22 grudnia 2016 r. przed Sądem Rejonowym w Złotowie odbyła się kolejna rozprawa ze Zdzisławem G. na ławie oskarżonych. Mężczyzna odpowiada za śmiertelne potrącenie Karola O. Do wypadku doszło 4 maja 2015 roku na przejściu dla pieszych na ulicy Jastrowskiej w Złotowie.
W roli świadka pojawił się m.in. Waldemar S. – kierowca jednego z aut, które zatrzymały się przed przejściem, ustępując pierwszeństwa chłopcom i towarzyszącemu im mężczyźnie.
Gdy dojeżdżałem do przejścia samochody się zatrzymywały. Ja byłem bodajże trzeci w kolejce.(…) W momencie potrącenia dziecka ja już stałem
Reklama
– zeznał sędziemu Jerzemu Hławiczce. Ponad półtora roku po zdarzeniu kierowca nie był w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy dzieci przechodziły przez ulicę, czy przejeżdżały. Podtrzymał natomiast pierwotne zeznania, że fiat ducato Zdzisława G. jechał maksymalnie 50 km/h.
Nie widziałem próby manewrowania. Moim zdaniem próby hamowania nie było. Pojazd cały czas się toczył
– mówił przed sądem.
Pytanie do świadka miał ojciec tragicznie zmarłego chłopca:
Czy po tym zdarzeniu widział pan oskarżonego kierującego pojazdem?
Reklama
Wydaje mi się, że tak, ale pewny nie jestem
– odparł. Rodzina Karola także podczas poprzednich rozpraw sugerowała, że Zdzisław G. jeździł autem mimo zakazu.
Kluczowe dla sądu są opinie biegłych. 22 grudnia zeznawali psychiatrzy ze Szpitala Powiatowego im. Alfreda Sokołowskiego w Złotowie: Wojciech Czernaś i Andrzej Tandeck oraz psycholog Justyna Wendorff. Badali oni oskarżonego po zdarzeniu. Obrońca Zdzisława G. dopytywał ich o możliwość wystąpienia u jego klienta śpiączki.
Według naszej oceny wydaje się bardzo mało prawdopodobne, by w momencie popełnienia zarzucanego czynu wystąpiła krótkotrwała śpiączka i obejmowała tylko moment zdarzenia
Reklama
– mówił W. Czernaś. Tłumaczył on, że śpiączka cukrzycowa może być hipo– lub hiperglikemiczna. Druga narasta powoli (objawy to niepokój, blednięcie, chaotyczne mówienie, drętwienie, drgawki), pierwsza może wystąpić nagle (przymglenie, spowolnienie ruchowe, senność).
Brak jednak informacji, że oskarżonemu była potrzebna pomoc medyczna
– zauważył kierujący oddziałem psychiatrycznym miejscowego szpitala A. Tandeck.
W przypadku komy hipoglikemicznej objawy ustąpić mogą stosunkowo szybko, po podaniu słodkiego posiłku. Tego też chwycił się obrońca Zdzisława G.:
Podobno mój klient otrzymał jakiś posiłek. (…) W materiale dowodowym jest informacja o jakimś posiłku. Nie pamiętam, czy płynnym, czy innym.
...Wiele do sprawy wnieść miały zeznania biegłego z dziedziny rekonstrukcji wypadków – Janusza Szułczyńskiego. W opinii z 9 lipca 2015 roku napisał on...
...Również na podstawie zeznań świadków biegły ocenił odległość fiata ducato od przejścia dla pieszych w chwili, gdy...
...Tłumaczenia te pozwoliły obrońcy oskarżonego zakwestionować powyższą opinię i złożyć wniosek o powołanie innego biegłego w tym zakresie...
W związku z tym mecenas reprezentujący oskarżonego złożył wniosek o powołanie biegłego diabetologa, który orzekłby, czy jego klient mógł mieć problemy z prowadzeniem pojazdu i właściwą oceną sytuacji ze względu na wahania poziomu cukru we krwi. Prokurator Sebastian Drewicz przychylił się do tego wniosku, chcąc uniknąć ewentualnej apelacji. Pełnomocnik ojca Karola poparł tę prośbę, przeciwny był natomiast adwokat matki chłopca:
Wypowiedź biegłych medyków była wyczerpująca. Dla mnie to jest oczywiste. To może zmierzać do przewlekania postępowania, czego mieliśmy dowody w przeszłości
Reklama
– oceniał wniosek obrońcy.
Wiele do sprawy wnieść miały zeznania biegłego z dziedziny rekonstrukcji wypadków – Janusza Szułczyńskiego. W opinii z 9 lipca 2015 roku napisał on o dokładnym położeniu auta, ale 22 grudnia się z tego wycofał. Napisał, że dwaj chłopcy i towarzyszący im dorosły przechodzili przez przejście mając rowery między nogami. Przyjął tak na podstawie zeznań świadków, w szczególności Macieja Z. (opiekuna dwójki dzieci). Dlaczego nie wziął pod uwagę zeznań świadków, którzy mówili, że przejeżdżali? – dociekał sędzia.
Uznałem, że Maciej Z. był najbliżej tego zdarzenia. Ostatni z chłopców przejeżdżał, więc reszta świadków mogła domniemywać, że reszta też przejeżdżała
– tłumaczył przed sądem.
Również na podstawie zeznań świadków biegły ocenił odległość fiata ducato od przejścia dla pieszych w chwili, gdy wkraczali na nie Maciej Z., jego syn Bartek oraz jego kolega Remigiusz. Podał 17–18 metrów. Z wyliczeń Janusza Szułczyńskiego wynika, że gdyby Zdzisław G. miał w aucie sprawne hamulce, jechał z prędkością 40 km/h i miał czas reakcji na poziomie 0,8 sekundy, to powinien się zatrzymać po 20 metrach. Przy czasie reakcji na poziomie 1 sekundy droga hamowania wydłużyłaby się o 2 metry. Obrońca oskarżonego zauważył, że do zderzenia musiałoby dojść nawet wówczas (przypomnijmy, że Zdzisław G. prawie nie miał hamulców). Nic bardziej mylnego.
Gdyby samochód przyjechał o 0,3 – 0,5 s później, to do wypadku by nie doszło. Kierowca nie zareagował na to, co się działo na przejściu. (…) Jego reakcja nastąpiła w chwili uderzenia
– zapewniał rzeczoznawca. Wyjaśniał przy tym, że prędkość fiata oszacował na podstawie położenia powypadkowego pojazdu.
A z jaką prędkością poruszały się osoby znajdujące się na przejściu?
– dopytywał obrońca.
Przekraczały je szybko, czy wolno?
Nie wziąłem pod uwagę prędkości, z jaką poruszali się piesi, gdyż oni nie brali udziału w zdarzeniu
Reklama
– odpowiedział ekspert od rekonstrukcji wypadków.
Tłumaczenia te pozwoliły obrońcy oskarżonego zakwestionować powyższą opinię i złożyć wniosek o powołanie innego biegłego w tym zakresie. Poparli go znowu prokurator i adwokat ojca Karola. Prawnik reprezentujący matkę chłopca ponownie wniósł o oddalenie wniosku. Sędzia Jerzy Hławiczka dał obrońcy oraz stronom, które zgodziły się na powołanie dodatkowych biegłych, dwa tygodnie na złożenie pytań, które chcieliby zadać. Adwokat Zdzisława G. zapewnił, że chce wyjaśnić jego zachowanie.
Zaskakujący jest dla mnie brak reakcji mojego klienta. Jest odruch bezwarunkowy, człowiek ciśnie hamulec…
Kolejne posiedzenie w tej sprawie odbędzie się pod koniec stycznia.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przecież on kręci jak tylko się da byle odpowiedzialności nie ponieść ! Jak się nie poczuje źle na rozprawie to teraz sobie śpiączke wymyśla po ponad roku.. Śmiech na sali że sędzia się jeszcze bawi w dochodzenie czy to prawda czy nie. Wyrok mu dać i niech odsiedzi to co mu się należy a nie się z nim kićkać.
Ty Jacenty ... Zabajka nie zatrudnia 1000 osób a tym bardziej latem 2015 nie brało ślubu kilkanaście pracownic .... więc nie trzeba być panem Gie ani jasnowidzem żeby domyślić się i czyim weselu mowa.... jeśli się na nim było.
Uderz w stół, a... Zdzichu się odezwie! Skąd panie Weselnik wiesz w ogóle, o którym weselu mowa? Jasnowidzem jesteś? Czy raczej Panem Gie? :)
Dobra dobra, nie strasz bo sie zesrasz, za 2 dni lece do Polski, nie boje sie bo mnie i tak nikt nigdy nie znajdzie ty pecie, napisalem ci ze jestem w innej sieci i mozesz sobie szykac co najwyzej mojego gowna na trawniku, do tego w innym kraju podpiety do innego internetu, powodzenia.. Dobrze wiesz koles, ze Zlotowski wymiar sprawiedliwosci, celowo prowadzi te sprawe tak dlugo, Zlotow slynie z Dlugich niewyjasnionych spraw ty czubku.
Ty Andrew.... chyba cie jeszcze trzyma po tym weselu. Bo ja też na nim byłem i wiem na pewno... tego pana tam nie było. Zapytaj więc młodych i upewnij się zanim zaczniesz pisać takie głupoty.
Skoro jesteś prawnikiem to wiesz, że nie ma możliwości udowodnić winy jednego dnia. A skazać można tylko osobę winną. W mojej ocenie nikt nie "kryje gościa", ale chce wyjaśnić wszelkie okoliczności sprawy aby móc uniknąć apelacji i tym samym darować rodzinie i bliskim kolejnych lat procesu.
Przeczytaj art. 6 par. 2 KK i przemyśl czyje zachowanie jest burackie :)
To jest jakaś chora sytuacja. Byłem świadkiem jak ten facet kilka tygodni po wypadku (to było lato 2015) doskonale bawił się na weselu jednej z pracownic Zabajki. Tańczył, śpiewał, pił alkohol, był w doskonałej formie i, co szokujące, w doskonałym nastroju. Taki jowialny dziadzio. Nie skojarzyłem wtedy nazwiska, ale to był na pewno on. Teraz się okazuje, że próbuje się wywinąć tanim szwindlem od przestępstwa, które popełnił. Szok!
Mini śpiączka ,he he he a może pomroczność jasna to było modne he he he .
Za rok odbędzie się kolejne posiedzienie i tak własnie beda mijac kolejne dni miesiece lata.. az sprawa ucichnie i wszyscy zapomna.
Przecież to są jakieś kpiny.
To jest Właśnie polski wymiar sprawiedliwości. Zwykłego człowieka lubią poniżać, a takiego który się stawia, zniszczyc. To już byłaby całkowita parodia, gdyby mieli namierzac osobe, która bluźni na widok dziejacej sie niesprawiedliwosci. Ludzie by tego nie wytrzymali, ty policyjny Gamoniu !
Uwierz mi, ze ja takze jestem prawnikiem, nie jestem w swojej sieci no i co teraz? Do tego nie na terenie Unii, tak wiec prosze sobie uzmyslowic oraz sadowi zlotowskiemu, ze zle postepuja, bronia winnego czlowieka, kryją gościa, który miga się od kary, dzięki swoim kolegą z Policji i Sądu. Koleś z Twojej pracy zabił niewinne dziecko, zeby sie oczyscic, zeznał nawet przeciwko swojemu koledze "Diagnoście", gdyby był to szary człowieczek, pierwszego dnia wydaliby na niego wyrok.
Myslales juz, ze jestem az tak tepy i napisze cos takiego z Polski, Nie nie, jezeli ma ktos byc ukarany, to Ci, ktorzy są umoczeniu w te sprawe. TY buraku
coz rodzinie chlopca pozostaje "uwaga" ktora ma chyba najszerszy rozdzwiek w naszym kraju i cokolwiek z dziala z ta patologia zlotowskiego jak i polskiego sadownictwa
Brawo dla złotowskie.pl ...Znów ludzie się trochę nakrecili.... szkoda tylko że komentarze podobne do poziomu portalu. ... bo ci którzy w owej sprawie mają coś do powiedzenia... slusznie darują sobie wypowiedź. Czasami warto zamilknąć.
Gdyby facet się przyznał....tak zabiłem dziecko i chce sprawiedliwie byc osadzony i poddac sie karze.....to wogole nie byloby tych komentarzy...negatywnych...wystarczy byc uczciwym i placic za bledy ktore sie popelnia...to wszystko
Ludzie boja sie jak im wytyka się prawdę.
stary komunistyczny sposób zastraszyć oponentów , paragrafami zatkać im gęby , a co a jak , niech wiedzą kto rządzi ,
Taki komentarz wypełnia znamiona strony przedmiotowej art. 226 Ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1137).
Pomyliłeś adresy, o tym należało rozmawiać z adwokatem, a nie żalić się na forum.
Chciałem ci tylko uzmysłowić, że człowiek o którym piszesz jest prawnikiem i dość łatwo poradzi sobie z uruchomieniem procedur związanych z namierzeniem takiego debi..la jak ty. A wtedy naprawdę zatańczysz tak, jak ci zagrają.
Na miejscu ojca, wzialbym NÓŻ i zabił tego Policjanta. Potem broniłbym się, ze to on sam sie zabil :)
ten sędzia mnie skazał z coś czego nie zrobiłem , panie sędzio żuczę panu jak najgorzej , nie lubie pana a tym bardziej nie szanuje
Sąd robi wszystko, żeby nie dać powodu do zaskarżenia i nie dopuścić do apelacji, a zatem wydać wyrok już w pierwszej instancji. Wbrew pozorom nie jest to działanie na korzyść G.
Widać sąd działa tylko dla G... żeby go nie wsadzić. Tym cyrkiem powinien zająć się prokurator generalny jak w zlotowie sobie nie radzą najlepiej zorganizować w Złotowie strajk i zbierać podpisy o normalny sąd do prezydenta na gozdziora niech widzą ze mieszkańcy są z rodzina
Zycze temu..........wszystkiego NAJGORSZEGO! Naprawdę.do pudła na 25 lat!
To tylko nadaje się do programu UwagA albo Państwo w Państwie. Tu jest Polska tu się żyje...Brak słów... I taki gnój chodzi wśród wolnych ludzi mających jeszcze sumiennie, MASAKRA...
hławiczka ty sędzią jesteś
sądu
Zrobic Zdzisiowi zdjecie jak kieruje pojazdem mimo zakazu i do sadu
Dosyć że rodzice chłopca stracili syna i przeżyli z tego powodu tragedię to teraz jeszcze przechodzą z tego powodu gechenne. Ze człowiek który zrujnował życie dwóm rodzinom może spokojnie spać i funkcjonować w życiu codziennym. Sam powinie byc uczciwy i poddać sie każe. Ciekawe jak by sir zachowywał gdy to był jego wnuk
To jest chore odrazu powinni go zamknac a nie teraz udaje chorego.powinien zaplacic za smierc dziecka
To jest chore odrazu powinni go zamknac a nie teraz udaje chorego.powinien zaplacic za smierc dziecka
Gdyby to bylo moje jedyne dziecko to tego kolesia nie bylo by wsrod nas... zladl by go jego koń
Człowiek zabił małego chłopaka, nie było żadnej reakcji z jego strony a teraz prawie 2 lata od tragedii wspomina coś o krótkiej śpiączce, zapewne zapadł w nią kilka sekund przed potrąceniem. Żałosne jest to, że ten człowiek chodzi normalnie na wolności zamiast siedzieć za wypadek ze skutkiem śmiertelnym. Tak to bywa jak się ma znajomych i wszystko się toczy latami zamiast osądzić go na pierwszej rozprawie i koniec tematu. To, co teraz się dzieje z tą sprawą to czyste wyśmianie prosto w twarz rodziny chłopca, który tam zginął.
Do pudła gnoja
G... ma dobrego adwokata,który wie jak dobrze rozegrać sprawę na jego korzyść. Ludzie to jest istna kpina i nic więcej. Już dawno powinien być skazany jako winny śmiertelnego potrącenia tego chłopca. Szlak mnie trafia jak czytam te kpiny. W tym momencie dla mnie sąd to istny cyrk a Pan Z.... ma ich za klaunów.
Sygnalizacja na ul.Jastrowskiej stoi od kilku miesięcy nie czynna? o co chodzi?
Kpina co się dzieje wszyscy wiedzą że uśmiercić chłopca.! Na pierwszej rozprawie powinien być skazany i posadzony w celi z odpowiednimi osobami. Jaką tego Pana rodzina jest zaklamana utrzymując kontakt a nawet mieszkać z mordercą!
Pomroczność cukrowa?
Jezeli cierpi na tak zaawansowana cukrzyce powinien jezdzic taksowka...
hahahahahahahahahaahahahahah :) no to robi sie kolejny tasiemiec, sprawa w zasadzie jasna ale coz na nastepnej rozprawie bedzie opcja zaklamania wszystkiego ze to jednak nie on jechal, nie on prowadzil ze wszyscy wszystko zmyslili :) ciekawy scenariusz, sprawa bedzie sie ciagnela latami bynajmniej na to wyglada, szkoda tylko rodzicow i rodziny chlopca...juz nie wspomne o tym jaka wscieklosc moga miec rodzice na ta osobe i na wymiar sprawiedliwosci
Przecież on kręci jak tylko się da byle odpowiedzialności nie ponieść ! Jak się nie poczuje źle na rozprawie to teraz sobie śpiączke wymyśla po ponad roku.. Śmiech na sali że sędzia się jeszcze bawi w dochodzenie czy to prawda czy nie. Wyrok mu dać i niech odsiedzi to co mu się należy a nie się z nim kićkać.
Ty Jacenty ... Zabajka nie zatrudnia 1000 osób a tym bardziej latem 2015 nie brało ślubu kilkanaście pracownic .... więc nie trzeba być panem Gie ani jasnowidzem żeby domyślić się i czyim weselu mowa.... jeśli się na nim było.
Uderz w stół, a... Zdzichu się odezwie! Skąd panie Weselnik wiesz w ogóle, o którym weselu mowa? Jasnowidzem jesteś? Czy raczej Panem Gie? :)