Reklama

Pokolenie sparowane ze sobą

24/04/2020 12:01

Jesteśmy pokoleniem, którego życie przeniosło się na swój sposób do internetu. Pracujemy w nim, wymieniamy się wiadomościami, a nawet szukamy miłości, czy przyjaźni. Nie wyobrażamy sobie miejsca bez smartfona, mamy go co dzień w naszych dłoniach. Dzięki temu, biznes związany z aplikacjami jest obecnie tak potężny. Dzisiaj chciałbym, abyśmy skupili się na dwóch z nich. Mimo, że będę je porównywał, to chce zaznaczyć, że nie jest to żaden tekst sponsorowany. Chciałbym bowiem, abyśmy opisali dwie apki, którymi są Tinder i Badoo. Dlaczego chce, abyśmy poruszyli temat aplikacji randkowych? Ze względu na samotność, samotność w życiu, ale również w sieci.

Jeśli wierzyć w statystki, to na ten moment mamy w Polsce 7,5 mln singli. Jest to bardzo duża grupa osób, więc nie ma co się dziwić, że powstały takie aplikacje, jak Tinder, czy Badoo. Był to po prostu ogromny rynek, szczególnie, kiedy spojrzymy na niego w kontekście globalnym. Wielu z singli jest nimi z wyboru, jednak ogromna część z nich szuka czegoś stałego, mówiąc krótko- miłości. Single istnieli od zawsze, jest to naturalne, że część naszego społeczeństwa z pewnych powodów żyje „osobno”. W dzisiejszych czasach możemy dostrzec, jednak bardzo niebezpieczny trend. Ludzie zaczęli przenosić swoje życie do sieci. Tam szukają znajomości, tam kontaktują się ze światem jednocześnie, paradoksalnie zamykając się do niego. Ograniczenie kontaktów międzyludzkich sprawiło, że poziom „nieśmiałości” i problemów z nawiązywaniem kontaktów międzyludzkich u osób, które do tej pory je miały, jeszcze bardziej się powiększył.

Match i co dalej?

Ogromne grono osób zaczęło używać aplikacji randkowych. Do pewnego czasu, bardzo popularna była „fotka”, która dzisiaj praktycznie wymarła, lub dzieją się na niej dziwne rzeczy (uwierzcie ? ). Obecnie prym wiodą Tinder i Badoo. Portale te są często wybawieniem dla osób samotnych, które przy okazji są bardzo nieśmiałe. Szczególnie osoby z tą drugą cechą, mają okazje na nawiązanie kontaktu, kontaktu, który początkowo jest przez wiadomość prywatną. Jest to ogromny plus portali randkowych. Dlaczego? Wyobraźmy sobie, że podoba Ci się dziewczyna. Nazwijmy ją „X”. Twój poziom pewności siebie nie jest duży, masz niską samoocenę i małe doświadczenie w nawiązywaniu kontaktów na żywo. Jak myślisz? Jak będzie wyglądać Twoja rozmowa z nią? Jestem przekonany, że nie dojdzie do niej wcale, lub będzie wyglądała dość żałośnie. Nie, nie chce Cię dołować, po prostu sam byłem w podobnym momencie, ale o tym później. Kolejną szansą dla osoby, która ma problemy z nawiązywaniem kontaktów na żywo jest szansa kontaktu w internecie. Dziewczyny, które powszechnie uznawane są za ładne, tak od 7/10 w górę (dystansik) dostają całą masę wiadomości, chociażby na Facebooku. Wytłumaczmy sobie na starcie. Pisanie do osoby, której nie znamy na żywo, nie mamy jej nawet w znajomych jest desperacją i na 99 procent skończy się fiaskiem. Jaka jest, więc alternatywa? Portale randkowe i apki, jak, właśnie Badoo i Tinder. Tutaj cała idea polega na tym, aby pierwszy kontakt był przez wiadomość. Jeśli napiszesz- nikt Cię nie wyśmieje, szczególnie, kiedy dojdzie do tego, że zarówno jedna, jak i druga strona przesunie w prawo. Co oznacza „przesunięcie w prawo”? Oba z tych serwisów działają na jednej i tej samej zasadzie. Na ekranie naszych urządzeń mobilnych widzimy zdjęcia danej osoby i jeśli chcemy, możemy wyświetlić jej opis i poznać dokładną lokalizację. Jeśli osoba nam się spodoba, dajemy serduszko, lub przesuwamy w prawo. Jeśli tak nie będzie- w lewo. W momencie, kiedy druga strona również przesunie w prawo - mamy sparowanie.

Reklama

Badoo vs Tinder

Czołowe aplikacje randkowe, to Badoo i Tinder. Chciałbym na tym etapie je porównać ze sobą. Będę kierował się własnymi doświadczeniami, które…Są dość spore, ale o tym, jeszcze za kilka zdań. ? Moim zdaniem w tym starciu wygrywa Badoo. Dlaczego? Co prawda, rejestracja na obu z tych aplikacji jest w pełni darmowa, jednak liczba osób, które możemy „przeglądnąć” przez przesunięcie w lewo i prawo jest różna. Tutaj zdecydowanie korzystniej wypada Badoo. Darmowych „przesunięć” mamy tutaj zdecydowanie więcej niż na Tinderze. Jest to stosunek oscylujący w graniach 1 do 4. Co to oznacza? Kiedy na Tinderze możemy „przesunąć” kilkadziesiąt osób dziennie za darmo, wtedy na Badoo możemy zrobić to kilkaset razy. Kiedy na Tinderze na nową „porcję” przesunięć musimy czekać całą dobę, na Badoo jest to kilka godzin i możemy scrollować dalej. Oba te serwisy proponują, oczywiście wersje premium. Aplikacja Tindera oferuje dwa pakiety. Tinder Plus (tutaj koszt to 88 zł za miesiąc) i Tinder Gold, za który musimy zapłacić, bagatela 134 złote miesięcznie. Czy to dużo? Dla większości osób, jeśli mówimy o kosztach, jakie muszą ponieść za aplikację- tak. Co dają nam te pakiety? Zyskujemy dzięki nim nielimitowane „przesunięcia”, możemy dotrzeć do informacji, które zazwyczaj są niedostępne. Dodatkowo, możemy ukryć część własnych danych. To dobra opcja szczególnie dla osób, które niezbyt by chciały, aby znajomi łatwo znajdowali ich na tym portalu, a uwierz, że mieszkając w tym samym mieście co oni- spotkasz ich tutaj masę. ? Jeśli nie chcemy wydawać, aż tak dużej kwoty- możemy kupić za cztery złote pięć „boostów”, dzięki nim możemy przez 30ści minut znaleźć się na ekranach wszystkich użytkowników w okolicy. Drugi portal to Badoo. Tutaj pakiet to koszt 21.99 zł za tydzień, 73.99 zł za miesiąc, 174.99 zł za trzy i 414.99 zł DOŻYWOTNIO. Uważam z własnych doświadczeń, że Badoo jest bardziej ekonomiczną opcją pod względem finansowym. Bardzo często, szczególnie po stronie kobiet, serwis ten wychodzi z inicjatywą i częste oferuje darmowe konto premium dożywotnio, co moim zdaniem, jest świetną zachętą, aby zostać tam dłużej. Od jakiegoś czasu „goni” on również Tindera pod względem lokalizacji. Co mam na myśli? Do tej pory Tinder wygrywał z Badoo pod względem tego, jak wyszukiwał osoby, które potencjalnie mogły być naszą parą. Mogliśmy ustalić bardzo konkretnie, do ilu kilometrów wyszukiwane będę osoby. Badoo miało z tym problem i w teorii pokazywało nam osoby, które są blisko nas, jednak często, aby nas zachęcić do korzystania z apki, pokazywało nam również osoby, które mieszkały dość daleko (czasem było to nawet inne województwo!!!), jednak przesunęły nas one „w prawo” i dzięki temu, serwis nas z nimi parował. Ostatnimi czasy to się zmieniło, Badoo, mimo, że musi jeszcze nieco popracować nad dokładnością funkcjonowania (nie zawsze wyszukuje wszystkie osoby w naszej lokalizacji), to wprowadził on możliwość wyszukiwania osób po odległości, podobnie jak Tinder.

Chce już na kawę!

Przejdźmy do rzeczy. Porównaliśmy już te dwa serwisy pod kilkoma aspekatami, jednak wciąż nie odpowiedzieliśmy sobie na podstawowe pytanie, mianowicie „czy warto?”. Tutaj musisz najpierw ustalić, czego szukasz. Jakiej „formy” znajomości. To portale dla osób dorosłych, więc tak też porozmawiajmy. Nie da się ukryć, że ludzie szukają tam wielu rzeczy. Nie zawsze jest to miłość, przyjaźń, czy po prostu kawa. Często wielu użytkowników nie kryje się z tym, że szuka „przelotnych znajomości”. Wiem, wiem, teraz masz w głowie masę serwisów, które często wyświetlały się w reklamach z dopiskiem „jestem napalony/a i czekam pięć minut drogi od Ciebie”. Tinder, ani Badoo tak nie działają. To realne portale i realne osoby. Skąd to wiem? Jestem, a w zasadzie byłem ich czynnym użytkownikiem. Bardzo „czynnym”. Za sobą mam jakieś… sto spotkań. Tak, wiem, to wiele. Ale to chyba dobrze, prawda? Przecież tego szukamy. ? Tutaj nie ma żadnych wymówek. Dawniej sam byłem skrajnie nieśmiały, poniekąd pomogły mi to przełamać randki z dziewczynami z tych portali. Nikt nie zrobi nic za Ciebie, jednak w momencie, kiedy dobrze zaczniesz rozmowę, to gwarantuję Ci, że możesz poznać masę wartościowych osób. To nie portale, jak czateria, 6obcy i tym podobne. Tutaj ludzie realnie chcą się spotykać i jestem przekonany, że Tobie też się uda kogoś spotkać. Sprawdź więcej na https://www.poradnikrandkowy.pl/

Reklama

Próbuj i miej „wyniki”

Techniczne sprawy mamy za sobą, więc przejdźmy do praktyki. Nie będę udawał mentora życia, spokojnie. Chce Ci tylko uświadomić, że te portale mogą Ci pomóc w przełamaniu nieśmiałości, czy poznaniu masy ciekawych osób. Jestem tego przykładem. Na początku sam próbowałem poprawić swoje relacje z kobietami. Z kolejnymi spotkaniami stawałem się coraz pewniejszy siebie. Z czasem zacząłem traktować te spotkania, jako metodę na spędzanie wolnego czasu z nowymi osobami. Moje randki przestały być zwykłymi spotkaniami przy kawie, czy piwie. Zacząłem proponować coraz ciekawsze metody spędzania wolnego czasu. Od wspólnej gry na okularach VR, przez komory aerodynamiczne, aż do…. Skoku na Bungee. Tak, dziewczyna się odważyła. Na pierwszym spotkaniu. ? Suma, summarum poznałem tak dziewczynę z którą jestem od półtora roku. Więc co mogę Ci radzić? Spotykaj się, poznawaj nowe osoby, bądź spontaniczny. Łatwość spotkań sprawia, że te dziewczyny są często znużone wiecznym wychodzeniem na kawę i pytaniem ich o to, co robią w życiu. Bądź pewny siebie i często improwizuj tak, aby nie być „jak każdy”, ale przede wszystkim - baw się. To ma być przyjemność?

Materiał sponsorowany
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości