Starosta złotowski Ryszard Goławski gości starostę niemieckiego powiatu Gifhorn, Tobiasa Heilmann
Jest to pierwsza wizyta nowego starosty z zaprzyjaźnionego z powiatem złotowskim, partnerskiego powiatu Gifhorn (w związku z okresem pandemicznym nie było możliwości wcześniejszych spotkań). Tobias Heilmann funkcję starosty objął w 2021 roku. Wcześniej, od listopada 2017 roku do października 2021 był posłem do parlamentu Dolnej Saksonii. W swojej karierze był członkiem Rady Miejskiej w Ummer, członkiem Rady Miejskiej w Wesendorf oraz członkiem Rady Okręgowej w Gifhorn.
W tym roku kwietniu powiaty złotowski i Gifhorn będą obchodzić 20-lecie swojego partnerstwa. Temat ten był jednym z wielu poruszanych podczas spotkania przedstawicieli dwóch samorządów. Strona niemiecka zaprosiła stronę polską do udziału w obchodach w Gifhorn.
Podczas spotkania starosta Tobias Heilmann przedstawił stronie polskiej schemat organizacyjny starostwa i strukturę polityczną rady powiatu. Dyskutowano na temat dalszej współpracy i rozwoju partnerstwa pomiędzy stroną polską, a niemiecką. Obydwa samorządowcy mają w tym zakresie szereg pomysłów. Starosta Ryszard Goławski wraz z wicestarostą Małgorzatą Sameć pokazali staroście Tobiasowi Heilmann budynek starostwa oraz pracę niektórych wydziałów.
Delegacja z Niemiec ma w planie zwiedzanie pieczarkarni w Borucinie, wizytę w straży pożarnej w Złotowie, odwiedzenie jednej ze szkół ponadgimnazjalnych, zwiedzanie Złotowa. We wtorek będzie także uczestniczyła w sesji Rady Powiatu Złotowskiego.
info/foto: Starostwo Powiatowe
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja, ja - Naturliś. Teraz dalej po niemiecku jak na Wojska Polskiego, czyli co się nie zburzy to samo się rozleci. Czy to nie ci przyjaciele z Giffron w 2005r. wpadli na genialny pomysł, aby z szerokiej dwukierunkowej ulicy Wojska Polskiego, zrobić jednokierunkową niby przywracając jej dawny wygląd poprzez wyłożenie kartofliska- brukowiska. Brukowiska, którego w takim wydaniu w tym miejscu, nigdy nie było. Zresztą wbrew mieszkańcom tej ulicy wymienili im nawierzchnię ulicy z gładkiej asfaltowej na wolno muldową, która z historią Starego Miasta, nie ma i nigdy nie miała nic wspólnego. Pomyśleć że to wszystko powstało za Pana S. Wełniaka. Pomyśleć? bo przecież kto jak nie on najlepiej, powinien wiedzieć kiedy i za co doceniano miasto, centrum miasta w trudnych latach siedemdziesiątych-osiemdziesiątych . Przypominam że to było za czasów dosłownego Sierpa, Młota i Kilofa ale jakie inne w swoim znaczeniu miasto, któremu wtedy było bliżej do Pomorskiego Zdroju, niż obecnemu do podniesienia się z kolan po wpadnięciu po uszy do betonowego wielkopolskiego padołu. Wiem że ta wizyta to w starostwie ale może i zahczą o Urząd Miasta i PO-gratulują parcia do wsparcia dla samozniszczenia zabytków, które pozostały.
Ja, ja - Naturliś. Teraz dalej po niemiecku jak na Wojska Polskiego, czyli co się nie zburzy to samo się rozleci. Czy to nie ci przyjaciele z Giffron w 2005r. wpadli na genialny pomysł, aby z szerokiej dwukierunkowej ulicy Wojska Polskiego, zrobić jednokierunkową niby przywracając jej dawny wygląd poprzez wyłożenie kartofliska- brukowiska. Brukowiska, którego w takim wydaniu w tym miejscu, nigdy nie było. Zresztą wbrew mieszkańcom tej ulicy wymienili im nawierzchnię ulicy z gładkiej asfaltowej na wolno muldową, która z historią Starego Miasta, nie ma i nigdy nie miała nic wspólnego. Pomyśleć że to wszystko powstało za Pana S. Wełniaka. Pomyśleć? bo przecież kto jak nie on najlepiej, powinien wiedzieć kiedy i za co doceniano miasto, centrum miasta w trudnych latach siedemdziesiątych-osiemdziesiątych . Przypominam że to było za czasów dosłownego Sierpa, Młota i Kilofa ale jakie inne w swoim znaczeniu miasto, któremu wtedy było bliżej do Pomorskiego Zdroju, niż obecnemu do podniesienia się z kolan po wpadnięciu po uszy do betonowego wielkopolskiego padołu. Wiem że ta wizyta to w starostwie ale może i zahczą o Urząd Miasta i PO-gratulują parcia do wsparcia dla samozniszczenia zabytków, które pozostały.