...ale wszystko bez pieniędzy to... nic. Dlatego burmistrzowie i radni kręcą finansową karuzelą. Budują, kupują, inwestują. Słowem - zarabiają
Jak rządzą – tak mają, a że są wśród nich tęgie głowy – większości z nich kryzys chyba nie straszny. Najsprawniej pieniędzmi operuje zastępca burmistrza. Jerzy Klimczak zgromadził 155 tys. zł i 500 euro oszczędności (stan na 24.04.2013). Ponad dwukrotnie mniej (71 tys. zł) odłożył radny Stanisław Gawluk. AL 31/2013, s16
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze