Reklama

Policjanci i strażacy oddali hołd zastrzelonemu funkcjonariuszowi

29/11/2024 14:17

Ten doniosły moment miał miejsce w piątkowe południe na placu Komendy Powiatowej Policji w Złotowie

Tym samym złotowscy policjanci, a także strażacy, włączyli się w to, co działo się w całym kraju, kiedy w piątek o godzinie 12 w wielu miejscach Polski zawyły syreny upamiętniające asp. szt. Mateusza Biernackiego. To funkcjonariusz, który przed kilkoma dniami zginął w wyniku postrzelenia przez innego funkcjonariusza podczas interwencji na warszawskiej Pradze-Północ. Tragicznie zmarły policjant był 34-letnim funkcjonariuszem Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI.

Dzisiaj odbył się pogrzeb, stąd właśnie w tym dniu w kraju zawyły syreny. Do akcji przyłączyła się Straż Pożarna. W piątkowe południe policjanci ze złotowskiej jednostki wraz ze strażakami Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Złotowie, także oddali hołd tragicznie zmarłemu policjantowi. „Nasz niebieski brat zginął na służbie" – podkreślali mundurowi, oddając CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI!

Reklama

Red.

Fot. KPP Złotów

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    aser - niezalogowany 2024-11-29 14:42:56

    Spoczywaj w pokoju. A teraz trzeba powiedzieć jasno. Zastrzelił go kolega bo miał braki w szkoleniu. Nauka na stolarza, ślusarza czy inny zawód trwa minimum 3 tata teoria i praktyka. Na policjanta ile? 6,5 miesiąca. A póżniej powołują sie na artykuł 15 o policji i chcą legitymować mimo, że nie ma przesłanek z artykułu 14 do legitymowania. Tak wygladają szkolenia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Oby nigdy więcej. - niezalogowany 2024-11-29 15:12:41

    Tak, to prawda że ta tragedia nie powinna się zdarzyć. Widać że interwencje są obciążone bardzo dużym ryzykiem. Nie dość że napastnicy, wandale zagrażają otoczeniu, społeczeństwu to jeszcze niosą za sobą takie tragedię jak ta w której napastnikowi z maczeta nic się nie stało. To nie tak powinno wyglądać bo braki przeszkolenia ogromne i być może nie ci co powinni i chcą do policji się dostają. Wojskowemu po dwóch latach służby trudno sobie wyobrazić by podczas jakichkolwiek interwencji, ćwiczeń żołnierz przez pomyłkę strzelał do żołnierza. Oczywiście że zdarzało się często iż sam odbierał sobie życie z broni palnej, ale to inna sprawa. Z tego co się stało trzeba wyciąć wnioski i nie dopuszczać do możliwości użycia broni przed skończeniem odpowiedniego stażu szkoleniowego młodych adeptów. Być może, gdyby w tamtym przypadku był drugi doświadczony policjant, może by nie doszło do tej tragedii. No ale to gdyby, teraz tylko ogromne współczucie dla rodziny i oby taka tragedia się nie powtórzyła.

    • Zgłoś wpis
  • do powyżej - niezalogowany 2024-11-29 18:38:11

    Efekt szkolenia na ,,skróty'' bardzo często trafiające do tej formacji przypadkowe osoby. Aby podjąć szybką decyzję celem użyć broni trzeba mieć do tego odpowiednie predyspozycje, to nie Dziki Zachód kiedy strzela się bez namysłu ,,z biodra''.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości