Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego pełniący służbę na drogach krajowych, które prowadzą nad morze, przyzwyczajeni są do tego, że wykroczenia często popełniają obcokrajowcy, którzy nie stosują się do przepisów obowiązujących w Polsce. Tak też było w przypadku obywatela Stanów Zjednoczonych, który posługiwał się dokumentami nieobowiązującymi w Polsce
W pierwszej połowie lipca, w miejscowości Podgaje, zatrzymano do kontroli drogowej kierującego, który przekroczył dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym.
W trakcie legitymowania okazało się, że kierowcą jest obywatel Stanów Zjednoczonych, polskiego pochodzenia. Mężczyzna okazał mundurowym prawo jazdy wydane dla stanu Nowy York, które nie było dokumentem międzynarodowym i tym samym nie mogło zostać uznane za dokument uprawniający do kierowania pojazdami mechanicznymi na terenie Polski.
78-letni kierowca był przekonany, że skoro polski dokument jest ważny w USA, to jego prawo jazdy tak samo będzie uznawane w Polsce.
W związku z popełnionymi wykroczeniami wszczęto czynności wyjaśniające, które zakończyły się skierowaniem sprawy do sądu.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, za prowadzenie pojazdu bez wymaganych uprawnień, grozi kara grzywny do 1500 zł oraz orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
info: asp. Damian Pachuc / KPP Złotów
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Grozi jemu kara grzywny do 1500 zł oraz orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, ale jak to będzie wyegzekwowane? Przecież amerykańskie prawo jazdy nie jest respektowane w Polsce, a polskie wyroki sądowe nie są respektowane w Nowym Jorku. Jak to zostanie wyegzekwowane (m.in. zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych w Nowym Jorku i USA)?
Dadzą mu zakaz prowadzenia pojazdów na terenie Polski, w której i tak nie mógł jeździć. Ot takie prawo logiczne.
????
Pare lat temu gdy pracowalem w Niemczech polskie prawo jazdy kat B wymienilem na niemieckie. Nastepnie to niemieckie zgubilem w Niemczech a ze wracalem do Polski to tam nie wyrabialem nowego. Potem w Polsce powiedzialem ze prawo jazdy zgubilem bo chcialem wyrobic nowe. Jakiez bylo moje zdziwienie gdy sie okazalo ze Niemcy odeslali moje polskie prawko do Polski i lezalo w Urzedzie.Sprawa skonczyla sie 1000 zl grzywny za oszukanie urzednika panstwowego. Temat rzeka.
No i jakim my jesteśmy państwem, jakimi gościnnymi ludźmi?. Wiele a może bardzo dużo chcemy od innych a od siebie nic nie dajemy. Przecież to absurd kwestionować legalne prawo jazdy z danego państwa. Od lat ruskie i białoruskie bandyty jeździli do nas, nie na prawie jazdy zdobytym u nas. To że tyle się u nas zabrania by podróżować na legalnym prawie jazdy samochodem i znaczenie tego że te pierdoły są zrozumiałe dla nielicznych a jednak chorych, to w żadnym innym kraju się nie zdarza. Mając to co opisano w sprawie na uwadze, zastanawia mnie; dlaczego do tej pory po polskich drogach jeżdżą angielskie samochody z kierownicą umiejscowioną po przeciwnej stronie. Czy to polskie prawo drogowe uchwalali ludzie którym brakuje ,, psychiatrów ". Polskie prawo o ruchu drogowym jest chore a zmieniać na gorzej mogą je wójtowie, burmistrzowie czy prezydenci wsi, miast z pomocą swoich samorządów.
Grozi jemu kara grzywny do 1500 zł oraz orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, ale jak to będzie wyegzekwowane? Przecież amerykańskie prawo jazdy nie jest respektowane w Polsce, a polskie wyroki sądowe nie są respektowane w Nowym Jorku. Jak to zostanie wyegzekwowane (m.in. zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych w Nowym Jorku i USA)?
Dadzą mu zakaz prowadzenia pojazdów na terenie Polski, w której i tak nie mógł jeździć. Ot takie prawo logiczne.
????