Ola i Maciej Pulit, znani jako Lifepackers, nie tak dawno odbyli podróż dookoła świata. Przez kilka lat żyli z plecakami, mapą i przekonaniem, że życie to podróż. Zatrzymała ich pandemia. Dziś – od 5 lat – mieszkają w Oslo. Wychowują dwójkę dzieci i prowadzą własny biznes, a między fiordami a Karkonoszami budują swoje dwa domy.
Jak trafiliście do Norwegii?
Maciej Pulit: To zabawna historia, bo trafiliśmy tutaj właśnie przez Karkonosze. Covid przerwał naszą podróż po świecie. Znaleźliśmy się w Polsce, na kwarantannie, bez żadnego pomysłu i planu na to, co dalej. Zadzwoniła do nas wtedy koleżanka z Wrocławia i powiedziała: „Wy – tacy podróżnicy – co wy teraz będziecie robić?".
Poczuliśmy, że chcemy mieć swoją przestrzeń, kawałek ziemi, fajnych ludzi wokół, własny ogródek, i możliwość zapewnienia dzieciom alternatywnej edukacji. Wtedy znajoma powiedziała nam o działkach na sprzedaż na Dolnym Śląsku. Mówiła, że to piękne tereny, a w dodatku dostępne w okazyjnej cenie.
Co było dalej? Złapaliście haczyk?
M.P.: Tak, zaproponowaliśmy, że jeśli faktycznie znajdziemy fajną działkę, możemy zostać sąsiadami. Pojechaliśmy w te okolice. Obejrzeliśmy kilka działek, ale okazało się, że...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zlotów nie jest aż tak daleko...Sprytni i przedsiębiorczy sobie poradzą wszędzie.
Cudowni ludzie. Powodzenia życzę
Zlotów nie jest aż tak daleko...Sprytni i przedsiębiorczy sobie poradzą wszędzie.
Cudowni ludzie. Powodzenia życzę