Reklama

Policjant w czasie służby na obiedzie

23/02/2015 08:12
- Jak to jest, że policjant w mundurze przyjeżdża sobie radiowozem po obiadek?! - oburza się nasz czytelnik. - Policjant też człowiek i zjeść musi - odpowiada rzecznik komendy

Widok policjanta z trojakiem obiadowym w dłoni tak zbulwersował obywatela, że ten w ciągu kilku minut dzwonił do nas osiem razy. Mieszkaniec naszego powiatu przyłapał funkcjonariusza w środę 28 stycznia o godzinie 15:30, gdy ten wchodził do baru w budynku Starostwa Powiatowego w Złotowie. - Czy to w porządku, że w godzinach pracy i przy użyciu służbowego auta załatwia on prywatne sprawy? - dopytywał zgłaszający. Nazwiska nie podał, bo jest przedsiębiorcą i woli się nie ujawniać. Podał za to numer rejestracyjny radiowozu.

Trochę to śmieszne

W imieniu czytelnika o zdarzenie to zapytaliśmy rzecznika Komendy Powiatowej Policji w Złotowie Macieja Foreckiego. Starszy sierżant nie chciał w rewelacje mieszkańca uwierzyć. - Może jakąś pocztę doręczali czy dowody rejestracyjne i taki był nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Wątpię, żeby ktokolwiek z policjantów sobie w czasie służby jechał i obiad odbierał. To by było trochę śmieszne. Wątpię, żeby któryś z policjantów się na takie coś zdecydował. Jeszcze w pełnym umundurowaniu i policyjnym radiowozem – stwierdził. Na koniec dodał, że to jest wersja obywatela, mimo to postara się ją sprawdzić. W międzyczasie tajemniczy informator zadzwonił do nas ponownie z pytaniem, czy już wiemy, dlaczego policjant w czasie pracy odbierał sobie obiadek. Na sugestię, że nie ma zdjęcia owego funkcjonariusza i trudno będzie ustalić coś na pewno, zareagował nerwowo. - Jak policjant coś mówi, to trzeba mu wierzyć na słowo, a jak obywatel, to jego słowo nic nie znaczy?!

Policjant też człowiek

Znaczy. Rzecznik policji potwierdził, że jeden z policjantów był we wskazanym miejscu i czasie (w trakcie patrolu) po obiad. - Policjantowi w trakcie służby przysługuje 20 minut przerwy, a z uwagi na fakt, iż ten policjant pełnił już służbę ponad 8 godzin, czyli teoretycznie był już po służbie, pojechali po obiad i zjedli go w komendzie – st. sierż. M. Forecki zmienił liczbę na mnogą, choć nasz czytelnik jest pewny, że po obiad przyjechał jeden mundurowy. To jednak z tropu go nie zbija. - Nie wchodźmy w absurdy. Dziwi mnie zachowanie społeczeństwa, bo każdy inny ma prawo zjeść sobie obiad w pracy, a policjant nie ma takiego prawa? - dziwi się rzecznik KPP Złotów. Prawo do obiadu ma każdy, tyle że nie każdy wykorzystuje do jego dostarczenia radiowóz.

Łukasz Opłatek

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości