„Do policjantów pełniących służbę w pilskiej komendzie oraz w jednostkach na terenie powiatu trafiło pięć nowych, oznakowanych radiowozów, w tym dwa auta terenowe”
– czytamy na stronie Komendy Powiatowej Policji w Pile. Takie zakupy, za łączną kwotę 236 tys. złotych były możliwe dzięki finansowaniu przez Komendę Główną Policji, powiat pilski oraz gminy: Piła, Szydłowo, Białośliwie i Miasteczko Krajeńskie (samorządy wyłożyły ponad 116 tys. zł). Okazuje się, że w przypadku Łobżenicy nowy radiowóz również byłby pilnie potrzebny.
Jeszcze na początku 2017 roku na stanie posterunku w stolicy gminy znajdowały się dwa radiowozy.
Młodsze auto – kia ceed, rocznik 2007, służyło w posterunku dziesięć lat i przejechało w tym czasie ponad 200 tys. kilometrów. Starszy pojazd – używany fiat albea, rocznik 2005 został przekazany i służył na terenie gminy około dziesięć lat, robiąc jeszcze większy przebieg. W końcówce 2016 roku pojazd kia został zabrany do serwisu na dłuższy czas. Tam ustalono, że doszło do usterki silnika, której naprawa przewyższała wartość samochodu. Nieco później z eksploatacji wycofano fiata. Pojazd ten sprawdzał się na terenach wiejskich i nieutwardzonych drogach, gdyż miał dość wysokie zawieszenie. Jednak wiek i przebieg zrobiły swoje. Auto było wyeksploatowane i dręczyły je coraz częstsze i coraz poważniejsze usterki, dlatego zadecydowano o jego zezłomowaniu
Reklama
– wyjaśnia sierż. sztab. Jędrzej Panglisz z zespołu prasowego z KPP w Pile.
Od tamtego czasu, czyli wiosny ubiegłego roku łobżeniccy funkcjonariusze pełnią służbę użytkując samochód wypożyczony z pilskiej komendy.
Wykonują wszystkie działania zgodnie z naszą służbą, jednak nie ma co ukrywać, że jest to duże utrudnienie i lepiej byłoby mieć na stanie swój radiowóz. Komenda Powiatowa Policji w Pile wnioskowała do gminy o wsparcie zakupu nowego pojazdu. Finansowanie mogłoby się wówczas odbyć na zasadach podobnych do tych, jakie zastosowano przy ostatnich zakupach aut dla policji z końca stycznia. Wówczas na wóz wart nieco ponad 80 tys. złotych: 40 tys. zł przeznaczała Komenda Główna Policji, 20 tys. zł powiat i 20 tys. zł dana gmina
Reklama
– dodaje J. Panglisz. Z ustaleń naszej redakcji wynika, że w przypadku łobżenickiego samorządu po raz ostatni gmina partycypowała w zakupie radiowozu w 1993 roku. Był to polonez.
Ten zakup miał miejsce za czasów urzędowania w roli burmistrza Edwarda Starszaka.
Odbyło się wtedy uroczyste przekazanie. Polonez zastąpił wysłużonego uaza
– wspomina E. Starszak. Co sądzi o tym, by ponownie wesprzeć z budżetu gminy tego typu inicjatywę?
W kolejnych latach i kadencjach pamiętaliśmy o policji. Kupowane albo dotowane były różne rzeczy, od urządzeń do pomiaru prędkości po remont posterunku. Jeśli chodzi o radiowóz to taki wniosek nie był przedstawiany na Komisji Budżetu i Rozwoju Gospodarczego RM w Łobżenicy przez burmistrza, nie jest więc zapisany w budżecie. Aby tak się stało, należałoby wskazać źródło finansowania, czego na tę chwilę także nie ma. Z drugiej jednak strony auto dla policji to nie luksus, a podstawowe narzędzie pracy i ta kwestia powinna zostać rozważona
Reklama
– wyjaśnia.
To jest wstyd dla gminy, żeby taka sytuacja miała miejsce
– komentuje Ryszard Biniak, radny, emerytowany funkcjonariusz Milicji i Policji.
Służbę kończyłem w 1992 roku. W tych dawnych już czasach też musieliśmy prosić o wiele rzeczy, bo brakowało pieniędzy z budżetu centralnego. Było jednak o tyle łatwiej, że w okolicy istniało sporo zakładów pracy, które nas wspierały, bo zależało im na bezpieczeństwie. A teraz kto ma ich wspierać, jeśli nie samorząd? My wszyscy, z naszych podatków. Nam też powinno zależeć na bezpieczeństwie. Nieprzekazanie wniosku z Komendy Powiatowej Policji w Pile do rozpatrzenia przez radę, czy mamy na to pieniądze w budżecie, to wina burmistrza i zastępcy burmistrza
Reklama
– ocenia R. Biniak.
– Nie zamknęliśmy żadnej drogi, żadnego dialogu. Do tego wniosku można wrócić w każdej chwili na poziomie tzw. projektu burmistrza. Nieco ponad 20 tys. złotych nie jest kwotą zaporową – mówi włodarz gminy Piotr Łosoś. Dodaje też, że temat zostanie przedyskutowany na najbliższych komisjach rady.
KPP w Pile zwróciła się do nas z prośbą o dofinansowanie budowy nowej komendy, czego nie uważam za pilną potrzebę. Co innego radiowóz do naszej gminy. To sprawa ważna, nad którą należy się pochylić i możliwie szybko podjąć odpowiednie decyzje
Reklama
– stwierdza P. Łosoś. Dodaje ponadto, że istnieją wstępne ustalenia, że jeśliby gmina partycypowała w zakupie pojazdu do miejscowego posterunku najpewniej byłoby to auto mające właściwości terenowe. Przemawia za tym około 140 km dróg gruntowych na terenie gminy, gdzie tego typu samochód sprawdziłby się lepiej niż klasyczna osobówka.
6 lutego odbyliśmy odprawę w łobżenickim posterunku. Uczestniczył w niej również burmistrz Łobżenicy, z którym rozmawialiśmy między innymi na temat zakupu i finansowania radiowozu dla miejscowych policjantów. Zadeklarował on współdziałanie w tym względzie, jeśli auto byłoby kupowane w systemie 50% wartości Komenda Główna Policji, 25% powiat pilski i 25% gmina
Reklama
– informuje mł. insp. Sebastian Cichocki, Komendant Powiatowy Policji w Pile.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak, dopłacajcie do zakupu samochodu z gminnego budżetu, bo centralapolicji musi mieć pieniądze na konfetti, anielskie stroje, miesięcznice i stawianie barierek przed sejmem i na Krakowskim Przedmieściu.
np do odbierania dzieci ze szkoły
Ja widzę często policje na orlenie na kawie i hot-dogach. A kilometrówka się robi jak się wykorzystuje służbowy samochód do celów prywatnych. I sprzet sie szybciej zuzywa.
A może niech łobżeniccy radni złoża się i dołożą do nowego Radiowozu piękny gest dla bezpieczeństwa mieszkańców.
Polska jezyk bardo trudna?
Piszcie ludzie dziury! Jak pomóc wam potrzebna to dzwonić pod 997 i chcecie policję na juz, pieszo mają przyjść? Wiadomo ze potrzebny jest radiowóz a wasze wypomoinki są zbędne!
Ja proponuję żeby na twoim grzbiecie jeździli
Widzę, że niektórzy pisząc bzdury za baranów mogliby być zakwalifikowani.
Pieszo niech chodza to przynajmiej może będzie lepsza statystyka.
Wszędzie oszczędności. Nie ma na bierzące naprawy, a jak się coś popsuje już konkretnego to stary na złomowisko i kupują nowy radiowóz.Opony zjechane poniżej punktów konstrukcujnych gdzie jazda z takimi oponami zagraża życiu i bezpieczeństwu osób jadących radiowozem jak i innych uczestników ruchu drogowego. Czy na to nie ma paragrafu? Zwykłemu Kowalskiemu zatrzymuje się dowód rejestracyjny i wypisuje mandat za stan techniczny. Ponadto zakazuje kontynuowania dalszej jazdy smodzielnie ( tylko wolno przewieźć samochód na lawecie)
2007 rok i 200 tysięcy kilometrów. Samochody z zagranicy tyle maja pod warunkiem, że przywiózł je pan Józek od niemieckiego emeryta, który to emeryt płakał jak sprzedawał i jeszcze ostatnie fotki na pamiątke sobie zrobił ale książki serwisowej nie ma bo mu pies pożarł.
Jak widze jak złotowscy policjanci traktują samochód służbowy to powinni pieszo chodzić. Za maprawy płaci podatnik więc nie muszą szanować.
rowery i wio,wyniki byłyby takie same..
Tak, dopłacajcie do zakupu samochodu z gminnego budżetu, bo centralapolicji musi mieć pieniądze na konfetti, anielskie stroje, miesięcznice i stawianie barierek przed sejmem i na Krakowskim Przedmieściu.
np do odbierania dzieci ze szkoły
Ja widzę często policje na orlenie na kawie i hot-dogach. A kilometrówka się robi jak się wykorzystuje służbowy samochód do celów prywatnych. I sprzet sie szybciej zuzywa.