Reklama

Odkrycie! - cmentarzysko starożytnych Gotów

09/07/2018 18:00

W lasach okalających Jastrowie archeolodzy badali kurhany i szukali kamiennych kręgów. To może być bardzo cenne odkrycie

Na ślad wskazujący, że w pobliżu Jastrowia może znajdować się cmentarzysko sprzed wieków trafiono dzięki mapom terenu, sporządzonym przy użyciu skaningu laserowego, tzw. LIDAR–u. Jest to urządzenie podobne do radaru. Do skanowania terenu z samolotu wykorzystuje laser i teleskop.

System ten jest wykorzystywany przez nas dość przypadkowo. Powstał, żeby rozpoznawać zagrożenia powodziowe. Od tego czasu jest mnóstwo nowych odkryć. Potwierdzeniem jednak musi być zawsze przysłowiowe wbicie łopaty

– mówi archeolog, który przyjechał na wykopaliska pod Jastrowiem, gdzie dzięki lidarowi trafiono na ukształtowanie terenu wskazujące, że może się tam znajdować cmentarzysko kurhanowe i kamienne kręgi. Po zawiadomieniu przez pilskiego konserwatora zabytków na miejsce przybyła ekipa archeologiczna pod kierownictwem Andrzeja Kasprzaka z Koszalina.

Reklama

Obrady w kamiennym kręgu

Miejsce odkrycia owiane jest aurą tajemniczości. Kierownik prac zgodził się na naszą wizytę pod warunkiem, że nie wyjawimy dokładnej lokalizacji wykopalisk. Tak archeolodzy jak i konserwator zabytków obawiają się bowiem łowców skarbów z wykrywaczami.

Przyjdą, narobią dziur i napsują, a pewnie i tak nic nie znajdą, bo przedmioty, jeśli jakieś są, leżą zbyt głęboko

– tłumaczy Andrzej Kasprzak. Żeby przyjechać tutaj wziął urlop i zebrał grupę wolontariuszy, z którą, dzięki uprzejmości gminy, zakwaterował się w centrum rekreacyjnym w Nadarzycach. Jako cel wyznaczył sobie przede wszystkim ustalenie chronologii miejsca oraz sprawdzenie, czy rzeczywiście istniały tutaj kamienne kręgi...

Reklama

Pozostało jeszcze 84% tekstu
Zaloguj się i zostań stałym Czytelnikiem

[[pay]]

To mnie bardzo zaintrygowało. Przyjeżdżając tutaj założenie było takie, żeby rozstrzygnąć, jaka ludność użytkowała to cmentarzysko, a druga rzecz to zbadać, czy to co było widać na mapach lidarowskich to rzeczywiście są kręgi kamienne

– archeolog tłumaczy, że same kurhany, które w terenie były widoczne już na pierwszy rzut oka, mogły zostać usypane zarówno 3 tysiące lat temu przez ludność kultury łużyckiej, która zamieszkiwała także osadę w Biskupinie, jak i nawet przez Słowian we wczesnym średniowieczu. Szukał więc wskazówek, które pozwoliłyby mu ściślej określić, kto i kiedy grzebał tutaj zmarłych.

Reklama

Przyjechałem tutaj szukać słynnych Gotów, bo to jest mój obszar zainteresowań

– Andrzej Kasprzak miał przeczucie, że w pobliżu Jastrowia trafi na ślady starożytnego ludu. Wskazywać miały na to właśnie kamienne kręgi, które wyróżniały cmentarze gockie. Podobne konstrukcje odkrywane na innych stanowiskach wyglądały tak, że okrąg tworzyły rozstawione w odstępach kamienne stele, niekiedy znacznych rozmiarów. Oznaczony w jakiś sposób był także środek takiego kręgu. Co ciekawe, choć kręgi były budowane na cmentarzyskach, to w ich obrębie nie chowano zmarłych. Jaką więc pełniły funkcję?

Reklama

Badania moich poprzedników jednoznacznie wskazują, że to są miejsca, w których odbywano wiece. Wyobraźmy sobie, że mamy na tym terenie strukturę plemienną, nie mamy silnej władzy. Wszelkiego rodzaju spory i ważne decyzje dla lokalnej społeczności musiały być więc w jakiś sposób podejmowane. Tym sposobem był wiec. Powstaje pytanie, dlaczego na cmentarzu? Wydaje mi się, że odpowiedź jest prosta. Podejmowanie decyzji w obecności swoich przodków, duchów zmarłych, nadaje jej szczególną wartość. Inny powód jest bardziej prozaiczny. Nawet teraz jest tak, że jeden kościół i cmentarz służy kilku wsiom i tam spotykają się ludzie podczas różnych świąt. Wtedy też cmentarze pełniły funkcję miejsca spotkań. Na trzecią rzecz zwrócił mi uwagę mój promotor. Jeszcze w czasach Rzeczypospolitej szlacheckiej sejmiki zwoływane były często w kościołach. Jeżeli każdy przychodził uzbrojony w szablę, a do kłótni dochodziło często, więc łatwo było o jatkę, a jednak w miejscu świętym każdy trochę się hamował

– wyjaśnia Andrzej Kasprzak. W trakcie wykopalisk w jednym z wykopów natrafił na bruk kamienny, który mógł tworzyć wnętrze takiego kręgu. W ciągu dalszych prac nie udało mu się jednak jednoznacznie potwierdzić ich istnienia. Niemniej zamierza tutaj wrócić i szukać ich dalej, a już teraz jest pewien, że cmentarzysko jest pozostałością po Gotach.

Reklama

Andrzej Kasprzak na tropie Gotów pod Jastrowiem

Wędrówki Gotów

Skąd ta pewność?

Dowodem jest znaleziona ceramika. Fragmenty odkopanych naczyń mają charakterystyczne wygładzenia nad dnem, podczas gdy brzusiec był chropowaty. To ewidentnie robota Gotów

– tłumaczy archeolog. Nie podejrzewa też, aby skorupy naczyń dotarły tutaj w sposób przypadkowy, np. poprzez handel.

Ta ceramika nie była raczej przedmiotem handlu. Nie była na tyle luksusowa i trudno byłoby ją transportować na dłuższe odległości. W tamtym czasie handlowano jedynie ceramiką wytwarzaną w imperium rzymskim. Popularna była tzw. terra sigillata, której pozostałości znajdujemy także na naszych ziemiach

Reklama

– z odpowiedzią znowu spieszy Andrzej Kasprzak. Dlatego wnioskuje, że cmentarzysko założyli Goci z tzw. kultury wielbarskiej. Lud ten, pochodzący ze Skandynawii, zamieszkiwał tereny północnej Polski mniej więcej od 70–80 r. do połowy III w. Z tego okresu odkryto jak na razie tylko sześć stanowisk z kręgami kamiennymi. Najsłynniejsze znajduje się w Odrach niedaleko Chojnic, a najmłodsze, bo odkryte zaledwie dwa lata temu, pod Czaplinkiem. Jeśli w Jastrowiu udałoby się potwierdzić istnienie kręgów, to byłoby to siódme takie stanowisko. Według Andrzeja Kasprzaka miejsce takie, oprócz wartości historycznej, miałoby spory potencjał turystyczny. Wracając do Gotów, to po opuszczeniu północnej Polski skierowali się na południowy wschód aż na ziemie dzisiejszej Ukrainy. Stamtąd, naciskani przez koczowniczych i walecznych Hunów, którzy w połowie IV w. wywołali proces zwany wielką wędrówką ludów, Goci podzieleni już wcześniej na Wizygotów i Ostrogotów ruszyli na zachód. Ci pierwsi po złupieniu Rzymu, stolicy ówczesnego cywilizowanego świata, osiedlili się na Półwyspie Iberyjskim, zaś Ostrogoci założyli swoje państwo w Italii, na gruzach Cesarstwa Zachodniorzymskiego. Ich historia została opisana w VI w. w dziele Getica.

Ich wędrówkę pokazuje archeologia, która pokrywa się ze źródłami pisanymi w państwie Ostrogotów. W Getica wspominają, że po 5 pokoleniach opuścili Gothiscandzę i przemieścili się na nowe siedziby. Te 5 pokoleń jakoś pasuje mi na te 150 lat, które tu siedzieli

Reklama

– mówi poszukiwacz śladów Gotów w północnej Polsce.

To nie koniec

Pierwsze wykopaliska zakończyły się więc ustaleniem ludu, który założył cmentarz oraz określeniem ram czasowych. Były to jednak zaledwie wstępne badania. Andrzej Kasprzak określa je jako sukces i zapowiada, że będzie chciał tutaj powrócić za rok, żeby spróbować zastosować metody specjalistyczne, np. geomagnetykę.

Plany sporządzone przy użyciu lidaru pokazują ewidentnie, że są tu dwa kręgi o średnicy ok. 40 m. Są to za duże rozmiary, żeby poczytywać je za pozostałości kurhanu, zaś natura rzadko tworzy formy o tak regularnych kształtach

Reklama

– wciąż wierzy, że uda mu się odnaleźć tutaj kamienne kręgi. Cieszy się też, że w swoich pracach może liczyć na wsparcie oraz zainteresowanie władz gminy i nadleśnictwa, na którego terenie zlokalizowane jest cmentarzysko.
[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    OnTurysta - niezalogowany 2018-07-09 20:29:19

    Wiele jest takich miejsc gdzie jeszcze nie była wbita łopata. Ciekawe miejsce jest koło Debrzna, robi wrażenie...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gcz - niezalogowany 2018-07-09 23:00:59

    A gdzie dokładniej?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    xxx - niezalogowany 2018-07-09 22:55:41

    Wiem gdzie to jest. To jest tam za tym mostem gdzie się skręca na żwirownię, dalej prosto wzdłuż torów i skręcić w lewo przy strumyku, jechać dalej aż do górki Haba i potem kierować się w stronę Ptuszy. Potem schodami na dół i już jest ten las widoczny na zdjęciu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości