Reklama

Po prośbie do powiatu

15/10/2015 06:05
Dyrekcja szpitala chce wybudować nową salę operacyjną. To nie wszystko - potrzeba pieniędzy na nowy ambulans

- Dwie sale operacyjne to dziś za mało - mówi dyrektor szpitala Joanna Harbuzińska-Turek. - Musimy mieć salę przygotowaną przede wszystkim na potrzeby cięć cesarskich. Takie są wymogi - dodaje. Problemem są pieniądze, jakieś pół miliona złotych. Zaczęto właśnie rozmowy z władzami powiatu. Sprawa nie będzie prosta, bo w kolejce czeka inny zakup - nowoczesny ambulans do ratownictwa medycznego. Te, które jeżdżą w tej chwili, są już wysłużone. - Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy podczas akcji ambulans się psuje - wyjaśnia powody zakupu Joanna Harbuzińska-Turek.

Kiedyś starczało, dziś już nie

Mija 13 lat od kiedy otwarto nowy blok operacyjny. Dwie całkowicie nowe sale operacyjne, w pełni wyposażone w nowoczesny sprzęt - wydawało się, że to wystarczy na wieki. Po trzynastu latach wiadomo, że nie wystarczy. Liczba zabiegów wykonywanych w złotowskim szpitalu znacznie wzrosła, a na dodatek zmieniające się standardy nakładają na szpital posiadanie sali na wypadek wykonywania cięć cesarskich. - W tej chwili cięcia cesarskie stosowane są w około 40 procentach przypadków wszystkich narodzin. Cięć nie da się zaplanować, są to sytuacje bardzo dynamiczne, gdzie najczęściej zapada decyzja i natychmiast trzeba je wykonać. Musimy mieć salę przygotowaną do tego celu - wyjaśnia dyrektor szpitala.

Reklama

- Koszt to jakieś pół miliona złotych, łącznie z wyposażeniem w urządzenia do podawania znieczulenia, specjalistyczną lampę, łóżkiem operacyjnym - wylicza Jerzy Janiak, zastępca dyrektora szpitala. - Szpital nie ma na wszystko środków, dlatego rozpoczęliśmy rozmowy ze Starostwem Powiatowym w Złotowie, by ten wydatek ująć w przyszłorocznym budżecie powiatu - mówi Joanna Harbuzińska-Turek.

Za dużo na liczniku

Pewnie byłby to wydatek do przełknięcia przez powiat, gdyby nie fakt, że szpital potrzebuje również pieniędzy na zakup nowoczesnego ambulansu do ratownictwa medycznego. Ten kosztuje około 300 tysięcy złotych. - Niestety, nasze ambulanse mają przejechane już blisko trzysta tysięcy kilometrów. Jak na ten rodzaj pojazdu i tak ważne przeznaczenie to bardzo dużo. Coraz trudniej brać na siebie odpowiedzialność i mieć pewność, że nie dojdzie do sytuacji, gdy samochód stanie niesprawny podczas ratowania ludzkiego życia - tłumaczy dyrektor szpitala. Jej zdaniem część sprzętu uda się wymontować z wysłużonych już samochodów i zamontować w nowym. To ma znacząco obniżyć koszty zakupu. Dyrektor przypomina jednocześnie, że zgodnie ze strategią rozwoju szpitala, przyjętą kilka lat temu, cały tabor medyczny już dawno powinien być wymieniony na nowy. Zawsze jednak brakowało pieniędzy. Czy i tym razem będzie podobnie? - Twardo stąpamy po ziemi i wiemy, że powiat ma również inne wydatki. Jestem jednak dobrej myśli - mówi o rozmowach z władzami powiatu.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama