W Sławianowie pożar objął 50 ha pola, spłonął również samochód strażaka ochotnika, który zatrzymał się, by pomóc kolegom. W Annopolu ogień strawił 3 ha pszenicy
Dziś (1 sierpnia) po godzinie 12.00 do KP PSP Złotów wpłynęło zawiadomienie o pożarze w Sławianowie.
W ogniu stanęło 40 ha zboża i słoma po kombajnie zalegająca na 10 ha.
Palił się także samochód druha z ochotniczej straży pożarnej, który zobaczywszy ogień, zatrzymał się by pomóc kolegom.
Zostawił on renault lagunę przy poboczu, a w czasie, kiedy brał udział w akcji gaśniczej – jak informuje oficer prasowy złotowskiej Komendy Kazimierz Wiebskowski – ogień przemieścił się w kierunku jezdni. Kiedy zauważono, że auto płonie, na odjazd w bezpieczne miejsce było już za późno. „Renówka”, mimo akcji gaśniczej, spłonęła doszczętnie.
Z ogniem przez blisko dwie godziny walczyło w Sławianowie czternaście jednostek straży pożarnej z powiatów złotowskiego i pilskiego. Interweniowali strażacy z JRG Złotów i JRG Piła oraz OSP Blękwit, Święta, Kleszczyna, Krajenka, Podróżna, Kujan, Wysoka, Łobżenica i Miasteczko Krajeńskie.
Tego samego dnia tuż przed godziną 13.00 odebrano zgłoszenie o pożarze pola w Annopolu. W ogniu stanęły 3 ha pszenicy.
Przez prawie półtora godziny z żywiołem zmagali się strażacy z JRG Złotów i OSP Krajenka, Osówka, Tarnówka, Augustowo oraz Głomsk.
Pomiędzy 20 lipca a 1 sierpnia strażacy osiemnaście razy byli wzywani do pożarów. Sześć z nich dotyczyło pól uprawnych.
Patrycja Kajewska fot. Grzegorz Zięba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze