Wysokie mandaty i zwiększona ilość punktów karnych przypisywanych do ewidencji kierowców to tylko niektóre z wprowadzonych ostatnio zmian w przepisach. Przekonali się już o tym kierowcy z powiatu złotowskiego, którzy popełnili wykroczenia drogowe przy nowym taryfikatorze
Od 17 września nastąpiły kolejne zmiany w przepisach prawa o ruchu drogowym. Ostatnie dni na drogach powiatu pokazały, że nie wszyscy kierowcy stosują się do ograniczeń prędkości oraz zachowania szczególnej ostrożności na drodze,
co w przypadku kontroli drogowej skutkuje wysokim mandatem oraz punktami karnymi.
W niedzielę patrol ruchu drogowego kontrolował prędkość pojazdów poruszających się drogą krajową nr 22. W krótkim odstępie czasu w terenie zabudowanym dwóch kierowców pojazdów osobowych przekroczyło dozwoloną prędkość o ponad 50km/h. Obaj stracili uprawnienia do kierowania pojazdami na czas 3 miesięcy oraz nałożono na nich mandaty. Zmienione przepisy za przekroczenie prędkości w przedziale 51-60 km/h przewidują mandat karny, który wynosi 1500 złotych oraz przypisanie 13 punktów karnych.
W poniedziałek na drodze drodze krajowej nr 11 zatrzymany został do kontroli drogowej kierowca pojazdu skoda, który w terenie zabudowanym przekroczył dozwoloną prędkość o 30 km/h na obowiązującej 50ce. Na 40-letniego kierowcę, w związku z popełnionym wykroczeniem, nałożono mandat karny w wysokości 1000zł oraz przypisano mu 11 punktów karnych.
W środę na terenie Złotowa policjanci drogówki zostali zadysponowani do obsługi kolizji drogowej która miała miejsce na ul. Staszica. Po ustaleniu przebiegu i przyczyny zdarzenia na sprawcę kolizji nałożono grzywnę w formie mandatu karnego. Zgodnie ze zmienionym przepisami w prawie o ruchu drogowym, za niezachowanie nienależytej ostrożności na drodze publicznej, spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym (art. 86§ 1 k.w.) 37-letni kierujący ukarany został mandatem w wysokości 1100zł oraz do jego ewidencji przypisano 10 pkt karnych.
info na podstawie: mł.asp. Damian Pachuc / foto: KPP Złotów
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Polska policja potrafi tylko łapać na ładnych prostych odcinkach a w miejscowościach gdzie dzieci biegają i są ograniczenia do 30km/h To nigdy nie pilnują tylko na prostych drogach z dobrą widocznością dla kierowcy a później policjant zadowolony ze ktoś przekroczył prędkość o 10km/h i zadowoleni statystyki lecą
e tam pitolisz....
Tak kolego masz racje na 30-ce policji nie zobaczysz a tam jest największe szaleństwo tzw.PIRATÓW.Ale komuś -PO- zawadzały fotoradary ustawiane przez Straż miejska-gminną właśnie na takich drogach.To były skuteczne narzędzia na zgłaszane zagrożenia mieszkańców miast i wiosek.Ale tym z Warszawy to mocno przeszkadzało, a było by dzisiaj znacznie bezpieczniej.
Bo Strażnicy lapali na radary posłów i senatorów, to dlatego zabrali tej służbie uprawnienia,a teraz lamen że szybko jeżdżą
Kurde ale policja ma frajdę. Ciekawe kto ich będzie kontrolował. Przecież codziennie widzimy jak łamią przepisy, wyprzedzając nawet na przejściu dla pieszych. Widzimy też jak jadą pod prąd na drogach jednokierunkowych w mieście. Czy to że muszą ściągnąć z ludzi pracy, by zdobyć jak najwięcej pieniędzy dla rozpasanej biurokracji, może ich usprawiedliwiać???? Kiedyś było MO i ORMO, potem ZOMO a teraz POLIC-JA. Tylko czy kiedykolwiek tak ścigano Polaków jak w tych dyktatorskich czasach. Czy rzeczywiście winą ludzi jest to że ktoś z nich, kupi sobie samochód i przy szczęśliwym spotkaniu z polic majstrami, prędzej zepchnie go do rowu niż zapłaci za mandat który przekroczy wartość jego pojazdu. Piesi bezkarni a przecież wszyscy nimi jesteśmy, kierowcy karani za przewinienia piratów drogowych i pijanych kierowców. To im można zawdzięczać takie kary. Ciekawe co by powiedzieli mężczyźni, gdyby z powodu pedofili, codziennie na plecach, czuli oddech kilku policjantów. To jest bezprawie i tego a nie Tuleji, powinni czepić się Komisje Unijne. Karanie Polaków za wszystko, nie jest żadną praworządnością. Polski pracownik ciężko pracując przez miesiąc, przy pechu w ciągu jednego dnia, może stracić całą wypłatę. Za komuny to choć mógł ją przepić, dzisiaj może ją wziąć i nie dowieeźć do domu.
Każdemu się zdarzy zawsze soś wywinąć na drodze ale te stawki tych mandatów i ilości punktów to porażka. Nawet w Niemczech porównując są mniejsze gdzie zarobki całkiem inne. Ale to kwestia czasu już kiedyś mieli przepis że pod wpływem alkoholu na rowerze to przestępstwo jaki był efekt przepełnienie więzień. Niech szykują te radiowozy bo będą towar rozwozić. Jeżdżąc zawodowo po Polsce to można nie uwieżyć po paru kontrolach. Nie którzy się cieszą ze takie kary a nawet prawa jazdy nie mają. Więc poczekamy i zobaczymy jak nie będzie komu jeździć
Widać że literówki w komentarzu BURZA wynikają z nerwów i obawy przed przyszłością. To co napisał jest odczuciem wielu milionów Polaków. Tylko głupi uwierzy w to że takie stawki, punkty, kary, zmniejsza ilość wypadków. Poczekamy zobaczymy że będzie odwrotny a tragedii jeszcze więcej. No chyba że prawdziwe statystyki będą przez lata fałszowane. Być może kiedyś dojdzie do absurdu że kiedy kierowca wjedzie na ulicę, to od razu będzie mu skonfiskowane auto bo będzie stanowił potencjalne zagrożenie dla innych. Przecież taka głupotę już się rozważa w innym temacie a dotyczącym opadów deszczu za który, będziemy mieli płacić tylko dlatego że pada na nasz dach.
Ile dostanę za przekroczenie o 100km/h w terenie zabudowanym
Niech lepiej zlotowska policja ruszy cztery litery rano pod przedszkole na grochowskiego gdzie bezmózgie mamuśki zastawiają cała ulice odprowadzając swoje kaszojady
Polska policja potrafi tylko łapać na ładnych prostych odcinkach a w miejscowościach gdzie dzieci biegają i są ograniczenia do 30km/h To nigdy nie pilnują tylko na prostych drogach z dobrą widocznością dla kierowcy a później policjant zadowolony ze ktoś przekroczył prędkość o 10km/h i zadowoleni statystyki lecą
e tam pitolisz....
Tak kolego masz racje na 30-ce policji nie zobaczysz a tam jest największe szaleństwo tzw.PIRATÓW.Ale komuś -PO- zawadzały fotoradary ustawiane przez Straż miejska-gminną właśnie na takich drogach.To były skuteczne narzędzia na zgłaszane zagrożenia mieszkańców miast i wiosek.Ale tym z Warszawy to mocno przeszkadzało, a było by dzisiaj znacznie bezpieczniej.