Zalana została m.in ul. Osmańczyka. Woda wdarła się również do budynków mieszkalnych i gospodarczych. Tylko dzisiaj na naszych terenach spadło 45 mm na metr kwadratowy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szybka akcja Straży Pożarnej sprawiła że "oberwanie chmury" na długo nie zablokowało ulic Zakrzewa. W czasie akcji trochę zaskoczył mnie widok strażaków którzy w deszczu "podlewali" trawniki z grubych, parcianych węży. Był to jednak jedyny sposób aby pozbyć się wody, którą pompowali z piwnic. Niestety kanalizacja burzowa nie nadążała odbierać wody, a niektóre niżej położone studzienki kanalizacyjne zamieniły się nawet w intensywnie bijające źródła! Na szczęście przesuszony grunt szybko pochłaniał dużą ilość wody. Część wody z kanalizacji burzowej strażacy postanowili też wypompować do lesistego parku w centrum Zakrzewa. Urozmaicone ukształtowanie powierzchni parku powodowało że zrzucana tam woda nie spływała daleko, lecz spokojnie wsiąkała w ziemię. W takich okolicznościach okazuje się że czasem potrzebujemy nie tylko pięknie wybrukowanych chodników, ale również trochę "dzikiego" terenu. Zauważyłem że bardzo dużo wody trzeba było wypompować z piwnic Ośrodka Zdrowia. Mam nadzieję że nie znajdowała się w nich cenna aparatura medyczna.
Szybka akcja Straży Pożarnej sprawiła że "oberwanie chmury" na długo nie zablokowało ulic Zakrzewa. W czasie akcji trochę zaskoczył mnie widok strażaków którzy w deszczu "podlewali" trawniki z grubych, parcianych węży. Był to jednak jedyny sposób aby pozbyć się wody, którą pompowali z piwnic. Niestety kanalizacja burzowa nie nadążała odbierać wody, a niektóre niżej położone studzienki kanalizacyjne zamieniły się nawet w intensywnie bijające źródła! Na szczęście przesuszony grunt szybko pochłaniał dużą ilość wody. Część wody z kanalizacji burzowej strażacy postanowili też wypompować do lesistego parku w centrum Zakrzewa. Urozmaicone ukształtowanie powierzchni parku powodowało że zrzucana tam woda nie spływała daleko, lecz spokojnie wsiąkała w ziemię. W takich okolicznościach okazuje się że czasem potrzebujemy nie tylko pięknie wybrukowanych chodników, ale również trochę "dzikiego" terenu. Zauważyłem że bardzo dużo wody trzeba było wypompować z piwnic Ośrodka Zdrowia. Mam nadzieję że nie znajdowała się w nich cenna aparatura medyczna.