Mecz 2. kolejki pilskiej Klasy Okręgowej lepiej rozpoczęli gospodarze, ale potem inicjatywę przejęli przyjezdni. Ostatecznie Polonia zremisowała z GLKS-em 3:3
Mecze pomiędzy Polonią Jastrowie a GLKS-em Wysoka od zawsze dostarczają kibicom wielu piłkarskich emocji. Nie inaczej było i dzisiaj, choć wszystko co najlepsze, wydarzyło się dopiero w drugiej odsłonie spotkania. Po zmianie stron prowadzenie objęła Polonia po bramce zdobytej przez Michała Fertikowskiego. Wkrótce na 2:0 z rzutu karnego podwyższył Radosław Leoniak, a jastrowscy kibice mogli być już niemal pewni, że ich ulubieńcy dowiozą zwycięstwo do końcowego gwizdka arbitra. Pierwsze wątpliwości pojawiły się już niebawem - najpierw z rzutu karnego bramkę kontaktową dla GLKS strzelił Bartosz Pytliński, później do wyrównania 2:2 doprowadził Cezary Kosmowski. W tej części z większą łatwością do sytuacji strzeleckich dochodzili goście, którzy jeszcze dwukrotnie pokonali miejscowego bramkarza, ale w obu przypadkach sędzia dopatrzył się spalonego. Co nie udało się zawodnikom z Wysokiej, udało się Michałowi Fertikowskiemu, który w końcówce strzelił na 3:2 dla Polonii. Goście postawili wszystko na jedną kartę i w jednej z ostatnich akcji meczu zdołali doprowadzić do remisu 3:3. Po zamieszaniu w polu karnym gospodarzy najzimniejszą krew zachował Robert Wienke, który uratował dla swojego zespołu cenny punkt.
Klasa okręgowa Red Box, grupa: wielkopolska I
Kolejka 2 (17 sierpnia)
Polonia Jastrowie - GLKS Wysoka 3:3 (0:0)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Forma jest . Patrząc pozytywnie lepsze to nic poprzedni sezon. W czym jest wina że takie wyniki ?
Dwa punkty w dwóch meczach w lidze niżej. Czyżby forma faktycznie była lepsza?
Forma jest . Patrząc pozytywnie lepsze to nic poprzedni sezon. W czym jest wina że takie wyniki ?
Dwa punkty w dwóch meczach w lidze niżej. Czyżby forma faktycznie była lepsza?