Dzięki szybkiej reakcji i profesjonalnej pomocy sierżanta Oskara Rodzińskiego, funkcjonariusza Komisariatu Policji w Okonku, udało się uratować życie kobiety, która zasłabła na jednej z ulic Piły.
Policjant, przebywając poza służbą, zauważył leżącą osobę i natychmiast zareagował. Po stwierdzeniu braku funkcji życiowych przystąpił do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. W działania włączył się również słuchacz Szkoły Policji w Pile, który przyniósł AED. Wspólnymi siłami ratownicy przywrócili kobiecie funkcje życiowe jeszcze przed przyjazdem karetki.
Poszkodowana została przetransportowana do szpitala, a interwencja służb mogła zakończyć się pomyślnie dzięki postawie funkcjonariusza, który nie zawahał się działać – mimo że był poza służbą.
„Policjantem jest się zawsze” – to hasło, które w tym przypadku nabrało pełnego znaczenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak ktoś inny by uratował kogoś to już nie jest bohaterem tylko pan policjant reszta już nie haha
reszta udaje że nie widzi albo kręci z tego zdarzenia filmiki. brawo Oskar
Człowiekiem się jest zawsze. Policjantem tylko w godzinach pracy.
Czyli gdyby nie był policjantem to by nie uratował? Tak wychodzi z tego artykułu
Jak ktoś inny by uratował kogoś to już nie jest bohaterem tylko pan policjant reszta już nie haha
reszta udaje że nie widzi albo kręci z tego zdarzenia filmiki. brawo Oskar
Człowiekiem się jest zawsze. Policjantem tylko w godzinach pracy.