O krok od tragedii w Sypniewie. Od nieszczęścia wybawił policjant.
W czwartek 9 listopadao godzinie 16:30 policjanci z Komisariatu Policji w Jastrowiu na terenie gminy w miejscowości Sypniewo patrolowali miejscowość. W pewnym momencie do radiowozu, podjechało małżeństwo, a z pojazdu wybiegła kobieta krzycząc, że jej syn nie oddycha. Policjanci podbiegli do trzymiesięcznego dziecka, które było już sine.
Sierżant sztabowy Damian Kledzik natychmiast podjął czynności ratunkowe. Udrożnili drogi oddechowe i z uwagi na brak wyczuwalnego oddechu przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Podjęte działania już po chwili dały oczekiwany efekt. Niemowlę zaczęło samodzielnie oddychać.
Do czasu przyjazdu Zespołu Ratownictwa Medycznego, mały chłopiec przebywał pod opieką policjanta, który okrył go i kontrolował jego oddech. Po przyjeździe ratowników, dziecko wraz z matką zostało zabrane do złotowskiego szpitala i tego samego dnia wróciło z rodzicami do domu.
Sam policjant nie czuje się bohaterem, podkreśla jednak, iż sam będąc ojcem, wie jak ważne jest w sytuacjach zagrażających życiu, opanowanie stresu i spokój.
Foto: Za zgodą naszej czytelniczki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Prawdziwy bohater! Brawo i wielki szacun dla tego Pana! Widać po zdjęciach, ze bardzo to "przeżył"!
Odpowiedni ludzie w odpowiednim miejscu. Brawo. Oby więcej takich, którzy przywrócą honor tej służbie utracony przez ostatnie 2 lata przez pałkarzy.
Właściwi ludzie we właściwym miejscu. I najważniejsze że potrafili pomóc. Szacun ????????????
???????????????????????????????????????? BRAWO!!!
Brawooo!!!
Wielkie brawa dla Pana policjanta .
Brawo????
No Kledziu szacun wielki!!
Cieszy finał trudnego zdarzenia w którym niewielu by wiedziało co zrobić. Wspaniała reakcja matki która za wszelką cenę szukała pomocy biegnąc przed dom. Rozważna postawa policjanta który na szczęście był w tym miejscu. Można powiedzieć że zbieg okoliczności w zagrożeniu które istniało, miał cudowne zakończenie a wszystko dzięki temu że matka i policjant zrobili to co mogli i powinni zrobić. Wiemy że nie jest to łatwe, gdyż nie każdy w takiej sytuacji wiedział by co robić tym bardziej, kiedy strach zmienia mięśnie nóg w watę a myślenie wyłącza. Tu było inaczej, dlatego policjantowi, należą się wielkie słowa uznania i gratulacje od wszystkich.
Potwierdzam każde Twoje słowo. 17 lat temu mój syn też się zakrztusił, miał 4 miesiące. Ja zesztywniałam jakbym była z drewna . Nie wiem jak wydobyłam z siebie skowyt, który usłyszał mąż na podwórku , to on uratował nasze dziecko bo ja nie potrafiłam nawet się ruszyć. Obraz często budzi mnie w nocy i wtedy wiem ,że ludzkie życie jest bardzo kruche i przerwać je może sekunda. Gratuluję Matce i Policjantowi.
Brawo Panowie Policjanci !!!!
Brawo! Naprawde wielki szacunek dla policjanta
Postawa godna szacunku.
Wielki szacunek dla tego pana Policjanta
Wielkie brawa
Cudownie czyta się takie wiadomości, po tych wszystkich złych miod na serca
Szacunek
Brawa dla policjantów! :)
Szacun brawo i serdeczne pozdrowienia dla bohatera bo nie jeden by uciekł a tu instynkt i bohater widać że ma poczucie rodzica jeszcze raz brawo .
Prawdziwy bohater! Brawo i wielki szacun dla tego Pana! Widać po zdjęciach, ze bardzo to "przeżył"!
Odpowiedni ludzie w odpowiednim miejscu. Brawo. Oby więcej takich, którzy przywrócą honor tej służbie utracony przez ostatnie 2 lata przez pałkarzy.
Właściwi ludzie we właściwym miejscu. I najważniejsze że potrafili pomóc. Szacun ????????????