W Lotyniu świat kręci się wokół straży. Sobotni festyn dobitnie to pokazał. Kilkuletnie berbecie na torze przeszkód to tutaj nic nadzwyczajnego
Rok temu rozpoczęli nieśmiało, w tym zdecydowanie odważniej. Trudno się dziwić, tyle jest różnego rodzaju festynów, istniała więc obawa, czy strażacki się przyjmie. Przyjął się wyśmienicie, w sobotę na placu za remizą lotyńskiej OSP było to doskonale widać. Festyn podzielono na dwie części, jedna typowo dla dzieci, druga dla dorosłych. Wiadomo, że w Lotyniu miłość do straży wysysa się z piersi matki. I to dosłownie, czego przykładem może być rodzina Kopkiewiczów. Strażakiem jest Waldemar Kopkiewicz, w jego ślady poszedł obecny prezes OSP Konrad, a także jego żona. Ich syn Filip od kiedy zaczął chodzić paraduje w strażackim mundurze.
[[reklama]]
Na dzieci czekało wiele atrakcji, jednak największym powodzeniem cieszył się miniaturowy tor przeszkód kupiony specjalnie dla dzieci. Ambicją każdego malucha było go pokonać, jedni zrobili to sami, inni z pomocą druhen. Aby go zaliczyć, trzeba było przejść przez tunel, pokonać wieżę wspinaczkową, a następnie trafić strumieniem wody do celu. Większości się to udało. Jak tłumaczył Konrad Kopkiewicz, na tor wydano ponad dziesięć tysięcy złotych, całość pochodziła z pieniędzy pozyskanych z zewnątrz.
Ale na dzieci czekało zdecydowanie więcej atrakcji - dzięki uprzejmości Piotra Tarnowskiego chętni mogli pojeździć na gokartach, były też pokazy strażaków, sprzętu, dmuchane zamki i inne cuda. W pewnym momencie myślano, że w Lotyniu wylądował kosmita, a był to tylko strażak przebrany w srebrny ubiór przeznaczony do przebywania w pomieszczeniach o bardzo wysokich temperaturach. Kiedy zmęczone dzieci poszły do domu, plac wypełnił się starszymi. Na nich czekała zabawa, która trwała do świtu. Warto podkreślić, że w zorganizowanie i przeprowadzenie festynu zaangażowała się cała strażacka brać. Ale w Lotyniu już tak mają.
Ryszard Mikietyński
[[gal=806]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze