Druga edycja "Biegu na 6 łap" zaskoczyła nawet organizatorów. Tym razem udało się zabrać na spacer ponad 30 psów
Jest to niewątpliwy sukces, gdyż początkowo organizatorzy do kolejnej edycji "Biegu na 6 łap", która odbyła się dziś, wytypowali tylko sześć psów. Katarzyna Borkowska, koordynatorka "Biegu na 6 łap" nie kryje zadowolenia, tym bardziej że początki nie były łatwe. - Ten pomysł był w domyśle od dłuższego czasu. Nie mogłam się jednak zebrać psychicznie, bo to smutne patrzeć na te pieski w klatkach. Gdy już się z tym uporałam, nawiązałam współpracę ze schroniskiem – mówi K. Borkowska.
"Bieg na 6 łap"- czyli akcja wyprowadzania psów ze schroniska na spacer, w Złotowie ma stać się imprezą cykliczną. - Myślę, że co dwa tygodnie powinniśmy dać radę – mówi K. Borkowska. Zainteresowani najświeższe informacje znajdą na Facebooku "Biegu na 6 łap".
[[reklama]]
Stamtąd właśnie o akcji dowiedzieli się Państwo Agnieszka i Sebastian Milachowscy, którzy po raz pierwszy wzięli udział w "Biegu na 6 łap". - Na co dzień biegamy, a że zakończył się sezon, to postanowiliśmy połączyć naszą pasję ze zrobieniem przyjemności psom ze schroniska. Na pewno będziemy brać udział w kolejnych edycjach – mówi Sebastian Milachowski. Dziś Państwo Milachowscy pobiegli z dwoma psami Dziadziusiem i Plamką.
Trasa biegu podobnie jak w poprzedniej edycji wiodła w kierunku Wąsosza. Nie było ograniczeń czasowych. Jak psy się wybiegały, uczestnicy wrócili do schroniska. Tam czekała na nich ciepła herbata i coś słodkiego. Kolejna edycja "Biegu na 6 łap" już za dwa tygodnie.
K. Siekańska
[[gal=1550]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze