Reklama

PiS chce przejąć Okonek

06/02/2018 13:00
Krzysztof Drewnowski i Marcin Kalisz zamierzają wprowadzić pierwszych w historii gminy radnych z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Komitet wyborczy jest już prawie gotowy, podobnie jak ich kandydat na burmistrza

Skąd u Panów taka pewność? Na tegoroczne wybory samorządowe patrzycie dość optymistycznie.

Marcin Kalisz, członek komitetu wyborczego PiS w Okonku: Pewni jak pewni, ale mamy swoje przekonania. Wierzymy w to, że ten plan uda się zrealizować. Poza tym wszyscy już byli. W Okonku czas no coś nowego, na radnych i burmistrza z Prawa i Sprawiedliwości.

Krzysztof Drewnowski, członek PiS, sympatyk okoneckiego komitetu wyborczego: Z Jarosławem Kaczyńskim znam się ponad 20 lat. W powiecie na początku było nas parę osób: ja, Andrzej Kisiel, Jurek Podmokły, a później dołączył Wiesław Fidurski. Obecnie najbardziej brakuje mi Jurka. Mam jednak nadzieję, że jeszcze do nas wróci. To porządny i uczynny człowiek. Poza tym bardzo cenię posła Marcina Porzucka. Wkrótce otworzy zresztą biuro poselskie w Złotowie. W samym Okonku nigdy nie miałem takich działaczy, zresztą nawet nie szukałem. Teraz to się zmienia. Wierzę w nasze zwycięstwo, inaczej pewnie by mnie tutaj dziś nie było.

Reklama

Czemu dopiero teraz? Dlaczego wcześniej prawica nie próbowała zawalczyć o głosy wyborców w gminie Okonek?

Krzysztof Drewnowski: Nie będę ukrywał, że na moją decyzję wpłynęli kluczowi działacze PiS, z prezesem J. Kaczyńskim na czele. Poza tym przeważyły też ostatnie sukcesy wyborcze partii. Ponadto wcześniej nie miałem na to czasu. Pracowałem za granicą, aby utrzymać rodzinę. Nigdy i nadal zresztą nie interesuje mnie udział w wyborach na radnego. Jestem tutaj tylko po to, aby pomóc Marcinowi. Chciałem również dodać, że w Okonku mieszkam od 1988 roku i prawdę mówiąc ze swoimi poglądami nigdy nie miałem tutaj siły przebicia. Nie pasowałem do tego towarzystwa. Gdybym nawet starał się o mandat w radzie, tylko bym się ośmieszył, nie miałbym w tym SLD-owskim środowisku żadnej siły przebicia. Od kilku lat zmieniam jednak zdanie. Ci działacze powoli się wykruszają. Okazuje się również, że nie wszyscy w Okonku są z SLD, bo długo miałem takie wrażenie, że całą pozostałość komuny zwieźli właśnie tutaj.

Kiedy zaczęli Panowie tworzyć okoneckie struktury? Co Was do tego zmotywowało?


Czytasz artykuł premium. Pozostało jeszcze 92% tekstu
Zostań stałym Czytelnikiem.
Zaloguj się i subskrybuj wszystkie treści portalu [[pay]]

Marcin Kalisz: To było w ubiegłym roku. Już na moim pierwszym spotkaniu z panem Krzysztofem padła propozycja, żeby wystartować w wyborach na burmistrza i do rady. Spróbować przejąć gminę i Okonek.

Reklama

Krzysztof Drewnowski: Marcina wcześniej znałem tylko z widzenia, on natomiast widział mnie parę razy w telewizji w jakiś wywiadach, głównie z kongresów PiS. Okazało się, że nie jest w swoich poglądach sam. Marcin tłumaczył mi, że nie może już patrzeć na Okonek, na to co się tutaj dzieje.

Marcin Kalisz: Tego wszystkiego jest już za dużo. Jak widzę i słyszę, kogo zatrudnia się w urzędzie, podczas gdy w Okonku są młodzi, wykształceni... Jak z góry ustala się konkursy na stanowiska... Mam tu na myśli głównie zatrudnienie byłego komendanta W. Polewskiego na stanowisku kierownika wydziału Infrastruktury Technicznej Rolnictwa i Środowiska.

Reklama

Obecna kadencja przelała czarę Waszej goryczy?

Marcin Kalisz: Wcześniejsze też, ale ta rzeczywiście szczególnie.

Krzysztof Drewnowski: Przecież mieliśmy takich burmistrzów co siostrzenicom stanowiska załatwiali w urzędzie. W Okonku w tej kwestii niewiele się zmienia. Nadal funkcjonują różne układy. Ci ludzie są niereformowalni, oni nie potrafią żyć w innym jak SLDowskim systemie.

Marcin Kalisz: Od zawsze jest tak a nie inaczej. W Okonku z pokolenia na pokolenie ręka rękę myje. Tu się nic nie zmienia. Czas najwyższy to przerwać.

Kto zatem tworzy komitet?

Marcin Kalisz: Obecnie zapisanych jest 13 osób, abyśmy mogli działać potrzebujemy 15 członków. Jeszcze budujemy nasze struktury. Poza tym mamy również wielu sympatyków. Są to osoby w różnym przedziale wiekowym. Najwięcej jest młodych, od 20 do 30 lat. Póki co nasi działacze nie chcą jednak ujawnić swoich nazwisk.

Reklama

Jedno nazwisko możemy już jednak podać oficjalnie, prawda? Mam na myśli kandydata na burmistrza – Marcina Kalisza.

Krzysztof Drewnowski: To prawda. Jest to nasza kolegialna decyzja. Stawiamy na młodość. Marcin do niczego wcześniej nie należał. Zdrowo myśli, jest z wykształcenia inżynierem, dobrym zarządcą (pracuje w Pomorskiej Instytucji Gospodarki Budżetowej Pomerania w Czarnem jako samodzielny referent ds. logistyki). Uważam, że właśnie taki człowiek powinien tu działać. Nauczyciele niech się zajmują nauczaniem, a nie władaniem gminą. Poza tym Marcin dostanie duże wsparcie i pomoc. U nas w PiS jest jak w jednej, dużej rodzinie.

Reklama

Pan Krzysztof zna Jarosława Kaczyńskiego od wielu lat. PiS w Okonku może liczyć na wsparcie prezesa

Dostanie pomoc? Czy to znaczy, że ktoś z „góry” będzie nad nim czuwał, kierował?

Krzysztof Drewnowski: Mam na myśli tylko pomoc. Marcin będzie burmistrzem. O żadnym kierowaniu nie ma mowy. Burmistrz to rzecz święta.

Jakie zatem zmiany są potrzebne?

Marcin Kalisz: Na pewno potrzeba radykalnych zmian. One nastąpią jednak dopiero wtedy, gdy od stołka odsunięta zostanie stara gwardia.

Krzysztof Drewnowski: Okonek zżera postkomuna, to jest największy problem. Gminą rządzą ciągle te same osoby albo ich następcy. Są to ludzie nauczeni jednego ustroju. Oni zawsze mieli mnie za oszołoma, a ja wiele rzeczy rozumiem, tymczasem oni nie mogą zrozumieć tego, że komuna nie wróci, a żyją i robią wszystko tak jakby miała.

Reklama

To samo „Oni” mogą jednak zarzucić „Wam”. To są dwa różne poglądy, które nie gwarantują żadnych konkretnych zmian dla mieszkańców.

Krzysztof Drewnowski: Ja moich poglądów nigdy bym jednak nie wykorzystał do robienia pieniędzy. Oni natomiast łączą stanowiska z finansami. Ja bym tego nigdy nie zrobił.

Może Pan podać jakiś przykład?

Krzysztof Drewnowski: Jaki by pani chciała?

Konkretny. Kto tak robi? Kto łączy stanowisko z finansami?

Krzysztof Drewnowski: Mieszkańcy to wiedzą, nie będę rzucał nazwiskami. Jeszcze trafię za to do sądu. Wolałbym się od tego wstrzymać, ale jest to widoczne. Oni we wszystkim mają interes. PiS rządzi nie dla finansów. My chcemy zmian, zmienić Polskę. Wierzę w to, że dzięki temu Okonek też się zmieni.

Reklama

Po wygranej od czego zatem byście zaczęli?

Krzysztof Drewnowski: Pierwsza rzecz to urząd. Obecny nie jest dla obywatela. Dziś idąc tam z czymkolwiek petent traktowany jest jak intruz.

Spotkali się Panowie z nieodpowiednim traktowaniem osobiście?

Marcin Kalisz: Niejednokrotnie.

Krzysztof Drewnowski: Z nadzoru budowlanego mam teczkę dokumentów. Co jakiś czas nasyłano na mnie kontrolę. Straż miejska ode mnie z podwórka nie wychodziła. To było za poprzedniego burmistrza jeszcze. Dopiero mój adwokat zwróciła uwagę, że zakrawa to o nękanie.

Jakie były podstawy?

Krzysztof Drewnowski: Wyszukiwali różne powody. A to butla z gazem na podwórku, a to pies. To było robione na zasadzie gnębienia mnie. O co tu mogło chodzić? Moim zdaniem wiedzieli po prostu, jakie mam poglądy...

Reklama

Nie boją się Panowie, że po tej rozmowie będzie jeszcze gorzej?

Krzysztof Drewnowski: Za komuny się nie bałem, to teraz tym bardziej. W Okonku tylko mieszkam, nigdy nie miałem rąk związanych, od nikogo nie musiałem być uzależniony.

Marcin Kalisz: A czego tu się można bać? Nigdzie wcześniej nie należałem, nie mam żadnych interesów, układów po znajomości. Jest jednak szansa, żeby to wszystko zmienić. Nasza grupa się powiększa. I to głównie o młodych ludzi.

Panie Marcinie, Pan jest przedstawicielem młodego pokolenia - w tym roku ukończy Pan 32 lata. Jak z Pana perspektywy wygląda Okonek? Czy rzeczywiście, jak mawiają co niektórzy, nie ma tutaj dla Was perspektyw?

Marcin Kalisz: Można to interpretować dwojako. Na pewno są tacy, którym się nie chce, ale z drugiej strony przez lata widzą, że niewiele się zmienia w Okonku, chociażby w kwestii zatrudnienia. Nie ma tutaj nawet miejsc rozrywkowych, gdzie można by pójść usiąść i porozmawiać. Brakuje dobrego zagospodarowania hali sportowej np. przez pokazowe mecze koszykówki, siatkówki, piłki halowej, może nawet organizacji turniejów siatkówki kobiet na wzór tych w Bobolicach. Z drugiej strony nie ma co się dziwić, że ludzie wyjeżdżają za perspektywą lepszej pracy, zarobków. Potencjał, myślę, że jest. Każdego trzeba jednak indywidualnie traktować. Jest szansa na wprowadzenie zmian. Najpierw trzeba zrobić rekonesans i, tak jak mówiłem, trzeba zacząć od urzędu. Sprawdzić, które stanowiska są do czego, czy warto je utrzymywać, czy stworzyć nowe, prowadzone przez specjalistów. Zatrudnić osoby, które są fachowcami i mieszkają tutaj, znające realia środowiska. Okonek ma doskonałe położenie geograficzne. Sąsiaduje z dwoma województwami. Trzeba w końcu podjąć próbę rozmów z przedsiębiorcami z tamtych terenów. W Cierzniach ma powstać ogromna hala produkcyjna firmy Negro i na pewno będzie szansa zatrudnienia, jak również organizacji transportu dla pracowników z zakładu pracy do miejsca zamieszkania. Dlaczego nie pomóc w tej sprawie przedsiębiorcy? Jest wiele możliwości. Poza tym dodajmy również kwestię poligonu, iż jest znacząca szansa na jego reaktywację, gdyż nigdy nie został zamknięty, a przekazany w ręce nadleśnictwa pod pewnymi warunkami. Wojsko może zająć te tereny bezwarunkowo i bezterminowo. Chodziło o to, aby MON nie płacił podatków. Poligon Okonek był ostatnio oddany pod komendę CSWL Drawsko. Temat powrotu poligonu w Okonku był poruszany przez stronę amerykańską, w ramach modernizacji i powiększenia terenu poligonu drawskiego są prowadzone prace przez MON jak również stronę amerykańską.

Reklama

A to nie jest kiełbasa przedwyborcza?

Marcin Kalisz: Oczywiście, przed wyborami można wiele obiecywać. Moja wiedza jest jednak poparta faktami. Nie można obiecywać tego co jest nierealne. Przypuszczam, że jedna kadencja to na pewno za mało, aby zmienić Okonek. To będzie początek, który wskaże drogę kolejnej radzie i władzy, żeby nie zmarnować dobrej zmiany.

Krzysztof Drewnowski: Jak widać Marcin w kwestiach gospodarczych jest zorientowany. Dlatego też wybraliśmy właśnie jego. W Okonku potrzebny jest menager, dobry zarządca. Tutaj nigdy nie było czegoś takiego, nigdy nie było zarządzania, było tylko urzędowanie.

Reklama

Mocno krytykujecie. Naprawdę nie zauważacie żadnych pozytywów?

Krzysztof Drewnowski: Krytyka jest mocna, bo jest prawdziwa.

Marcin Kalisz: Nie ma nic pozytywnego. Gdy w 2014 roku została wybrana nowa władza nie mieliśmy żadnych nadziei na zmianę i to się potwierdziło. Ruszyli z mocnego kopyta, a jak się okazało sami sobie z panią burmistrz, zastępcą i urzędnikami strzelili w kolano. Kadencja się kończy, a ich praca polega głównie na tym, aby utrzymać się przy stołkach, do których się przyspawali.

A jeśli Wasz komitet poniesie porażkę?

Marcin Kalisz: Taką ewentualność trzeba brać pod uwagę. Z drugiej strony widzimy, co się dzieje na naszym podwórku, więc praktycznie ta możliwość jest nierealna. Na pewno wprowadzimy swoich radnych. Co do burmistrzowania, porażka pokazuje tylko to co trzeba jeszcze zmienić. Jeśli nie teraz, to będę próbował za kolejne cztery lata. Nie zamierzam rezygnować z działalności politycznej.

Krzysztof Drewnowski: Marcin nie jest z Marsa, jest z Okonka. Zna te problemy i tak jak nadmieniłem, to dobry menager. Dziwię się, że wcześniej nikt go nie odkrył.

Marcin Kalisz: Na zakończenie chciałbym dodać moje oświadczenie: Ubolewam nad tym, że w moim imieniu zostało wysłanych wiele wiadomości nieprawdziwych, bezsensownych i głupich, ale zostało to uczynione z zawiści i zazdrości. Należy zło dobrem zwyciężać, co nas nie zabije to nas wzmocni. Trzeba zrobić krok wstecz, przyjąć to na klatę, by zrobić dwa kroki do przodu i być z tego dumnym. Podsumuję to jednym zwrotem: oliwa zawsze sprawiedliwa, ja wybaczyłem, nie jestem pamiętliwy i mściwy.

Rozmawiała Klaudia Siekańska[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Eh.. - niezalogowany 2018-03-31 21:27:27

    Mam nadzieje że te wszystkie komentarze pisane przez panów, obrazajace ludzi mieszkajacych w Okonku zostaną wykorzystane w kampanii wyborczej jezeli wogole takowa bedzie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Karol - niezalogowany 2018-03-14 00:37:15

    Madka pOLKA... wszystko tylko nie swinie i szczepionki

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Cv - niezalogowany 2018-03-14 00:33:48

    Wole polakow z poglądami komunistycznymi niz tępych zaklamanych i zawistnych katoli

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama