W piątek 10 października po policyjnym pościgu zginął mężczyzna. Pytamy policjantów, w jaki sposób powinna być prowadzona taka akcja i kiedy można pościgu zaniechać
- Policjant w każdym takim przypadku dąży do zatrzymania sprawcy wykroczenia – tak o pościgu, który w piątek 10 października prowadziła policja mówi rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Złotowie st. sierż. Maciej Forecki. O podjęciu pościgu za osobą, która nie zatrzymała się do kontroli, decyduje policjant z patrolu, jego przełożony lub dyżurny.
W piątek 10 października na trasie Radawnica – Złotów policjanci nie mieli czasu organizować blokady, po prostu ruszyli za kierowcą opla. Zdaniem rzecznika policji wzięli oni pod uwagę to, że droga w tym miejscu jest wąska i kręta. Zdarza się, że policjanci odstępują od wszczęcia pościgu, gdy zagrożone może być życie lub zdrowie osób trzecich. W tym przypadku takich przesłanek być nie miało. - Czy z uwagi na fakt krętej i niebezpiecznej drogi policjant ma odstępować od podjęcia czynności służbowej przewidzianej przepisami prawa? - pyta st. sierż. Maciej Forecki, a zaraz potem dopowiada: - Policjant, zgodnie ze słowami roty ślubowania, prowadzi czynności nawet z narażeniem życia i zdrowia własnego. Ponadto dostosowuje on na bieżąco taktykę prowadzonego pościgu do rodzaju drogi, warunków drogowych, natężenia ruchu, warunków atmosferycznych.
W sytuacji z piątku 10 października funkcjonariusze ruszyli za uciekającym kierowcą, a o podjęciu pościgu poinformowali dyżurnego komendy.
[[reklama]]
Sprawdzą działania policjantów
Ponieważ ścigany kierowca zginął w wypadku, postępowanie wyjaśniające w tej sprawie podjęła prokuratura. - Natomiast policja prowadzi wewnętrzne postępowanie wyjaśniające, które sprawdza, czy funkcjonariusze zastosowali się do obowiązujących przepisów prawa, wytycznych Komendanta Głównego Policji oraz czy postępowali zgodnie z procedurami – informuje rzecznik KPP Złotów. Wyjaśnić ma ono także, z jaką prędkością jechali policjanci w czasie pościgu. Trzeba pamiętać, że radiowóz z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi jest pojazdem uprzywilejowanym i może nie stosować się do przepisów ruchu drogowego (z zachowaniem szczególnej ostrożności, zgodnie z art. 53 Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym).
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze