- Pełnienie funkcji radnej nadal jest dla mnie stresujące, czasami nawet bardzo – przyznaje Aldona Chamarczuk. Z dyrektor POPP, nie tylko o modzie, rozmawia Piotr Steffen
Gdy złotowianie o Pani rozmawiają, często zwracają uwagę przede wszystkim na Pani elegancki sposób bycia. Pani też o tym mówią?
Czasami. To bardzo miłe.
Nie tylko jednak szyk i barwne ubiory sprawiają, że jest Pani rozpoznawalna. Również wiele lat pracy na stanowisku dyrektor Powiatowego Ogniska Pracy Pozaszkolnej, a także pełnienie od tej kadencji funkcji radnej Rady Miejskiej Złotowa.
Tak, choć przez lata przede wszystkim byłam nauczycielką. Wykształciłam się w kierunkach pedagogiki przedszkolnej, wczesnoszkolnej, skończyłam też muzykę, plastykę, stąd mogę prowadzić zajęcia artystyczne czy też z zakresu wiedzy o kulturze. Ukończyłam również oligofrenopedagogikę i pedagogikę resocjalizacyjną, dzięki czemu mogę pracować z trudną młodzieżą, która ma kłopoty z dostosowaniem społecznym.
Zanim związałam się z POPP, przez wiele lat uczyłam dzieci w przedszkolach i szkołach. Przede wszystkim w gminie Zakrzewo. W 1989 roku zaczynałam w przedszkolu w Zakrzewie, na zastępstwach uczyłam też w innych przedszkolach tej gminy. Przez rok byłam związana z gminą Lipka, po czym ponownie wróciłam do gminy Zakrzewo, gdzie przez kilkanaście lat uczyłam w Śmiardowie Złotowskim. Najpierw klasy I–III, a później również starsze, z którymi miałam muzykę, plastykę i zajęcia rewalidacyjne.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 91% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!