobietę, która zaczęła uciekać w kierunku jednego z sąsiednich domów. Już wtedy kobieta wykręcała w telefonie numer na policję. Gdy napastnik dopadł do niej, zaczął ją okładać rękoma. Na szczęście na wołanie o pomoc zareagowali nie tylko powiadomieni telefonicznie funkcjonariusze, ale wcześniej również jeden z okolicznych mieszkańców. Wypłoszony napastnik uciekł, a kilkadziesiąt minut później został zatrzymany przez funkcjonariuszy i osadzony w policyjnym areszcie. Jak czytamy na stronie internetowej złotowskiej komendy, 50-latek usłyszy zapewne zarzut wymuszenia (postępowanie w tej sprawie prowadzą funkcjonariusze z PP Lipka).
[[reklama]]
Sęk w tym, że już na drugi dzień mężczyzna został wypuszczony na wolność, tymczasem jak zdołaliśmy się zorientować w rozmowach z mieszkańcami Lipki, 50-latek regularnie stwarza miejscowym problemy. Niektórzy się go nie obawiają, twierdzą, że stanowcza postawa odpowiednio zniechęca delikwenta do zaczepek, ale nie brakuje też takich, którzy boją się mężczyzny, który ponoć zwłaszcza po spożyciu procentów daje się szczególnie we znaki. Wedle ich relacji sytuacje, kiedy zaczepia, wyzywa, a nawet grozi, stanowią chleb powszedni. Jak powiedział nam rzecznik złotowskiej komendy, po zatrzymaniu przez policjantów 50-latek nie potrafił wyjaśnić, dlaczego dopuścił się takiego czynu. Funkcjonariusze sprecyzowali zarzuty, akt oskarżenia trafi do sądu, a ten zadecyduje o tym, w jaki sposób mężczyzna odpowie za akt agresji.

Piotr Steffen
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości