To niemal pewne – OSP Lotyń otrzyma w tym roku nowy wóz bojowy. Za niemal 800 tys. zł.
Powodów do takiego stwierdzenia jest kilka. Po pierwsze Rada Miejska w Okonku zabezpieczyła w tegorocznym budżecie 500 tys. zł na zakup wozu. Po drugie, burmistrz Andrzej Jasiłek jest po słowie z Jarosławem Kołakiem, komendantem Państwowej Straży Pożarnej w Złotowie. Panowie spotkali się 10 kwietnia.
– Tego samego dnia napisałem do komendanta wojewódzkiego, że 500 tys. zł mamy i na tej podstawie komendant główny nie będzie miał oporów, by dołożyć się do tego zakupu – liczy włodarz Okonka. Na brakującą kwotę – 265 tys. zł – złożyć mają się Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej oraz Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu. To komendant główny zdecyduje, jakie auto i o jakich parametrach trafi do Lotynia. To z KG PSP wyjdzie specyfikacja na tegoroczne zakupy aut dla strażaków. Sama cena jednak wskazuje, że będzie to wóz średni.
– Przypuszczam, że ten samochód będzie „goły”, ale przecież jednostka ma niezbędne urządzenia, którymi go wyposaży – A. Jasiłek podkreśla, jak dużym obciążeniem dla gminy będzie ta inwestycja. Liczy, że zostanie ona sfinalizowana jak najszybciej.
Oczekiwanie włodarza jest jednak niczym w porównaniu z nadziejami druhów z OSP Lotyń. Jedna z najprężniej działających jednostek w regionie dziś do akcji jeździ 43–letnim magirusem – wozem z Niemiec, który w ubiegłym roku dał im się we znaki. A to wysiadło sprzęgło, a to zawodziły hamulce. Nowy pojazd jest więc koniecznością.
– Najważniejsze w tym momencie, aby auto było bezawaryjne, żebyśmy mogli bezpiecznie i szybko pomóc osobom w potrzebie – dyplomatycznie stwierdza Konrad Kopkiewicz, naczelnik OSP Lotyń.
Prawda jest jednak taka, że druhowie chcieliby mieć wpływ na to, jaki wóz do nich trafi. Marzy im się pojazd z dużą kabiną i bezproblemowym podwoziem.
– Wiemy, że dwie renówki w powiecie łobeskim zapaliły się podczas gaszenia ścierniska, bo źle jest w nich zamontowany dolot powietrza. Strażacy sami to przerabiali, by w przyszłości takie rzeczy nie miały miejsca – mówi druh naczelnik.
– Iveco z kolei, zabudowywane przez jedną z naszych polskich firm jest tak wysokie, a kabina tak ciasna, że chyba łatwiej się wsiadało do jelcza 014. Są firmy, bo takie przypadki znam, gdzie auto nowe „zjeżdżając z taśmy” już ma ślady rdzy czy też niezabezpieczone stalowe elementy podwozia, a szuflady na sprzęt nie są właściwie zamocowane. Zbiorniki paliwa o pojemności 76 litrów w samochodzie ciężarowym to już śmiech i opony w aucie 4x4, które po wjeździe na łąkę „tną jak żyletki” i auto się zapada – kontynuuje wyliczanie niedociągnięć. Podobnych pytań ma wiele: jakie jest rozmieszczenie uchwytów na sprzęt, bo np. motopompa pływająca wożona na dachu razem z kołem zapasowym to szczyt głupoty, ale niestety ma to miejsce u nas; środek pianotwórczy, który trzeba w XXI wieku konewką do zbiornika dolewać w nowych autach...
Strażakom z Lotynia zależy też na tym, by mieć jak najbliżej do serwisu.
Jedno, z czym miejscowa jednostka nie powinna mieć problemów, to wyposażenie auta.
– Moim zdaniem w 85% sprzęt już jest. Co roku w ramach różnych naszych środków i pozyskanych z projektów coś dokupujemy. Na pewno do wymiany pozostają radiostacje z analogowych na cyfrowe, zakup turbowentylatora z nakładką do piany lekkiej, lance do gaszenia kominów oraz trochę drobnego sprzętu do rożnych dziedzin ratownictwa – wylicza Konrad Kopkiewicz, który, podobnie jak reszta druhów z Lotynia, z niecierpliwością czeka na nowego „średniaka”.
Łukasz Opłatek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To świetna informacja dla gminy Okonek. Mam nadzieje, że będzie w specyfikacji zgodnej z oczekiwaniami braci strażaków z Lotynia. Konrad dopilnuj tego. Brawo dla burmistrza i radnych. Takich pozytywnych decyzji nam trzeba.
Za dużo wymagań on by chciał taki jaki mu pasuje chory kondziu
To świetna informacja dla gminy Okonek. Mam nadzieje, że będzie w specyfikacji zgodnej z oczekiwaniami braci strażaków z Lotynia. Konrad dopilnuj tego. Brawo dla burmistrza i radnych. Takich pozytywnych decyzji nam trzeba.
Za dużo wymagań on by chciał taki jaki mu pasuje chory kondziu