Reklama

Podamy się do dymisji

06/04/2015 00:00
Takie ostrzeżenie padło z ust prezesa Jedności Zakrzewo. Członkowie zarządu klubu zapowiadają podjęcie takiej decyzji, jeśli nie otrzymają zapewnień, że w przyszłym roku klub dostanie więcej pieniędzy

W sprawozdaniu za 2014 rok prezes Eugeniusz Barabasz podkreślił rolę sponsorów w utrzymywaniu klubu. Sponsorów, o których coraz trudniej, ale którzy w ciągu roku potrafią dać klubowi całkiem sporo pieniędzy. W ubiegłym, w którym Jedność obchodziła jubileusz 90-lecia działalności, od sponsorów klub zdobył blisko połowę środków, jakie otrzymał od gminy Zakrzewo. – Staramy się pozyskiwać pieniądze od darczyńców, od siebie również wiele dajemy, a w nagrodę otrzymaliśmy od gminy na ten rok o dwa tysiące złotych mniej niż w ubiegłym roku – podkreślał podczas sobotniego zebrania prezes Jedności. Porównał, że w ościennych gminach samorządy są bardziej szczodre, nawet w najuboższej w powiecie gminie Tarnówka miejscowa Tarnovia może liczyć na wsparcie od samorządu kwotą około 60 tys. zł. Barabasz przyznał, że w tej chwili gra nie idzie już jedynie o dwa tysiące złotych, ale znacznie większą kwotę. – Żeby spokojnie funkcjonować potrzebujemy 10-15 tys. zł więcej niż mamy – prezes porównał do przyznanej klubowi na ten rok sumy 31 tys. zł. Jak mówił, ten rok Jedność przetrwa, ale od przyszłego środków od gminy musi być więcej. – Nasza komisja również wnosi do zarządu klubu o to, żeby wystąpić do władz gminy o zwiększenie pieniędzy na 2016 rok – przyznał szef komisji rewizyjnej klubu Czesław Greczyło.

Nie za nas ta degradacja

Członkowie klubu zdecydowali podczas zebrania, że od przyszłego roku zwiększą roczne składki członkowskie z 20 do 30 zł. Żeby chociaż na wodę mieli pieniądze, bo sponsor, od którego dotychczas ją otrzymywali zapowiedział, że więcej klub nie może na niego liczyć. Wedle rachunków władz Jedności to tylko kropla w morzu finansowych potrzeb. Stąd zarząd oczekuje od przyszłego roku 15 tys. zł więcej od samorządu. – Bo pieniądze, jakie otrzymujemy obecnie, nie wystarczają ani na prowadzenie działalności sportowej na odpowiednim poziomie, ani na należne dbanie o bazę sportową – argumentował Eugeniusz Barabasz. Problemem jest właśnie baza. – Nie chcemy być utożsamiani z degradacją obiektu. Mamy do utrzymania dwa boiska, które co tydzień trzeba kosić, teren wokół boiska i budynek klubowy – argumentował ewentualną dymisję prezes zakrzewskiego klubu. E. Barabasz nawiązał do niepojętej dla niego sytuacji, kiedy w ubiegłym roku Jedność otrzymała 15 tys. zł na materiał do remontu klubowego obiektu, ale wszystkie prace w klubie wykonali wyłącznie własnymi siłami i środkami, podczas gdy w Czernicach, przy miejscowym boisku, wyremontowano przed rokiem szatnie za około 100 tys. zł.

Żaden szantaż

Prezes Jedności mówi wprost, że jeśli klub dalej ma utrzymywać obiekt, właśnie z tego powodu musi mieć więcej pieniędzy. Jego zdaniem nie można wrzucać do jednego worka Jedności i stowarzyszeń, z którymi zakrzewski klub musi konkurować co roku w konkursie na pozyskiwanie gminnych pieniędzy umożliwiających całoroczną działalność. – Trzeba rozdzielić sport i rekreację – postulował Eugeniusz Barabasz. Jego zdaniem nie można porównywać działalności klubu z Zakrzewa z funkcjonowaniem stowarzyszeń, które jedynie bawią się w rekreację, względnie prowadzą działalność sportową-piłkarską, ale w niższych klasach rozgrywkowych. – A my musimy jeszcze utrzymywać obiekt, który jest przecież własnością gminy – mówił zdenerwowany. – Chcieliśmy już dzisiaj podać się do dymisji, bo to jest tak naprawdę coraz większa udręka, a nie przyjemna praca. To nie jest żaden szantaż, jedynie próba pokazania samorządowcom, że za takie pieniądze po prostu się nie da – przekonywał. Odpowiedź od wójta nie padła, bo ze względów osobistych Henryk Dobrosielski nie był obecny na zebraniu. Głos zabierali za to inni uczestnicy zebrania, a wśród nich także radni.

Konkurencja coraz większa

Tadeusz Drobczyński uznał, że należy wreszcie załatwić problem autobusu, skoro piłkarze nie mają czym jeździć na mecze – bo Barabasz poruszył także tę kwestię. Przypomnijmy, że od dłuższego czasu gminny autokar przeznaczony jest do sprzedaży, ale nie ma chętnych kupców. – Spróbujmy zatem zamienić go na coś mniejszego. Na jakiegoś busa, którym mogliby jeździć np. piłkarze – sugerował Drobczyński. Andrzej Ruta uznał, że recepty na zadowalające wszystkich finansowanie się nie wymyśli, ale zaproponował spotkanie w szerszym gronie, z udziałem władz gminy, a także zainteresowanych tematem organizacji. – Trzeba się spotkać, wysłuchać wszystkich stron i wyciągnąć wnioski – ocenił. – Bo podmiotów chętnych do pozyskiwania pieniędzy przybywa i robi się między nimi coraz większa konkurencja. I trzeba się z tym liczyć, prezesie – o konkursach na gminne pieniądze mówił do Eugeniusza Barabasza były radny, Andrzej Ławniczak. Barabasz przekonywał, że żadne dyskusje proponowane przez Rutę niczego nie zmienią, potrzeba jedynie większych dla klubu pieniędzy. I tyle.

To jakieś nieporozumienie

– Bo jest tu niestety pewne pomieszanie pojęć – wtrącił Krzysztof Doroszuk, radny, ale też członek klubu. – Czym innym jest działalność sportowa, a czym innym baza sportowa. Poza piłkarzami przychodzi tutaj młodzież ze szkoły, z obiektu korzystają strażacy, są różne zawody, imprezy, festyny czy dożynki. Wrzucenie do jednego klubu parę złotych więcej na to, żeby utrzymać obiekt, to jest jakieś nieporozumienie – ocenił. – Dom Polski jest bazą, gdzie działa wiele organizacji, ale one dostają pieniądze na działalność, a nie dokładają się do utrzymywania obiektu pod nazwą Dom Polski – porównywał Doroszuk, deklarując, że sprowokuje na ten temat dyskusję wśród radnych na komisjach i podczas sesji. Andrzej Ruta zapowiedział, że pomimo sceptycznego podejścia Barabasza do tego pomysłu spotkanie z udziałem przedstawicieli stowarzyszeń zainicjuje na pierwszą połowę kwietnia. Te zapowiedzi nie uspokoiły jednak prezesa klubu. Eugeniusz Barabasz zapowiedział, że jeśli nie dostaną gwarancji wyższych środków na 2016 rok, 30 czerwca zwołają walne, na którym zarząd faktycznie poda się do dymisji.

Piotr Steffen

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama